Lekarz rodzinny: co mnie wkurza

Na początku powiem,  że wcale nie należę do najbardziej zagorzałych krytyków naszej służby zdrowia. Świetnie ratujemy życie,  gorzej….

Jest jednak coś,  co m nie okropnie irytuje, wkur…., frustruje.

To,  jak często funkcjonują przychodnie medycyny rodzinnej,   lekarze pierwszego kontaktu.

osoba bardzo mi bliska pochorowala się. W Związku z tym, zaraz po weekendzie rejestrowała się do lekarza. I co?

TERMIN U LEKARZA PIERWSZEGO KONTAKTU? ZA TYDZIEŃ.

Proszę przyjść do nas za tydzień.  Wezwano zatem lekarza prywatnie.  Pilnie. Niestety wzywano lekarza wieczorem,  był na miejscu koło 23 (wiecie.  nocna pomoc, na szczęście istnieją prywatni  lekarze). Zbadał,  kazał jechać na sor,  wziął pieniądz.

Kilka dni wcześniej, przy nocnej gorączce 40  stopni też wzywano lekarza.  Publicznie,  bez pieniędzy. Dało się.

Nie mam żadnych pretensji o pieniądze,  długie czekanie w nocy.

Irytuje mnie to,  że ŁATWIEJ WEZWAĆ PUBLICZNEGO LEKARZA W NOCY,  NIŻ DOSTAĆ SIĘ DO WŁASNEGO INTERNISTY. Niemozebnie. Tygodniowe terminy to bardzo bardzo smutna rzeczywistość, która u osoby,  o której piszę, mogła się skończyć fatalnie.

Mam szczęście.  Od lat chodzę do Pani doktor, do której nie ma zapisów.  Przychodzisz wcześnie rano – na pewno się dostaniesz.  Przychodzisz później  – prawdopodobnie.  Proszę poczekać,  przed panią sa 4 osoby,  dziękuję i do widzenia.

Z tego co widzę, moja Pani doktor jest chwalebnym wyjątkiem.  Dlaczego?

Może jest niepopularna. Może przychodnia pilnuje,  żeby nie przypisywać jej większej ilości pacjentów,  niż może przyjąć. Może.  Ja nie wyobrażam sobie,  że w przypadku ostrego przeziębienia/grypy miałabym czekać tydzień na wizytę. Nie wyobrażam sobie,  po prostu pójścia do lekarza w pilnej sprawie i nie dostać pomocy.  Nigdy mnie zdarzyło mi się jechać msz sor lub korzystać z prywatnego lekarza rodzinnego. Z tego co widzę wsrod moich znajomych,  jestem lekarzowa szczęściara.

Dlaczego nie możemy normalnie tego rozwiązać?

Likwidowanie kolejek powinno się zacząć w przychodniach.

Może macie inne doświadczenia.  Może inaczej to widzicie.  Mam nadzieję.  Tak nie powinno być.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.