No niestety. Nie czuję się zbyt dobrze

Bóle głowy niemal codziennie, mdłości nawet przy nachylaniu(!!! – może powinnam się wybrać do laryngologa znowu), jestem na okrągło wymęczona.

Śpię do 10 -11, potem drzemka popołudniowa, potem drzemka poobiednia, potem trochę aktywności, potem filmy w łóżku i spać.

Nie wiem dlaczego. Właściwie mogę tylko zgadywać, ale myślę, że moje zgadywanki są trafne. Otóż, znowu jestem wymęczona. Wzięłam na siebie nowe obowiązki i – chociaż nie ma ich mnóstwo, łączą się tym razem wychodzeniem z domu (Jadłodzielnia) i stresem (rzecz, którą się niedługo pochwalę i nawet poproszę o pomoc:). Zeszły tydzień dał mi też w kość.

Nie mam jak ograniczać tych aktywności, bo wszystkiego chcę chcę chcę chcę, a może muszę? :)

Bóle głowy towarzyszą mi niestety od udaru, neuromęczliwość też. I co zrobię? Mogę tylko marudzić (nieeee), albo spać. Wybieram to drugie!

Zatem, chociaż pomysłów na notki mam miliony, zaczętych szkiców z 70 (zaczynam i odpływam;p), nie piszę do Was tak często, jakbym chciała. Wybaczcie.

Jak wypracuję sobie Nową Rutynę, będę pisać częściej. Słowo Lewaczki!

No bo przecież to jest jedyne miejsce, w którym naprawdę czuję się doceniana i które obecnie naprawdę kocham (to drugie… Oprócz mojego hamaka:P) .

Myślę, że napiszę coś jeszcze w tym tygodniu Wam skrobnę. Może nawet o Angelinie Jolie?;)

 

2 myśli nt. „No niestety. Nie czuję się zbyt dobrze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.