Gdzie nie powinnam chodzić na randki?

toilet paperJak tylko zaczęłam jeść, okazało się, że przy jedzeniu zawsze coś mi wypływa po lewej stronie. Wycierałam to i jadłam dalej, bo co zrobić? Myślałam, że przejdzie. Nic jednak samo nie przechodzi i dalej muszę jeść uzbrojona w chusteczki. Może wypływa mi trochę mniej, ale wciąż wypływa. Widzę poprawę w tym, że już rzadko spływa mi coś do brody. Może trochę mniej się wymyka, może szybciej reaguję na zagrożenie i wycieram buzię. Nie wkurzam się, kiedy ktoś mówi, żebym wytarła buzię, bo wiem jak jest. Jest mi tylko trochę wstyd.

Z drugiej strony, oczywiście mogło być dużo gorzej. Nie zauważyłam u siebie ślinienia, które jest częste u udarowców. Już sobie to wybrażam, siedzę koło chłopca który mi się podoba, a tu kap kap kap po koszulce, a zanim znajdę chusteczkę i po spodniach. A tak muszę po prostu unikać randek i biznes lanczów.

Ślinienie u udarowców wynika zwykle z osłabienia mięśni twarzy (zgaduję że głównie okrężnego twarzy), czyli sporo można samemu wyćwiczyć, o ćwiczeniach, które wykonuję, pisałam tutaj i tutaj. Ze wstydem przyznam, że już jakiś czas nie ćwiczyłam buzi, ale już dziś zrobię secik, a co.

PS

właśnie (po miesiącach od publikacji wpisu) znalazłam fachowy termin na ten problem. jest to po prostu (z angielska) leaking;)