Coraz więcej udarów w mediach

plakat 1na6Coraz więcej udarów w mediach. To znaczy czego? Informacji udarowych. I w TV i w prasie. Moja babcia czyta życie na gorąco i wiem, że co kilka numerów jest coś wspomniane. A to o spastyczności, a to o udarze, a to o rehabilitacji… Szukam takich informacji, ale oczywiście nie kupuję wszystkich gazet, więc o wielu piszę. Ale wiem, że udarów mózgu jest w mediach coraz więcej.

A może to tylko ja zauważam, bo mnie to dotyczy?W każdym razie wydaje mi się, że udarów w mediach jest coraz więcej. To pewnie zasługa organizacji szerzących świadomość o udarach, np. Fundacji Udaru Mózgu i Stowarzyszenia Udarowcy, ale też dwóch innych czynników.

  1. w Europie widać zwiększoną częstotliwość występowania udarów;
  2. gwiazdy, które przeżywają udar czasem nie chowają się w domach i ośrodkach rehabilitacyjnych, tylko widać je. Michał Figurski pokazał, że rehabilituje się i jest coraz lepiej. Nie znosiłam na początku tej medialnej burzy na temat braku hajsu na rehabilitację. Przez to, że wyczytałam krótką wypowiedź o tym, że x zł starcza mu na 2,5 miesiąca. I zrobiłam się wściekła, bo wszystkim osobom po udarze, które znam, starczyłoby to na rok. Ale teraz już nie jestem wściekła. Figurski zrobił masę dobrej roboty dla świadomości o udarach. I za to jestem wdzięczna.

Mówi się też o udarach wśród młodych. Ja do nich należę, halo! ;) ale ta wzrastająca liczba udarów w Europie ma raczej związek z tym, że społeczeństwo się nam starzeje. Pomyślmy. Coraz mniej młodych, coraz więcej starszych, a wraz z wiekiem wzrasta ryzyko udaru. I ilościowo (nasz nowoczesny styl życia robi swoje) i procentowo będzie coraz więcej udarów. I jedynym wyjściem, żeby minimalizować straty w ludziach jest szerzenie świadomości udarowej. Udar wcześniej rozpoznany i dobrze leczony, a potem rehabilitowant, daje nam szansę życia w sprawniejszym świecie.

Dobrze, że widać w mediach naprawdę widać tę chorobę. Albo to tylko ja zauważam?

 

Jedna myśl nt. „Coraz więcej udarów w mediach

  1. Też mam takie wrażenie. Wcześniej nie widziałam też akcji typu „Niech się nieudarzy”, w które teraz włączają się osoby medialne. Dodatkowo w przychodniach, szpitalach ciągle napotykam ulotki i plakaty ostrzegające przed udarem, piszące o szybkiej reakcji i jak rozpoznać udar. To akurat często finansują producenci leków przeciwzakrzepowych. Inna sprawa, że przed udarem rzadko bywałam w takich miejscach to i nie widziałam ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.