przyczyny udaru (IV): otyłość i nadwaga

od tego się płaczeNo, prawie się popłakałam z rana. W końcu stanęłam na wagę po świętach i okazało się, że skutecznie zaprzepaszczam swoją systematyczną i bardzo, bardzo ciężką pracę nad zgubieniem wagi. Wygląd wyglądem, ale mi sen z powiek spędza myśl ‚Kaśka, nie miej udaru, nie chcesz tego przechodzić ponownie od początku, już teraz jesteś półmózgiem’.

Jestem osobą, która od zawsze miała problemy z wagą. Nawet kiedy za dzieciaka trenowałam wyczynowo pływanie byłam większa od rówieśników (jupi). Dodatkowo mam ewidentną otyłość brzuszną (najgorzej). Studia, imprezowanie i raczej siedzący tryb życia tylko zakonserwowały mój brzuszek niż pomogły się go pozbyć.

Dlaczego otyłość jest tak bardzo niedobra?  

Zaburza tak zwaną gospodarkę lipidową (w uproszczeniu zły stosunek trójglicerydów do dobrego cholesterolu), więc otyły ma większe szanse na miażdżycę, choroby układu krążenia, mają większą krzepliwość krwi, wyższe ciśnienie, zazwyczaj większą krzepliwość krwi (i więcej skrzeplin, które mogą nam przyblokować mózg…). I tak dalej i tak dalej – a to wszystko zwiększa ryzyko udaru. I to bardzo

Spójrzmy szczerze na siebie. Ja w końcu zaczęłam  i w końcu pozbywam się podejścia ‚pfff, co to dla mnie’, które cechowało mnie latami chyba bardziej niż cokolwiek innego. Chciałam zrzucić wagę, ale nigdy nie dla zdrowia, raczej dla lepszych ciuchów, lepszych romansów, lepszych zdjęć.

Zawsze patrzyłam na siebie i innych i porównywałam. To, jak jem, to ile się ruszam i szczerze mówiąc nie wypadałam gorzej niż moi znajomi. Jadłam podobnie i ruszałam się podobobnie do nich. I zawsze się tłumaczyłam – jeśli okresowo jadłam więcej słodyczy, to więcej się ruszałam. Jeśli zapiłam, to potem starałam się naprawiać szkody zdrowszą niż zwykle dietą itd. Ale bądźmy szczerzy – coś musiało być nie tak, skoro to ja jestem gruba, a nie moi znajomi, mimo że część z nich na długie lata zapomniała, co to jest regularna aktywność fizyczna.

I jeszcze jedna moja paskudna cecha – jestem człowiekiem stresującym się i lękliwym, ale nieustraszonym. Moja nieustraszoność może się przejawiać w tym, że wystąpię, mimo lęku i problemów z gadaniem, na konferencji, mimo wielodniowych rozkmin i płaczu, powiem szefowi, że nie podoba mi się to, co robi, mimo strachu zapierającego dech skoczę na bungieeeeee… Ale to oznacza też, że włożyłabym głowę do paszczy lwa. I że można mi pokazywać obrazki tego typu:

fat vs. muscle pluca palacza

Można po pokazać powykręcane płody w łonie palaczki, a ja wzruszę ramionami. Można ukazać mi złe konsekwencje działań w jakiejkolwiek formie, a mnie to nie ruszy, jeśli to dotyczy mnie. Bo jestem nieustraszona (jeśli to dotyczy świata wokół, ruszy mnie bardzo i będę się starać przeciwdziałać. Serce mi się łamie, jak widzę otyłe dziecko, zaniedbanego psa czy zniszczony krajobraz. Naprawdę). Powiem ‚pfff’ to nie ja. I naprawdę się nie przestraszę i na przekór losowi zjem kolejną porcję.

Główny mechanizm prowadzący do otyłości jest superprosty – przyjmujesz więcej kalorii niż spalasz. I tyle. Powolny metabolizm, wymówka moja i innych,  absolutnie nie tłumaczy tego, że w pasie mam niebezpiecznie dużo kilogramów tłuszczu. W większości przypadków.

Szczerze mówiąc, ja wciąż szukam przyczyny, dlaczego nawet w okresach bardzo wysokiej aktywności fizycznej i przyzwoitego jedzenia moja waga nie spada, a jeśli spada, to bardzo ślimaczo, bo snickers dwa razy w tygodniu tego nie tłumaczy. A może…

Na poradni leczenia otyłości na oddziale diabetologii bardzo się zawiodłam. Lekarz mnie widział, mówił ‚pani Kasiu, proszę schudnąć’ i odsyłał do pielęgniarki, która wręczyła garść materiałów dla cukrzyków i kazała zapisywać, co się je. przy następnej wizycie zaglądała do zeszytu, opieprzała, ale nie mówiła, jak i co zmieniać. Jedyne co stamtąd pamiętam, to bardzo smutnego cukrzyka, który z oczami spaniela pytał ‚naprawdę nie mogę zjeść po obiedzie kilku truskawek? Ja tak lubię truskawki’…

I kolejne trudne dla mnie wyznanie – jestem gruba trochę przez swój przekorny charakter. Kiedy słyszę zmartwione mamine czy bratowe ‚Kasiu, weź się za siebie’ myślę (mówię) ‚spójrz lepiej na siebie’ i nabieram ochoty na czekoladę. I zazwyczaj ją kupuję. I nawet jak bym miała ochotę, nie pójdę pobiegać, zanim oni się nie ruszą z kanapy.

Tutaj, publicznie i wam wszystkim mówię, że koniec z tym. Przebyty udar jest wystarczającą motywacją, żeby w końcu zrzucić nadwagę. Oj tak. Nie będę wrzucać moich wpisów o odchudzaniu na fejsbuka chyba, że będą ważniejsze od innych. Szukaj ich pod tagiem danie:odchudzanie i w dziale ‚odchudzanie’. Jak widzicie, nie jestem ekspertem, ale postaram się pomóc przede wszystkim sobie. A może i innym ;)))  bez moralizowania, bo jeśli masz problem, masz już go (jak ja) dosyć. A jeśli miałeś/aś udar, nie chcesz go znowu. Nie? ;)  Przepisy, ćwiczenia, strategie pomocnicze… Zrobię to. Żeby z teletubisia zmienić się w tytana zdrowia;)

 

teletubisie

————->
FB_IMG_1447954182925

Trzymajcie kciuki(((:

Pozdrawiam, Kasia ‚nadwaga, depresja, nikotynizm w wywiadzie'(;

Udar mózgu: przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) Problemy hormonalne

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej

Przyczyny udaru (III): migotanie przedsionków

migotanie przedsionkówtak sobie po macoszemu traktuję swój ‚cykl’ o przyczynach udaru (klik, żeby poczytać o „moim” PFO, klik żeby poczytać o fajkach), bo takie medyczne suche gadanie jest trochę nudnawe. No ale na blogu o udarze się od tego nie ucieknie, bo trzeba wiedzieć,  czego unikać. Migotanie przedsionków jest nie do pominięcia – wymienia się je wśród najczęstszych przyczyn.

Ja do dzisiaj (tak tak) nie bardzo wiedziałam, o co z tym migotaniem (ładna nazwa swoją drogą) przedsionków. Chodzi oczywiście o serducho, w którym komory serca „dygoczą zamiast bić” i przez to źle pompują krew. Krew się gromadzi, więc częściej powstają skrzepliny. A jak wszyscy wiemy – skrzep+mózg=udar. Oczywiście, te skrzepy mogą też sobie popłynąć w inne miejsca i spowodować inne zatory, ale pamiętajmy, że migotanie zwiększa ryzyko udaru nawet o 500% (to dużo;))

Problem z migotaniem jest taki, że czasem nie daje żadnych objawów (tak, tak!). Ale częściej jednak pojawia się nieregularne tętno (szacun dla tych, którzy je wyczują…),  bóle w klatce piersiowej i takie ‚kołatanie’, duszności, zawroty głowy, ogólne złe samopoczucie.

„Migotanie przedsionków występuje u ponad sześciu milionów ludzi w Europie.iLiczbę udarów szacuje się na 9,6 mln”. Także wiecie, raczej warto to mieć pod kontrolą. Pamiętajcie, w zdrowym ciele zdrowy duch, a niezdrowy tryb życia, niedbanie o siebie, zwiększa ryzyko wystąpienia migotania. Lista przyczyn migotania jest długa z resztą, ale nadciśnienie też można kontrolować. Na liście widzę również niedomykalność zastawek, którą oczywiście (leciutką…) mam. Leczyć to też można, od farmakologii aż po ablację, zabieg, którego opis jest tak skomplikowany, że odeślę Was tutaj do sekcji ‚Leczenie migotania przedsionków’.

Nikomu tego nie życzę. Mój tato chyba to miał. Niewiele z tego pamiętam, oprócz tego, że ‚łapało’ go głównie w aucie. Raz w aucie był nasz pies-obrońca (nie znosił obcych, którzy dotykali naszą furę) i nikt nie mógł się dostać do środka, dopóki nie przyjechała mama. Na SOR-ze był tak częstym gościem, że jak pojechał na niego ze mną jak sobie zemdlałam, witali go tam, jak starego znajomego. Serio:) pytam, skąd się znacie z panem pielęgniarzem, a on na to ‚aaa no pamiętamy się z czasów, kiedy często tu bywałem…’. Tatę lekarze naprawili, weszli przez udo wyżej i od tamtej pory w szpitalach bywa tylko w odwiedzinach. Szkoda, że ostatnio tak często, dobrze, że coraz rzadziej.

PS

przy pisaniu tego, przeczytałam milion artykułów, ale głównie korzystałam z tego i to z niego pochodzą ‚cytaty’ 

Udar mózgu: przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) Problemy hormonalne

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej

 

przyczyny udaru (II): 25% udarów może być spowodowane paleniem papierosów

cigarette smokerOczywiście, że wiedziałam, że papierosy to samo zło (ale jakie przyjemne!) i że choroby serca, miażdżyce, brzydka skóra, wyrzucone pieniądze, rakolce… Ale konsekwencje nałogu miały przyjść później (albo nigdy).

Kiedy lekarze pytają, czy palę, mówię, że już nie. Od kiedy? Od 21 grudnia. Wtedy właśnie przewróciłam się w bok i prawie umarłam. Zapisują wtedy w swoich notatkach „nikotynizm w wywiadzie”.

W szpitalu w ogóle mi się nie chciało palić, potwierdziło się to, co ze zgrozą podejrzewałam – nie byłam po prostu nikotynistą. Czasem paliłam więcej, głównie dla towarzystwa, do alkoholu lub żeby sobie podumać, albo odstresować, ale to wszystko raczej przez rytuał, niż przez uzależnienie. Czasem mniej, czasem tygodniami w ogóle… Jednak w zasadzie byłam palaczem. I choć wolałabym tego nie dopuszczać do swojej świadomości, jest możliwość, że to ślepy los, ale ja sama sobie zapracowałam na udar.

Palenie tytoniu jest głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko udaru, który poddaje się modyfikacji. Według niektórych badaczy nawet 1/4 wszystkich udarów może być związana z paleniem papierosów. To znaczy, że na 60 tys. udarów rocznie (najmniejsza liczba, którą znalazłam) 15.000 osób dostało go przez papierochy.

Mechanizmy związków papierosów a udarami nie są do końca poznane, ale mogą nam wystarczyć trzy rzeczy:

1. nawet jeden papieros podwyższa ciśnienie i jednocześnie zmniejsza zdolność naczyń tętniczych do rozkurczu (double fail)

2. papierosy są czynnikiem prowadzącym do miażdżycy;

3. ułatwiają powstawanie skrzepów.

Rozumiem, że dla palacza nie brzmi przerażająco, dopóki sam nie przeżyje udaru:)

Ale jak już się trafi, pewnie łatwo jest wrócić do nałogu. Oczywiście w szpitalach rehabilitacyjnych pacjenci, którzy mogą chodzić, często wymykali się na fajkę. Trochę się bali nakrycia, trochę się z niego podśmiewywali, ale się wymykali. Jestem w stanie ich zrozumieć, naprawdę, ale z drugiej strony, chłodna kalkulacja świadczy przeciwko fajkom, zwłaszcza po udarze. Ci, którzy po udarze wracają do fajek mają kilka razy większe szanse na kolejny udar. 

Przepraszam za moralizatorstwo, ale naprawdę nie warto. Zapytaj kogoś, kto nie może sformułować prostej myśli albo nie umie samodzielnie wstać z łóżka.

Ja po przeczytaniu mnóstwa
statystyk uświadomiłam sobie, że

statystycznie moja wspólokatorka może spać spokojnie, bo padło na mnie

ale też statystycznie jeśli wychodziłyśmy w cztery palaczki, dwie z nas umrą przedwcześnie przez nasz nałóg.

Na koniec powiem, że jest mi smutno, kiedy wszyscy idą na fajkę, a ja, bardziej niż inni, nie mogę. I że tęsknię trochę za dymem papierosowym w płucach, ale to taka romantyczna tęsknota, jak za, no nie wiem, uczuciem pierwszej miłości. Wiadomo, że nie wróci, i lepiej że nie wróci, bo okazało się, że chłopiec którego się tak bardzo kochało, był gnojem niewartym uwagi – ale to widać dopiero z perspektywy czasu.

PS

Podobno toksyny zawarte w papierosach uszkadzają czynności poznawcze! Ciężko mi w to wierzyć, bo moi palący znajomi to bystrzachy.

PS 2

Napisanie tej krótkiej i nieskładnej notki zajęło najmniej 5 godzin, może 1-2 więcej.

Pierwsze lepsze linki na temat z googla, tu można poczytać szerzej o związkach fajek z udarami, na pierwszej z prac w dużym stopniu się oparłam.

http://ppn.ipin.edu.pl/archiwum/2008/1/t17n1_8.pdf

http://www.roik.pl/powrot-do-palenia-po-udarze-trzykrotnie-zwieksza-ryzyko-zgonu/

http://www.polskatimes.pl/artykul/466722,papierosy-alkohol-stres-co-szostego-z-nas-doprowadza-do-udaru-mozgu,id,t.html

http://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/446805,uszkadzaja-mozg-wywoluja-udar-palenie-papierosow-grozniejsze-niz-sadzisz.html

http://www.kardiolo.pl/dwukrotnie_wieksze_ryzyko_udaru_u_nalogowych_palaczy.htm

Udar mózgu: przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) Problemy hormonalne

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej

 

 

Przyczyny udaru: PFO

heartKiedy slysze moje ulubione udar? W takim mlodym wieku? Spiesze z szybka informacja o prawdopodobnej przyczynie tego wszystkiego. W moim przypadku bylo to prawdopodobnie (ech, niestety zaden udar nie wyjdzie ze mna na drinka i nie powie ‚sluuuuchaj, to wszystko przez antykoncepcje/nadwage/PFO’, wiec mowimy o prawdopodobnej przyczynie) PFO, czyli przetrwaly otwor owalny, nazywany przeze mnie dziura w sercu.

 

Jest to wlasnie taka dziura pomiedzy przedsionkami serca, ktora ma cala masa ludzi – wg moich lekarzy od 15 do 20% nas, a wg Internetu nawet 30%. Zostaje nam po zyciu plodowym, bo ‚niezarosniete’ przedsionki pomagaja nam oddychac do czasu, kiedy nasze pluca jeszcze nie dzialaja. Po narodzeniu, dziura zarasta, ale nie u wszystkich.

 

Kiedy skrzeplina przedostanie sie z prawego do lewego przedsionka serca, zamiast przeplynac caly organizm, rozpuscic sie gdzies, lub zatrzymac nawet na plucach, od razu jest wypychana prosto do mozgu, a mozg nie lubi skrzeplin i robimy ‚hyc o podloge’ i jesli mamy szczescie, ladujemy w szpitalu, a nie kostnicy.

 

Z zamykaniem PFO jest jednak problem. Jesli czyta to 100 osob, to 15-30 z nich statystycznie powinno miec swoja wlasna dziure i pewnie zadne z was o tym nie wie i nigdy nie bedzie potrzeby, zeby sie dowiadywalo. Wiec jesli ktos z czytelnikow pomysli sobie ‚dobrze wiedziec! Zrobie sobie badania w tym kierunku!’, faktycznie je zrobi i okaze sie ze ma PFO, nikt mu raczej na NFZ;p mu tego nie przeprowadzi, chyba ze wzgledu na to, ze system by padl, gdyby mial placic za te wszystkie zabiegi PFO…

 

Wskazania do zamkniecia sa chyba rozne, np. zamyka sie serducho, kiedy otwor jest bardzo duzy (z tego co wyczytalam – powyzej 10 mm) i na przyklad po DWUKROTNYM epizodzie udarowym. Wielu oburza to, ze trzeba 2 razy przez to przechodzic, zeby zostac zakwalifikowanym do zabiegu, mnie niespecjalnie, i to nawet mimo tego, ze moja dziura byla za duza na plytke, ktora mi wprowadzili lekarze i musieli uzyc wiekszej;) Kardiolodzy tu gdzie jestem mowia, ze to PFO bylo na 99% przyczyna tego wszystkiego, co oczywiscie nie zwalnia mnie z obowiazku dbania o siebie, dobrej diety, cwiczen, chudniecia, walki ze zlym cholesterolem, i tak dalej….

 

Ja mialam zamykane PFO przez ktoras z zyl, lekarze dostawali sie do serducha przez pachwine – czy to nie jest magiczne? Sam zabieg zamykania jest ‚nieskomplikowany, ale nie prostacki’ – lekarze jakos tak o nim powiedzieli, trwa okolo pol godziny. Jeszcze o nim na pewno napisze, ale tutaj nie ma sie czego bac.

 

Gorzej jest w przypadku badania, dzieki ktoremu dostrzegamy, czy nasza dziure. Podczas zwyklego echo serca, ktore robiono mi po moim ‚zemdleniu’ kilka lat temu, dopiero na tym przezprzelykowym (z kontrastem) okazalo sie, ze jestem dziurawa. Jeszcze napisze o tym badaniu, ale uwierzcie, jest duzo gorsze od samego zabiegu. Jednak warto bylo sie przemeczyc, teraz serducho mam zamkniete i jutro/pojutrze okaze sie, czy wszystko sie dobrze zarasta.

 

Dodam jeszcze, ze mam oczywiscie wielkie szczescie, ze zostalam szybko zdiagnozowana, zwlaszcza ze nie wszystkich bada sie tak dokladnie jak mnie – jestem mlodziutka i trafilam na swietna lekarke na udarowce. Jesli masz wsrod najblizszych kogos, zwlaszcza mlodego u kogo nie odkryto przyczyny udaru (lub sam go, drogi czytelniku, miales), warto bardziej sie wysilic, nawet prywatnie, i wykonac to badanie.

Ja po tym zabiegu spie odrobine spokojniej – wierze, ze to zamkniecie, zamknelo;) liczbe moich udarow w skonczonej liczbie 2.

 

Pozdrawiam z lozka w Szpitalu dzieciatka Jezus;) ( ;

 

Ps przepraszam za brak pl znakow, mam klawiature do tabletu, za ktora bardzo dziekuje Radkowi, ale ktorej jeszcze nie ogarniam

Ps2 za jakis czas dodam zdjecia, teraz posluchajcie najbardziej znanej piosenki o PFO – Prawy do lewego! ( ;

 

Udar mózgu: przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

(IV) Otyłość 

V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) Problemy hormonalne

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej