Pani rencistka po raz drugi:)

pracaJeszcze nie widzialam listu, ale ZUS mnie bardzo pozytywnie zaskoczył.

Jednak nie został powołany do życia, żeby być upierdliwym.

Nie ciągali mnie na drugie badanie, żeby sprawdzić, czy ich nie oszukuję i uznali chyba, że drugi udar nie jest raczej okolicznością która zwiększyła moją zdolność do pracy;)

Dostałam wczoraj list (polecony!) w którym orzeka się

ŻE JESTEM NIEZDOLNA DO PRACY

Jeden z problemów,  tym razem bytowy, sam się rozwiązał.

Jestem zaskoczona.  Ale też nie chcę wielu rzeczy wyjaśniać,  bo jeszcze dojdą do wniosku że jednak powinnam pracować :)

Teraz oczy mi się kleją. Może ZUS mi się przyśni nie w roli potwora, tylko zbawcy;) zobaczymy! (;

Moglo byc lepiej, moglo byc gorzej…

nie wiem jak zrobić attribution, więc napiszę, że zdjęcie jednej z siedzib ZUS wzięte z polskiej wikipedii. dzięki!

nie wiem jak zrobić attribution, więc napiszę, że zdjęcie jednej z siedzib ZUS wzięte z polskiej wikipedii. dzięki!

Naprawdę myślałam,  że stres dziś się skończy. Że wrócę do domu z orzeczeniem do niezdolności do pracy. Bo przecież jestem niezdolna.

Ale.  nie otrzymałam ani orzeczenia, ani decyzji o nieprzyznaniu renty. 

Wróciłam do domu z terminem dodatkowego badania neurologicznego.  Jestem wściekła i przesmutna.

Dlaczego wściekła? Bo będę się stresować kolejne 2 tygodnie. Będę cały czas w złym humorze, zamartwiona i zestresowana. A wiecie, przewlekły stres to nic dobrego. Plus. Kurde, przecież w tym zusie mają we wniosku dlaczego wnioskuję o rentę. Serio, mogliby od razu dać lekarza,  który ma pojęcie o neurologii.

Teraz,  nawet jeśli mi przyznają prawo do renty, pierwszą kasę wypłacą mi jeszcze później (zgaduję że w październiku, ale z jakim wyrównaniem!), a legitymacji dorobię się pewnie w listopadzie. A zniżki do multikina? Tańszy karnet na jogę? Zniżki na komunikację miejską?  kiedy ma się niski i niepewny dochód miesięczny To są ważne pytania.

Oni chyba nigdy nie byli rencistami. Nie wiedzą jaki to koszmarny stres.

Żeby oddać sprawiedliwość.

1. Pan lekarz orzecznik był milion razy ludzki i miły niż pani z zeszłego roku (oprócz tego,  że nie odpowiadał na do widzenia). Nie dostałam nawet po uszach nawet za porównanie swojej pamięci do pamięci mojej 85-letniej babci.

2. Nie są pewni, to nie skreślają cię od razu.

3. Dziś po południu nie było żadnej kolejki do okienka.

Masaże po udarze

masaż stóp, fizjoterapiaPierwszy raz od udaru zapisano mi masaże, takie prawdziwe, ciała, nie buzi. Jednego dnia mam masowaną rąsię, drugiego – nóżkę i tak jestem sobie masowana.

Szczerze mówiąc zastanawiałm się, po co mi ten masaż. I tak nie mam wiele czucia, ale nogi i ręki używam. Dłoni! o toooo tak. Jak rano czasem nie umiem rozluźnić dłooni w ogóle, tak po masowanku jest bajka. Przez jakiś czas, oczywiście.

Zapomniałam zapytać lekarza, po co udarczykowi masaż, więc zapytałam masażysty. Odpowiedział krótko, zapisałam dopiero po chwili, więc mam nadzieję, że nie przeinaczyłam jego słów.

Masaż pobudza receptory

pobudza mięśnie (tu nie mam pewności, chyba użył innego słowa)

rozluźnia mięśnie.

Tadam. Źle brzmi? Nawet zdrowym się przyda, prawda?;)

Ale to dla kogoś, kto przebył udar przeszło rok temu. Dla świeżych pacjentów wygląda to chyba bardziej skomplikowanie. Na wielu stronach google mi podpowiada, że warto, ale podpowiedzi są albo bardzo ogólnikowe, albo jak przepisany podręcznik dla studentów fizjoterapii. Wykonałam jednak pracę i wiem już dlaczego warto masować!

Masaże, oprócz tego że pobudzają receptory, pobudzają mięśnie (ważne przy wiotkości), rozluźniają mięśnie (ważne przy spastyczności),  dodałabym jeszcze, że pomagają w zapobieganiu odleżynom, pobudzają chorą półkulę, przyzwyczajają pacjenta do dotyku (serio!), pomagają w dostatecznym ukrwieniu i odżywieniu tkanek…

Jak to robić, nie wiem. Mi łapę dla rozluźnienia rozcierano, tak szybko, jakbyście próbowali rozpalić patykiem ognisko przez tarcie. Tego masażu obecnego nie wytłumaczę łatwo słowami, więc jak macie znajomego fizjoterapeutę, to pytajcie śmiało, każdy z nich powinien wiedzieć jak się masuje. I po co!

Ja sobie masuję łapkę piłką z kolcami:) i czasem strumieniem wody. I oczywiście często robię sobie masaż buzi szczoteczką:)  Dla czucia i rozluźnienia. A co!

masaż twarzy po udarze

Ze swojej strony żałuję, że niestety na udarówce fizjoterapeuci są tacy zajęci, że ewentualnie może im starczyć na westchnięcie „ach, przydałoby się tu pomasować”.

wideo wygląda fajnie, może warto się zainspirować:)