Wesołej Wielkanocy, suchego dyngusa i naprawdę dobrej nowiny:)

Wielkanoc nadchodzi. Więc wypada mi założyć Wam życzenia świąteczne. Ale to po reszcie krótkiej notki, bo jak się dowiecie czego Wam życzę, nie doczytacie tej ważniejszej części.

Ostatnio mnóstwo rozmawiam z jedną osobą. Jest trochę spowiedziowo nawet, bo mówię o problemach, o których mówię Wam od dwóch lat ( ;

Oczywiście zachowawczo, bo po co odstraszać nowych znajomych, ale wciąż. Udary, hormony, padaczki, jakieś reumatologie się pojawiają. Deficyty też. I co słyszę na to? „Przecież jesteś czymś więcej niż to”.

I szczęka mi opadła. Bo w 99% reakcje są inne.

Raz: zaciekawienie. Opowiedz mi więcej.

Dwa: zdziwienie. Taki młody? Cooo?

Trzy: mędrkowanie. Ale już jesteś zdrowa, przecież nic ci nie dolega. Albo „mówiłem ci, że powinnaś wziąć się za siebie”. To trzeba robić tak.

Cztery: wszystkie inne powtarzalne rzeczy, które ciężko mi nazwać. Na pewno je znacie.

A teraz doszło to: przecież jesteś czymś więcej niż tym.

Ja wiem, pisałam o tym, że jesteśmy czymś więcej, niż udarami, ale to o pracy nad sobą. A teraz o tym, że istnieją ludzie, którzy nie patrzą na innych przez pryzmat ich składników, a przez ich sumę. I między innymi ta świadomość sprawia, że spodziewam się dobrych świąt. I słoneczko wyszło!

Życzę Wam więc słonecznych świąt, żeby mazurek poszedł w kubki smakowe, nie w boczki, suchego dyngusa (nie lubię się przebierać kilka razy z mokrych ciuchów;p) i dobrych ludzi wokół, którzy widzą sumę, a nie składowe. :)

 

 

 

 

Wesołych świąt!

Kochani przyjaciele!

wesołych świąt!

wesołych świąt!

Na Boże Narodzenie

życzę wam:

zdrowia

szczęścia

sprawnej lewaczki

i sprawnej prawaczki

braku kłótni przy stole

ani poza stołem

braku spastyczności

braku kłótni

rodziny i przyjaciół wokół

a nielubianych ludzi daleko daleko tak

milionów monet

niezależności

braku udarów

braku tocznia

braku bólów głowy

braku bólu brzucha

braku zatruć pokarmowych

braku tocznia

braku bólu gardła

braku wszystkich bóli

czasu na serialiki

czasu na hobby

fajnych imprez

albo ciszy

dobrej pogody

śniegu

pieniędzy (prezentów;)

ale braku obowiązku odśnieżania

długich godzin odpoczynku

czynności poznawczych w normie

zadbanych paznokci

czasu dla samego siebie

wsparcia i zrozumienia ze strony innych

bombki

naprawdę wszystkiego, wszystkiego najlepszego. Życzę Wam wszystkim (a może nam wszystkim?) wszystkiego dobrego. Dziękuję za zaglądanie do mnie:)) Kasia