Co to znaczy wyzdrowieć po udarze? Co to znaczy powrót do sprawności? A powrót do pełnej sprawności?

Ostatnio fanpage Otwórz dłoń po udarze zamieścił link do artykułu, którego tytuł krzyczy, że 70 proc. Polaków po udarze zostaje inwalidami. To brzmi dla mnie możliwie. Bo kim jest inwalida?

człowiek, który utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy.

definicję podaję za internetowym słownikiem języka polskiego PWN-u, ale jednak jest we mnie niezgoda na zredukowanie (i rozszerzenie) definicji inwalidy do pracy. Bo czy faktycznie używa się go z myślą o pracy, czy tylko o niepełnosprawności? Ja sama użyłabym słowa inwalida, choć niechętnie, wobec osoby bardzo niepełnosprawnej. Bardziej takiej, która potrzebuje pomocy w myciu i wycieczce do łazienki. O ile może się wybrać do łazienki, niż wobec siebie. Ja częściowo straciłam zdolność do pracy. Ale nie nazwałabym się inwalidą. Po prostu nie.Ale mniejsza o to. Powiedzmy, że faktycznie 70% z nas, tych którzy przeżyli, nie wraca do sprawności (do pełnej sprawności?), a niemal połowa – czyli ile? – traci podstawową samodzielność.Prawie połowa z tych, którzy go przeżywają, nie jest w stanie samodzielnie jeść, chodzić, czy skorzystać z toalety.

Znowu. Prawie połowa, czyli ile? Ale zostawmy to. Artykuł nie mówi o tym, ile osób wraca do sprawności, czy pełnej sprawności – bo i o takich osobach słyszałam… Ale to raczej idzie u mnie w jednostkach, niż dziesiątkach. No, mniejsza. Czym jest powrót  do sprawności?

Ja, dla siebie samej, nie wróciłam do sprawności. Przynajmniej  Bo cały czas muszę pracować nad sobą, ćwiczyć i rehabilitować się. Nie dla przyjemności, kondycji i samopoczucia, tylko dla sprawności. Ręka nie działa za dobrze, a przede wszystkim męczę się bardzo, bardzo po 10 minutach aktywności. Mimo że jestem sprawna: chodzę, myję się, czasem robię rzeczy, których zdrowi nie potrafią, ale CZUJĘ się niezdrowa. To jak jest?

Jill Boyte Taylor uważa, że wyzdrowiała, mimo że nie wszystko jest tak, jak przedtem. Co to znaczy? Jesteśmy zdrowi, kiedy uznamy, że jesteśmy zdrowi? Też żadne kryterium. Przynajmniej dla zusu…

Prawda jest taka, że to bez znaczenia, bo bez dobrej rehabilitacji i leczenia będziemy w gorszym, niż lepszym stanie.

 

 

Jedna myśl nt. „Co to znaczy wyzdrowieć po udarze? Co to znaczy powrót do sprawności? A powrót do pełnej sprawności?

  1. Ja dla państwa jako osoba nie istnieję. Mnie nie ma. Gdyby nie własna determinacja i zaciekłość zapewne nie chodziłabym, nie jadła samodzielnie, nie chodziła do toalety. Czy gdyby nie pomoc najbliższych to istniałabym? Nie. Czy państwo zainteresowało się co ze mną po udarze? Nie. Czy państwo mi w jakikolwiek sposób pomogło? Nie. Czy jestem zdrowsza dlatego, że staram się jak mogę by otoczenie nie widziało mojego złego stanu? Nie. Wręcz odwrotnie. Im lepiej wyglądam i im lepiej robię to co robię, tym częściej mam zarzuty, że udaję (osoby, które mnie nie znają, nie oglądają często lub nie rozumieją itd).Czy jestem inwalidą? Wg mnie nie. Czy jestem niepełnosprawna Wg mnie tak. Czy będę kiedykolwiek pełnosprawna? Nie! Bo w miarę upływu czasu poprawiając nasze możliwości manualne, mózg swoje i tak wie. Potem zaczynają się problemy depresyjne itp. To jest wpisane w chorobę. Nie ma takiej możliwości by odciąć się od tego. Trzeba się nauczyć z tym a właściwie pomimo tego żyć. Państwo interesuje się nami tylko wtedy, kiedy ewentualnie ma coś dać. Wtedy okazuje się, że doznałaś cudownego ozdrowienia. Dlatego jeśli sama o siebie nie zadbasz to będą pisali, że jesteś inwalidą (brzydkie to słowo). Pozdrowienia i trzymaj się ciepło :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.