Znowu rolki…

i gdybym się łatwo zniechęcała, to bym się już nie wybrała więcej. A jeśli bym była mniej zabezpieczona, to bym właśnie mocno płakała, być może na izbie przyjęć, ze złamanym nadgarstkiem.

IMG_20150530_123457

Wykopyrtłam się 4 razy, w tym 3 razy w ciągu pierwszych 2 minut jazdy. W czasie drugiego upadku wypadł mi guzik ze spodni. Miałam bardzo stare jeansowe szorty. Ale udało się jakoś zaradzić z pomocą paska. Być może to to właśnie tak mnie zdekoncentrowało, że jechałam jak ofiara, dużo gorzej niż w czasie mojej pierwszej przejażdżki.

Ponieważ jednak niełatwo się zniechęcam i byłam dobrze zabezpieczona, to za kilka dni znowu będzie jazda, będzie się działo!

Miss gracji to ja nie jestem (video)

Bardzo dobrze trzymam równowagę podczas chodzenia i biegania, rzadko czuję, że jest gorzej, zazwyczaj na schodach lub jak jestem bardzo zmęczona. Stanięcie na rolkach było ogromnym wyzwaniem, zwłaszcza że i przed udarem mistrzem jazdy nie byłam, a nawet raz złamałam rękę – 3 dni po pierwszej komunii św, oczywiście mój nowy wehikuł był prezentem:)

Utrzymanie równowagi i koordynacja tym razem były strasznie ciężkie, niemal nie umiem skręcać, i stąd…

IMG_20150530_123457

 

Na pewno przez długi czas nie pójdę na rolki sama, nie tylko dlatego, że słabo mi szło, ale też dlatego, że ze strachu miałam pełne portki i musiałam się śmiać do kogoś, żeby rozładowywać napięcie. Fotografem i towarzyszem był brat ukochany, Radosław. Jesteśmy zwycięzcami!