udar mózgu vs. uraz mózgu

brainPoznaję mnóstwo nowych ludzi ostatnio. Większość przez internet, ale część z nich nie jest z mojej lewaczki, nie wiedzą więc o udarze, bo skąd mieliby.

Zawsze, prędzej czy później przychodzi moment, kiedy dochodzi do tematu co robisz w życiu/gdzie pracujesz/jak spędzasz dnie… Możesz ściemniać, ale wymyślanie wymaga dyscypliny myśli, których zwykły udarowiec nie ma. A słowa ‚udar mózgu’ brzmią jak magiczne zaklęcie którego skutki nie są o końca przewidywalne  skończysz szybko rozmowę, możliwie znajomość, możliwie rozmowę o pracę lub  będziesz tłumaczyć się godzinami, a kiedy w końcu uznasz, że kryzys wywołany przez słowo ‚udar’ (względnie z angielska stroke) i tak usłyszysz ‚w takim młodym wieku?’  Wtedy cały czar niezobowiązujących rozmów pryska.

Odkryłam ostatnio nowe zaklęcie, które mniej więcej znaczy to samo, ale działa zupełnie inaczej i URAZ MÓZGU (lub brain injury). Jest szokujące, ale wywołuje dużo mniej zdań i reakcje po nim są dużo lepsze. Nie wiem, jak brzmi, ale schemat rozmowy jest mniej więcej taki.

ktoś: a może poszlibyśmy gdzieś potańczyć?

ja: ja nie tańczę, nie mam w ogóle koordynacji.

ktoś: wiesz, ja też nie jestem super tancerzem, ale chodzi o dobrą zabawę.

ja: wiesz, ale ja miałam uraz mózgu [abrakadabra!] i koordynacja teraz nie jest moją mocną stroną;)

ktoś: aaah. Ale teraz jest już lepiej?

ja: tak, radzę sobie dobrze;)

ktoś:  10 lat temu miałem wypadek motocyklowy i też miałem problemy długo…

 

hahaha! wersja druga (hipotetyczna) wyglądałaby mniej więcej tak:

 

ktoś: a może poszlibyśmy gdzieś potańczyć?

ja: ja nie tańczę, nie mam w ogóle koordynacji.

ktoś: wiesz, ja też nie jestem super tancerzem, ale chodzi o dobrą zabawę.

ja: wiesz, ale ja miałam udar mózgu [abrakadabra:(] i koordynacja teraz nie jest moją mocną stroną;)

ktoś: o boże. w takim młodym wieku?

ja: no, tak czasem bywa.

ktoś: ale możesz chodzić? jak to się stało?

ja: no żyję normalnie, tylko póki co dużo ćwiczę, zamiast pracować (;

ktoś: aha… no dobrze. to trzymaj się, życzę ci wszystkiego dobrego!!!!

 

i widać tylko kurz.

 

różnica między zaklęciami udar mózgu vs. uraz mózgu jest ogromna i żadna. testowałam oba i uraz mózgu jest przyjmowany po prostu bardziej po ludzku. Nie pływa w odium wiecznej niepełnosprawności. Nie ma smutnych obrazków, jest walka, bo urazy się leczy.

Jak wiecie (czytacie) nie wstydzę się swojego udaru, bo czego się wstydzić. Ale wiecie też (czytacie), że problemy z komunikacją cały czas czuję duże. Nie chce mi się gadać za dużo i tłumaczyć, bo się męczę:)

PS

odkąd nie umiem tańczyć nagle ludzie chcą ze mną tańczyć. wujkowie, ojcowie, część znajomych i nieznajomych… NAPRAWDĘ NIE UMIEM. i nie chce mi się uczyć jakoś, nigdy tego nie robiłam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.