Znaleziono przyczynę mojego udaru! Rozwarstwienie tętnicy szyjnej. Kocham angiografie;)

stanie na jednej ręceZnaleziono przyczynę mojego udaru! Rozwarstwienie tętnicy szyjnej. Hura:)

Miałam angiografie i w wyniku tego super badania udało sie to zdiagnozować. Ale może po kolei.

Jak może pamiętacie, byłam miesiąc temu hospitalizowana w świetnym szpitalu, gdzie szukano przyczyn moich udarów mózgu.

Nic ciekawego nie wyszło w tamtych  badaniach, ale miałam malutkie wskazania do angiografii.

Dlaczego?  Otóż w robionymi po pierwszym udarze zrobiono mi angio tk

Dzięki zastosowaniu badania TK z wykorzystaniem lampy rotacyjnej możliwe jest wykonanie badania badania angiografii tomografii komputerowej, które pozwala na uzyskanie bardzo szczegółowych obrazów wskazujących zarówno na umiejscowienie problemu (np. umiejscowienie tętniaka) jak również pozwala na określenie stanu naczyń krwionośnych, przy ograniczeniu ryzyka pacjenta, jaki niosły dotychczasowe techniki badań takie jak angiografia czy scyntygrafia.

Wyszedł mi jakiś tętniak  (czy naczyniak…) a na pytanie co z tym robić odpowiedź była prosta: do obserwacji.

I gówno. Drugi udar przyszedł,  niktóre nie powiedział, żeby to powtórzyć,  a sama,  mimo swego rozległego wykształcenia neurologicznego;))) nie wpadłam na to.

Ale ponieważ mój przypadek był jakoś ciekawy chyba,  lekarze – po przedyskutowaniu moich rezonansów, tomografii, dopplerow, tego angio-TK tego wszystkiego,  zdecydowano się na zaproponowanie mi prawdziwej angiografii.

Angiografie to coś inwazyjnego niestety.  Wprowadzenie przez tętnicę udową rurki i oglądanie z jej pomocą naczyń (albo innych rzeczy też, nie wiem sama). Badanie dość niekomfortowe, niesie ze sobą jakieś tam ryzyko,  ale jak trzeba,  to można.  Zgodziłam się,  zanim wiedziałam co to jest.  Wszystko lepsze od kolejnych udarów i strachu.

Plusy: superdobry lekarz,  który to przeprowadzać miał, dokładne badanie,  dwa dni leżenia; )

Minusy: badanie inwazyjne,  upierdliwe leżenie (z prostą nogą!), noc koszmarna, strach…

Z resztą pani ordynator powiedziała,  że wczoraj miałam chyba bardziej wykrzywionej buzię.  Jakieś TIA minimalne?  Pewnie tylko nam się wydaje,  ale co tam:) jest git.

Z ciekawszych rzeczy: na 99 procent odkryto przyczynę mojego udaru.

Dlaczego na 99%? Jak mówiłam kiedyś,  żaden udar nie wyszedł i nie kopnął nikogo w dupę mówiąc „hej,  wywołał mnie… więc mamy nadzieję.

Angiografia jest pełna wrażeń specjalnych. Jak takie błyskawice przed oczami.  To pewnie jakiś prąd; )

Plus wrażenia cieplne. Bardzo intensywne.  I tylko w części twarzy.  To też było dziwaczne.

I jeśli mieliście nadzieję,  że skończę pisać na lewaczce o udatach,  to muszę was rozczarować – nie rzucam mojego miejsca w sieci, czytelników i tego wszystkiego.  Sorki!

Jedna myśl nt. „Znaleziono przyczynę mojego udaru! Rozwarstwienie tętnicy szyjnej. Kocham angiografie;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.