medycznie mój udar

to nigdy nie jest toczeń

cóż. reumatolog powiedział że to nie jest toczeń. przeciwciała są za niskie. i nie ma widocznego stanu zapalnego. co by dr house na to powiedzial?

lupus brain stroke house md

po prostu ‚to nie toczeń’. to dobrze. toczeń jest naprawdę ciężką, przewlekłą chorobą. z drugiej strony dalej nie wiemy skąd się biorą te ciągłe problemy z moim organizmem. pojawiła się nowa nazwa: obrzęk quinckego. a to nowość… i co? nic. czytam i mi się odechciewa. nie chce mi się o tym pisać, zgłębiać i na koniec zawieść że to nie to:D ale jestem zmęczona po 2dniowej podróży. zniechęciło mnie zdanie które przeczytałam w superportalu ‚polki.pl’

W wielu przypadkach nie udaje się wykryć przyczyny obrzęku.

kolejna zdrowotna tajemnica. ale chciałabym powiedzieć moim chorobom: jakbym tak bardzo lubiła tajemnice, to bym została detektywem. albo przynajmniej autorką kryminałów;)

1 comment

  1. Maryśka

    jeszcze nic straconego, autorką kryminałów możesz zostać :D
    a tak poważnie: przynajmniej dobrze, że nie masz tocznia…
    trzeba się cieszyć, a zarazem martwić, bo cholera wie, co to jest w takim razie…
    ja cały czas chcę się zapisać na jakąś sensowną rehabilitację, a tu dupa… nie ma nic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.