Łóżka pielęgnacyjne dla chorego – to można wypożyczyć

Dlaczego w szpitalach stosuje się specjalne łóżka pielęgnacyjne, a nie tapczany, leżanki czy zwykłe łóżka?

Higiena i wygoda.

Choroba w większości przypadków oznacza słabość.  A słabość oznacza kłopoty (albo wręcz brak możliwości) że wstawieniem.

Długotrwałe leżenie z kolei oznacza dyskomfort. Choroba przewlekła, w której chory nie wstaje jest oznacza mnóstwo okropnie ciężkich rzęczy..

Ok,  to

wszystko jasne,  łóżka pielęgnacyjne są wygodne. Tylko skąd je wziąć?

Można kupić oczywiście,  nawet używane. Niestety łóżka rehabilitacyjne nie są refundowane. Materace i poduszki przeciwodlezynowe sa! Przy chorobach,  w których widoki na poprawę (lub odejście…) są duże, Czytaj dalej

Chory nie chce pić i jeść: ogromne wzywanie

kroplówkaZnowu wpis z punktu widzenia opiekuna (I trochę chorego). Co robić, kiedy nasz chory nie chce pić i jeść?

Pisałam już,  że trudno jest zmusić kogoś do rehabilitacji, jeśli jej nie chce. A co, jeśli chory nie chce pić i jeść? Jak go przekonać bez przemocy?

Szczerze mówiąc jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy, z którymi dane było mi się zmierzyć (nie na sobie) w życiu.  Jeśli najpierw przychodzi zrozumienie,  a potem akcja,  może się zdarzyć tak,  że nasz podopieczny bardzo oslabnie.

Diagnoza? Bólu w gardle,  słabość organizmu,  strach przed zachlysnieciem, krztuszenie, czy – to chyba najgorzej – rezygnacja?

Nie wiem jak sobie z tym radzić.  Jeśli chodzi o jedzenie,  ja dostawałam ogromne ilości milkshaków owocowych,  które robił tata, do czasu,  kiedy wrócił mu apetyt.

My póki co próbujemy trochę stanowczością, trochę apelem do logiki (lekarz kazał,  bo…), trochę apelem do dobroci (No weeeź,  łyczek tylko,). ,Przede wszystkim łapiemy też wszystkie najlepsze momenty,  w których świecą się oczy, w których wszyscy jesteśmy radosniejsi. Wtedy jedzenie jakoś łatwiej przychodzi nam wszystkim.  Tylko że  z dnia na dzień, w których chory nie chce pić, czy pije  za mało, o każdy uśmiech walczy się odrobinę dłużej.

Pisałam już, co zmotywowało mnie do picia wody tutaj: http://lewaczka.pl/woda-po-udarze/ ale powodów jest jakieś 450 razy więcej. Dlatego, choć rozumiem że po prostu może się nie chcieć,  martwi mnie zawsze widok prawie pełnej butelki

Noworoczno-urodzinowe postanowienia

new year, nowy rok, sztuczne ognie, fireworksPonieważ moje udarowe urodziny,  nowy rok i prawdziwe urodziny występują na przestrzeni 2 tygodni, zazwyczaj oddzielam podsumowanie roku od postanowień.  Te drugie robię na urodziny.
Wtedy na pytanie, czy zrealizowałam swoje postanowienia  noworoczne,  mogę odpowiedzieć radośnie ‚ach, żadnych nie miałam!”;)

Postanowienia robię na urodziny (;

Oto one: Czytaj dalej

Ależ neurologia to okropny oddział

hospital bedNeurologia. Trudno mi opisać ten oddział z punktu widzenia osoby odwiedzającej.

Depresja i smutek. Wielu ludzi, którzy już nie będą zdrowi. Zaduch. Bo przecież wielu pacjentów rusza się w minimalnym stopniu, pampersy są zmieniane w błyskawicznym tempie, ale czasem, przy natłoku roboty, i to nie starcza. Karmienie pacjentów, namawianie do jedzenia innych. Na twarzach ludzi maluje się cierpienie lub zdezorientowanie. Założę się, że niewiele jest oddziałów, na których tak trudno porozumieć się z pacjentami.

Ja osobiście widziałam tylko jedno smutniejsze miejsce. Dziecięcą kardiologię. Czytaj dalej

Pytania bliskiego – opiekuna. Do tego nie da się przygotować

wózek inwalidzki wheelchair, black&whiteWielu osobom trudno jest wyobrazić sobie pierwsze chwile choroby bliskiego. Te wszystkie pierwsze razy. U mnie też tak było. Teraz wiem o tym nieco więcej.

Wielu z nas to zna, bo opiekowało się swoimi chorymi, wielu z nas było/jest osobą, którą inni się opiekują.

Pomyślcie sobie, na ile pytań musi odpowiedzieć sobie błyskawicznie osoba, która decyduje o naszym losie:  Czytaj dalej

Czwarte udarowe urodziny i tradycyjna lista zmian

serce, heart, artTak tak. Jestem jednocześnie 29, 84 i 4-latką. Wczoraj miałam swoją czwartą rocznicę udaru mózgu, czwate udarowe urodziny.

Co ciekawe… Zapomniałam o tym. jakoś nie zarejestrowałam nadejścia 21 grudnia, dzisiaj dopiero mama mi przypomniała.

Z czym się to wiąże? Możliwe że z tym, że mamy w domu mnóstwo na głowie. Może też z tym, że przetaję się uważać tylko za udarowca, ale też za osobę, która składa się z rożnych części, nie tylko jednej choroby.

Nie umiem odpowiedziec teraz na to pytanie, umiem skonstruować kolejną listę rzeczy, które zmieniły się na lepsze po udarze. Prawda jest taka, że przy moim obecnym nastroju łatwiej by mi było napisać listę odwrotną, ale tradycja to tradycja, zapraszam więc:

Co się zmieniło na lepsze w moim życiu po udarze?

Czytaj dalej

Żel regenerujący tkanki mózgu? Hm…

Ostatnio w rozmowie z nowymi udarowymi znajomymi ktoś powiedział, że gdzieś opracowują lek na udar mózgu. Żel regenerujacy tkanki mózgu. Dla mnie brzmi jak science fiction, jak mnóstwo doniesień, o których czytałam i o których, poza może kilkoma newsami, świat zapomniał.

Sceptycznie podchodzę do każdej rewelacji, w której pojawia się fraza „lek na udar mózgu” lub lek na regenerację mózgu. Niektóre jednak obserwuję baczniej, bo przecież kiedyś może się okazać, że nauka osiągnie rzeczy niemożliwe dla naszych ciał. Póki co wierzę w rehabilitację, odpoczynek i wodę.

Żel regenerujący tkanki mózgu przyciągnął moją uwagę.

mózg, artystyczny mózg, brain, brain stroke

W sumie nie wiem czemu. W zasadzie nie wierzę przecież, że „przełom” w tego typu leczeniu nastąpi w ciągu mojej zmiany na ziemi. Wierzę za to, że będziemy stopniowo ograniczać śmierteność (to już się dzieje i dane typu „udar statystyki” które mogłam podawać, już nie są aktualne) poudarową i wypuszczać ze szpitali ludzi w trochę lepszym stanie.

Ten żel jednak mocno mnie zainteresował (żel na udar mózgu jest opisany pod linkiem, a po angielsku tutaj), Może chodzi o to, że żel tak naprawdę ma działać nie przez magiczne tworzenie neuronów, ale przez regenerację naczyń krwionośnych w martwych obszarach, wokół których mają się regenerować komórki nerwowe. Znikają one przecież przez to, że nie mają tlenu (który jest przenoszony z pomocą hemogobiny). Jak mają się zregenerować czy przeorganizować, skoro nie mają co jeść?

Jakoś podoba mi się, że pomysł robienia wszystkiego po kolei. Może to mrzonka, ale będę tę mrzonkę obserwować. Może kiedyś napiszę wam, że żel regenerujący tkanki mózgu działa. Na ludziach. Bo na razie działa tylko na myszach.