lewaczka.pl – udar mózgu » Blog Archives

Tag Archives: rehabilitacja neurologiczna

mój udar rehabilitacja

Pani Madzia mnie opuściła. Dziękuję pani Madziu.

Published by:

Moja pani Madzia zmieniła ostatnio miejsce zamieszkania. W związku z tym pozostaję bezpańska (bez fizjoterapeutowana). I czuję, że muszę Wam powiedzieć, ile jej zawdzięczam.

A zawdzięczam wiele.

  • zawdzięczam to, że dziś dobiegłam do autobusu,
  • i to, że chodzę w miarę prosto,
  • i to, że nie wykopyrtuję się na trawie za każdym razem jak na nią wchodzę,
  • i to, że wiem, jak ważny jest odpoczynek,
  • i to, że nie wstydzę się pisać bloga,
  • i to, że wiem, jak ważna jest systematyczność w rehabilitacji
  • i to, że trzeba mówić, że coś jest nie tak,
  • i to, że nie boję się jeździć na rowerze,
  • i to, że zanim zrobię coś szalonego, myślę i pytam,
  • i to, że nie od razu trzęsą mi się mięśnie przy wysiłku,
  • i to, że nie użalam się nad sobą,
  • i to, że czułam się mniej samotnie,
  • i to, że umiem prawidłowo zrobić deskę,
  • i to, że zjadłam jakiś czas temu swój ukochany słodycz,
  • i to, że jestem zmotywowana,
  • i to, rehabilitacja ręki nie oznacza u mnie wyłącznie fasolek,

Continue reading

mój udar rehabilitacja spastyczność

Moje piłeczkowe ćwiczenie źle świadczy o mojej sprawności

Published by:

mój zestaw piłek, których używam przy rehabilitacji. Niektóre nie chciały zapozować do zdjęcia i się ukryły.

Ostatnio ćwiczę tylko (z uwagi na 2 tygodniowy ‚zakaz’ sportu) rękę i niestety jest sztywna tak, jak dawno nie była.

Jednym z moich ćwiczeń wykonywanych z panią Madzią jest bardzo proste łapanie piłeczek.

Mam dużo piłek do rzucania – od małych, takich z kolcami, prze tenisowe, antystresy,  i też większych, kilkukilogramowych.

I pani Madzia rzuca nimi we mnie, ja łapię. Na siedząco, stojąco, nawet kiedy stoję na moim trickboardzie (takiej desce, na której ciężko stać). Mogę mieć dysk sensomotoryczny pod tyłkiem, stać na nim. łapię w górze, na boku, wiecie – mnóstwo łapania. I to przynosi efekty.

Aż tu nagle tydzień bez ćwiczeń prawie, w szpitalnym łóżku bez wstawania mogłam zaledwie ćwiczyć na pościeli (jak nie drzemałam) i skutki są opłakane.

Pierwszego dnia po powrocie palce miałam tak niesprawne, że słabo nawet chwytałam, co jest dla mnie cofnięciem o jakiś  rok w rehabilitacji. No ale zaczęłam dłoń rozciągać, ćwiczyć na różne sposoby i myślałam, że wszystko, oprócz pisania na klawiaturze, wróciło do normy.

Ale dupa, szczerze mówiąc. Wczoraj pani Madzia rzucała piłeczkami, a ja co trzeciej, czasem co piątej, nie chwytałam. Dziwnie się z tym czułam. Zazwyczaj ćwiczenia z piłeczkami są nietrudnym, ale obowiązkowym elementem ćwiczeń rehabilitacyjnych, teraz stały się elementem trudnym.

Nie ma co płakać, wyćwiczy się. Ja siadam do pianina;)

mój udar

rehabilitacja neurologiczna poudarowa – masz 30 dni od wypisu żeby trafić na oddział

Published by:

1473928256835trafiasz na udarówkę i udaje ci się przeżyć. Ręka nie pracuje, chodzenie nie idzie, rozumiesz co do ciebie mówią, ale nie bardzo umiesz powiedzieć co myślisz. I co wtedy?  Trzeba się dostać na rehabilitację.

Jeśli masz szczęście to trafiłeś na neurologię w szpitalu, który ma także oddział rehabilitacyjny i lekarze przeniosą cię tam z oddziału na oddział. Jeśli masz pecha lekarz ci niczego nie zaproponuje. I musisz (a raczej twoja rodzina musi) szybko znaleźć oddział rehabilitacyjny. Już podczas pobytu. Bo na rehabilitację trzeba się zgłosić najpóźniej w ciągu 30 dni od wypisu. Tak mówią wytyczne NFZ. Bo jeśli nie,  to nie będzie ci przysługiwać ta rehabilitacja poudarowa wczesna. Wiadomo, że miejsc jest za mało wobec potrzeb. Potem można się umawiać na rehabilitację (już raczej nie neurologiczną…),  oczywiście ze skierowaniem i normalnie. Ale każdy wie, że na to się czeka miesiącami.

nordic walkingDlatego warto się spiąć i szukać. I nie obrażać się na rzeczywistość, że trzeba jechać do szpitala, w którym jest jedna toaleta na piętro. Warto się zmusić i jechać, bo pierwsze dni, tygodnie, miesiące są kluczowe. Warto cisnąć lekarza, żeby znalazł nam miejsce. Albo przetrzymał na oddziale do czasu umówienia się na oddział rehabilitacji. Warto zrobić wszystko, żeby wrócić do zdrowia.

Potem można (i trzeba!) się rehabilitować, ale postępy są wolniejsze raczej. Nie jest prawdą że po pół roku/roku nie można się spodziewać postępów. Można i trzeba. Ale też najlepiej dać z siebie wszystko, żeby znaleźć sobie oddział rehabilitacyjny w ciągu tych 14 i 30 dni. Dla  własnego dobra.

Nawet kiedy chory trochę marudzi (jak ja za pierwszym razem!).

Jeśli się nie zgłosisz na oddział rehabilitacji neurologicznej w ciągu 30 dni teoretycznie przepada ci szansa na rehabilitację neurologiczną, przynajmniej na oddziałach szpitalnych. I co wtedy? Nie wiadomo. Zostaje kombinowanie w ramach systemu. Ja nie wiem. Jak się dowiem, to Wam powiem.

Obiecuję:)