Przyczyny udaru (XI): doustna antykoncepcja i udar mózgu

illnesss, choroba, udar mózguPamiętam (jak przez mgłę, ale i tak) jak w pierwszym szpitalu zaczęła ze mną rozmawiać salowa. Zapytała, czy brałam lekartswa antykoncepcyjne. Kiedy jęknęłam że tak, odpowiedziała „no i już wszystko jasne. Już taką tu mieliśmy„. To nie było podłe lub nieprzyjemne. Po prostu na hasło „antykoncepcja i udar mózgu” wielu osobom świeci się czerwona lampka ostrzegawcza.

Bo nie ma co się czarować, ta Wiedza Powszechna jest podbudowana  naukowo (i to nie tylko przez ulotki lekarstw).

Rozmawiałam o tym z moim nowym, poudarowym lekarzem ginekologiem, czyli nie tym, który mi zapisał tabletki antykoncepcyjne, i powiedział, że nie ma co się martwić, że doprowadziłam się tym do choroby. Że u zdrowych kobiet ryzyko jest podwyższone tak minimalnie że w ogóle się je pomija. I że moje palenie było zbyt małe, żeby znacznie zwiększyć ryzyko udaru przy antykoncepcji. Czytaj dalej

Co tak naprawdę robię na co dzień? + najlepsze życzenia

zdjęcie z jednej z pierwszych rzeczy w życiu, za które dostałam pieniądze. Mogłam mieć z 13-14 lat. Pomagałyśmy z kuzynką wujkowi budować taras. Fucha krótka, ale płacił w dolarach (kanadyjskich;));PP

Wiele się ostatnio zmieniło przy poznawaniu nowych ludzi. Głównie poznaję ich przez internet, ale co tam. Jeszcze niedawno wyskakiwałam od początku z „jestem po udarze i piszę o udarze”. Na szczęście wyszłam z tego etapu.

[Miałam też dwie telefoniczne „rozmowy o pracę”.  Po jednej usłyszałam, że mnie chcą, ale nie bardzo się odezwali. I wydaje mi się, że miało to związek ze sprawami chorobowymi. Albo z tym, że chciałam, żeby mi płacili. Na dwoje babka wróżyła]

Cały problem zaczyna się przy tym, jak ktoś chce znać odpowiedź na pytanie:

„a co robisz na co dzień”?

uczysz się? pracujesz? co porabiasz?  

Przeszłam wiele odpowiedzi na to pytanie. I nie ma jednej dobrej niestety. Obecnie mówię: mam mały biznes i sporo piszę.

Jeśli nie ma drążenia tematu, jest super. Jeśli jest, to zwykle udar wychodzi na światło dzienne. Trudno. Jest  jak jest, udar mózgu jest dalej ogromną częścią mojego życia i głównym źródłem ograniczeń.

Prawda jest też taka, że w ciągu dnia nie mam jakoś zbyt wiele czasu wolnego.

Ale i tak sama się pytam co ja robię na co dzień, że nie ma wszystko mi starcza czasu? Czytaj dalej

Czego nauczyłam się po udarze? (VI): szydełko:)

Niestety lub stety sporo czasu spędzam na fejsbuku. Należę też do takiej fotograficznej grupy, gdzie połowa babek robi przepiękne rzeczyna szydełku.

I zachciałam zrobić se sama takie same. No i, hm, kupiłam moją ulubioną,  grubą włóczkę, i se zrobiłam:

Jakbyście mieli wątpliwości,  jest to kaptur na łeb. Tadam!

kaptur, hood

OK: daleko mi do robienia kubraczków dla pingwinów i ośmiorniczek dla wcześniaków, ale zrobiłam to SAMA. Czytaj dalej

Młodzi ludzie po udarze – arytkuł w „Polityce” z 21 marca

Moja mordka pojawiła się w tygodniku Polityka. Miałam duże wątpliwości… Bo w sumie strasznnie dużo nie w mediach. Chyba za dużo. Ale z drugiej strony cieszę się – choć dla mnie nie ma tam jakichś nowych informacji. Temat nie brzmi po prostu „udar mózgu”, ale „młodzi ludzie po udarze”. Czyli ja i wielu z was.

I tym sposobem temat dotarł pod więcej strzech.

Teraz tych, pod którymi czytuje się tygodniki opinii, więc kroczek po kroczku docieramy do szerszej publiczności i pokazujemy czym jest udar. I czym faktycznie

jeśli chcecie, kupcie sobie Politykę (ostatniosrodowe wydanie, dostępne do wtorku włącznie), artykuł jest fajny.

Pozytywny, ja osobiście poplakalam się w dwóch monetach. Tak właśnie, jakbym sobie życzyła. Bo zobaczcie: Czytaj dalej

Opinia innych: jak cię widzą, tak cię widzą( ;

Po moim ostatnim tekście [klik], czytelniczka Sylwia zwróciła moją uwagę na coś, co jest bardzo ważne. My sami widzimy siebie inaczej, niż nasi bliscy. Opinia innych jest czymś co może pozwolić nam na odrobinę dystansu.

Czyli… Jak cię widzą, tak cię widzą:)

To jak z odchudzaniem. Jeśli tracisz po poł kilo tygodniowo, sam tego nigdy nie zobaczysz z tygodnia na tydzień. I nawet strata 10 kilo nie wydaje się aż tak spektakularna. Bo przecież schodziło stopniowo.

A wyobraź sobi, że ktoś widzi cię po kilku miesiącach i mnieszego o 15 kilogramów. Ty wzruszasz ramionami, bo chyba trochę schudłeś, a innym szczęka opada do kolan jak postaciom z Looney Tunes. Bo nie widzieli procesu tylko efekt.  Czytaj dalej

mówili, że będzie lepiej, może i jest. Ale tylko troszkę

jest tak, że po udarze nikt ci nie powie, jak będzie przebiegać rehabilitacja i leczenie. Od początku nikt nie mówi, czy jest szansa na pełne wyzdrowienie, bo nikt tego nie wie i bardzo to trudno szacować.

Kiedy chorujemy na cokolwiek, mamy do czynienia z…

Prognozami

prognozy to tak jak z długoterminową prognozą pogody. Niby robi się ją na podstawie jakichś przesłanek, ale i tak w dużej mierze  zostaje wróżeniem z fusów.

Ja się skupię na swoim własnym udarze. Początkowo prognozy były superkiepskie, przewidywano, że mogę nie przeżyć. Niespodzianka! Przeszliśmy tę część. Potem prognozy dotyczące rehabilitacji. Czytaj dalej

o dotyku… :)

wiecie co? uwielbiam się tulić i być tuloną. niektórych to wkurza, inni traktują ze zrozumieniem. Chłopcy nawet czasem lubią;) mam ogromną potrzebę emocjonalną ciepełka,

ale przypomniało mi się wczoraj, że po udarze (pierwszym!) nie znosiłam dotyku. długotrwały wręcz mnie palił. Czytaj dalej

jak założyć podpaskę jedną ręką? – kobiecy problem po udarze mózgu

Wstępniak: panowie naprawdę nie będą zachwyceni tym wpisem. w sensie: będą pojawiać się tu słowa takie jak: tampon, okres, podaska, brud, złe samopoczucie, frustracja. Jeśli interesuje was pytanie jak założyć podpaskę jedną ręką, oraz moje przemyślenia dotyczące tego, o ile miesiączkowanie jędnoręcznych jest chu…owsze niż w pełni sprawnych kobiet, to zapraszam. Jeśli nie, to… to naprawdę nie klikajcie w ikonkę czytaj dalej’. Żeby nie było: ostrzegałam;)

Z ostatnich maili wiem, że to jest dość ważne, a pominięte przeze mnie, zagadnienie dla kobiet, więc proszę się nie dziwić.

Przejdźmy zatem do świata, który i bez udaru nie sposób lubić.
podpaski

fot. wiki

Czytaj dalej

a może mogę strzelać? i lekarze mogą się mylić

strzelanieprzepraszam za milczenie z ostatnich dni. Jeden: w tygodniu miałam dużo do roboty i popołudniami chętnie odsypiałam. Sobotę towarzyską, a niedzielęsmutną, a potem migrenową. Teraz skrobię jednym paluchem na półleżąco walcząc z bólem głowy. możecie mnie trochę pożałować?;)

krótko więc nawiążę do tego, o czym pisałam [tutaj\ – o tym, że nie mogę strzelać. z tą padaczką, po udarze… raczej na pewno nie.

poszłam żegnać trenera, ale akrat był na zapleczu i najierw się pożegnałam ze znajomymi. Czytaj dalej

opaska medyczna – pewność siebie na przegubie?:)

Kiedyś nosiłam w portfelu liścik do osoby, która  go znajdzie (szanowny znalaźco, skoro to czytasz, znowu zgubiłam portfel. Proszę…). 

Po udarze włożyłam do portfela z dowodem osobistym karteczkę: Przeszłam udar mózgu…blablabla…)

Teraz mam to:

opaska medyczna

bransoletka medyczna.

super sprawa i dziwię się, że kupiłam tę bransoletkę dopiero teraz. Czytaj dalej