Galeria twarzy (13): zadzwoniłem. to wspaniałe!

Mam kumpla udarowego, być może już o nim nawet pisałam. Jest on młodym Francuzem (piszemy to wielką literą?;), który przeżył udar mózgu w Polsce.

Wiązało się to z afazją i dużymi problemami z ruchem na przykład. Ale chłopak jest przykładem zaciętości w dochodzeniu do zdrowia. I robienia dobrych rzeczy, działa niestrudzenie na rzecz niepełnosprawnych. I też dzieli się swoją historią. Planuje bloga nawet:) Kiedy gadamy na Skypie, wygląda na pierwszy rzut oka jak ja;) normalny chłopak, który trochę dłużej szuka odpowiednich słów po angielsku. Po prostu:)

Ostatnio zapytałam, co porabiał ostatnio, bo wiem, że skończył się jego staż. I powiedział z uśmiechem:

Dziś na przykład zadzwoniłem. To było wspaniałe! Cudowne… Rok temu, a nie – pół roku temu, to było niemożliwe. A teraz zadzwoniłem. 

Marvelous. Great. Splendid!

Powiedzcie, jak się nie uśmiechnąć?:)

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.