a mój udar jest mojszy!

readingLubimy się licytować. Kiedy dajemy trzy dychy na Allegro, ciężko nam nie dorzucić piątala, żeby przypadkiem nie przegrać.

Ale licytacja na choroby jest czymś naprawdę szczególnym. Można ją spotkać wszędzie. W kolejce na badania, przy stole, na piwie ze znajomymi, ale szczyt finezji osiąga na sali szpitalnej.

Siedzą trzy panie, chore na – dajmy na to – RZS*. Poznają się dopiero. Opowiadają sobie, pani kochana, ja to wstaję przez dwie godziny rano, taka jestem połamana. Pani, to jeszcze nic, mi mąż musi zastrzyk zrobić, bo jak nie, to nie podniosę głowy i nie pójdę do lekarza. RZS to nic przy cukrzycy, ja mam od lat, a ta cukrzycowa dieta w szpitalach to koszmar! No koszmar, tu odzywa się zwyciężczyni tej rundy,  ja też mam cukrzycę, ale też dużo innych chorób i opowiada o nich do wieczora. Pozostałe panie nieśmiało wtrącają, swoje doświadczenia, ale ja wiem, mój mąż miał to samo nigdy nie pomoże w walce o pierwsze miejsce z tymi, na których można pisać podręczniki medycyny.

Kto ma gorszą depresję? Kto miał bardziej rozległy udar? Kto miał bardziej skomplikowane złamanie? I o co my tu walczymy?

Może o miejsce w hierarchii – tylko jakiej? Przy stole na imieninach już dawno jest ustalona. Na sali szpitalnej i tak pierwsze miejsce będzie miał albo najstarszy, albo ten kto najwięcej gada.  Może o uwagę, której nam na co dzień brakuje, a policytowanie się na choroby skupia na nas wzrok uważniejszy niż lekarza prowadzącego. Może o coś innego.

Wstyd się przyznać, ale i mi zdarzało się brać w tym udział. Byłam wciągana w to, mimo że nie chciałam za bardzo lub licytowałam w obronie – bo wiem jak bardzo boli mojego tatę, kiedy ktoś mówi, że miałam mały udar. Jak ja raz tak powiedziałam, myślałam, że jak w telenoweli, dostanę z liścia w buzię (i tu też wpadam w ton ‚ale miałam duży udar!’ – wybaczcie;)

Nienawidzę tego, kiedy takie rzeczy działy się w moim pokoju zakładałam na uszy słuchawki i mnie nie było, nawet kiedy wiedziałam, że do mnie mówią. Za każdym razem łapię agresora i chcę krzyczeć, że prawda jest taka, że dla każdego chorego jego własna choroba jest najważniejsza, obojętnie jak bardzo chora nie była osoba naprzeciwko. I żadna choroba nie jest powodem do dumy (no chyba że złamanie ręki podczas ratowania ludzi w czasie pożaru).

zawsze można skończyć rozmowę prostym ‚wygrałeś, jesteś bardziej nieszczęśliwy i szybciej umrzesz’, bo do tego to się sprowadza. Ale trzeba się liczyć z tym, że kiedy zasłabniemy wieczorem nikt nie pobiegnie po pielęgniarkę, by nas ratować.

*klik! – plus dopowiem, że sytuacja jest fikcyjna, ale wzorowana na wielu prawdziwych.

 

ćwiczenia manualne dla reumatyków (udarowcom też mogą się przydać)

Chore stawy to koszmar, który na szczęście mnie nie dotyczy, ale spędziłam z reumatykami swoje i ćwiczyłam z nimi. Jeden z „moich” oddziałów składał się głównie z chorych na rumatologiczne zapalenie stawów. Leczenie RZS* jest możliwe, wyleczenie niemożliwe, jednak można się usprawniać. Jako jedyny z udarowców chodziłam z reumatykami na poranne ćwiczenia manualne i wykonanie wszystkich nie było dla mnie niekiedy wysiłkiem. Mam problemy z lewą dłonią, więc ciszyłam się że ją usprawniam.

Mieliśmy ładny zestaw ćwiczeń, może kiedyś go nagram i wrzucę na youtuba, żebyście mogli ćwiczyć ze mną. Oczywiście, jeśli ręka jest w jakimś stopniu ruchoma. Jeśli nie, fizjoterapeuta będzie konieczny.

**UWAGA, NIE JESTEM FIZJOTAERPEUTĄ, więc jeśli jesteś po udarze, korzystaj z poniższych materiałów rozważnie. Jeśli jesteś chorym z problemami ze stawami, raczej ćwiczenia są dla ciebie bezpieczne – kartkę zwinęłam ze szpitala.

co to jest reumatoidalne zapalenie stawów

 

nie wszystkie objaśnienia mogą być widoczne, więc poniżej po kolei:

1. nawracanie i odwracanie przedramienia

2.zgięcie i wyprost nadgarstka

3. przywodzenie i odwodzenie dłoni

4. ruchy okrężne nadgarstka

5. wyprost i utrzymanie dłoni w tej pozycji 5 sek

6. rozstawianie i łączenie palców

7. zginanie i prostowanie palców 2-5 w stawach międzypaliczkowych

8. zginanie i prostowanie palców 2-5 w stawach, „daszek”

9. pogłębianie „daszka” przez dociskanie drugą ręką

10. rozciąganie zahaczonych palców na zewnątrz

11. dociskanie złożonych dłoni, łokcie w górę

12. przekręcanie splecionych dłoni z prostowaniem łokci

13. trzymanie kciuka w odwiedzeniu przez 5 sekund

14. ruchy okrężne kciukiem

15. ruchy okrężne kciuka z przeciwstawieniem wszystkim palcom po kolei

16. chwytanie palcami różnych przedmiotów

 

ćwiczenia nie są trudne, a trochę usprawniają. chorym na RZS radziłabym wykonywać je codziennie, innym – wpleść coś podobngo, w swój codzienny schemat ćwiczeń:)

* Co to jest reumatoidalne zapalenie stawów – o chorobie można poczytać tutaj. W skrócie, to przewlekła choroba zapalna, która atakuje głównie stawy, ale i inne narządy! do jej głównych objawów należą ból, sztywność, obrzęki, a potem zniszczone stawy… leczenie pomaga z nią żyć, hamuje (spowalnia?) postęp choroby. Niestety, ta choroba nie jest wcale rzadka – RZS może dotyczyć nawet procenta populacji. A choroba jest podobna udarowi, bo to nie tylko powykręcane stawy, ale mnóstwo trudności w życiu codziennym.