Przyczyny udaru (X i pół): (ponownie) rzucam coca colę zero! teraz mam poważny powód

Ok, moi znajomi, rodzice, przyjaciele, znają tę słabość. Jestem uzależniona od coli zero.

Oszczędźcie mnie, nie chcę pisać publicznie szczegółów. Są zbyt żałosne.

Cokolwiek by mi się powiedziało, zawsze tłumaczę ten nałóg.

Aż tu nagle przeczytałam coś, co być może pozwoli mi na rzucenie  Coli Zero. 

mianowicie: naukowcy łączą spożycie ‚napojów dietetycznych’** ze wzrostem ryzyka udaru mózgu.

Czytaj dalej

Przyczyny udaru (X): udar jako powikłanie zabiegu/operacji. Jak u pana Wodeckiego

Od tygodnia media donoszą o udarze mózgu pana Wodeckiego. Bardzo mi przykro z powodu jego choroby. Udar jako powikłanie zabiegu/operacji uderzył po raz kolejny.

:(

A teraz Pudelki i inne Onety podają przyczynę.  Udar mózgu jako powikłanie zabiegu (operacji?) serca. Ciężkie.  Wraz z zawałem serca udar mózgu jest bardzo poważną konsekwencją zabiegów chirurgicznych.

Liczby to potwierdzają. Według tego artykułu 1,5% operacji chirurgicznych skutkuje zawałem serca, a 7 promili udarami. 

I nie muszą to być zabiegi nieudane w chirurgicznym sensie. Wiecie. Udało się przyszyć paluszek, ale pacjent skrzepliny jakoś zablokowały mózg i pacjent, choć wszystko powinno być ok, obudził się z kolejnym wielkim problem. Czytaj dalej

Toczniowej historii ciąg dalszy. To jednak toczeń

Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Jednak mam toczeń. Tutaj pisałam, dlaczego to mógł być toczeń, tutaj dlaczego jednak nie był toczeń.

A teraz tylko napiszę, że jednak to jest leciuchny toczenik.

Dlaczego powinnam się cieszyć z tej diagnozy?

  • bo to odmiana skórna. Więc nie boję się, że mi będą siadać po kolei organy.
  • bo leczenie nie sterydami, tylko lekami przeciwmalarycznymi na razie
  • bo męczyłam się z tym od lat, tylko teraz może się poprawić
  • nie wiem jeszcze, czy odmiana, którą mam, powoduje udary. Jeśli tak, to leczenie pomoże zapobiegać kolejnym.
  • bo mam bardzo lekki przebieg, więc nie ma wielkiego problemu.
  • bo nie muszę już szukać przyczyn alergii na słońce, wypadających włosów, spuchniętych ust i pokrzywek

Dlaczego nie ma się co cieszyć?

Czytaj dalej

Znaleziono przyczynę mojego udaru! Rozwarstwienie tętnicy szyjnej. Kocham angiografie;)

stanie na jednej ręceZnaleziono przyczynę mojego udaru! Rozwarstwienie tętnicy szyjnej. Hura:)

Miałam angiografie i w wyniku tego super badania udało sie to zdiagnozować. Ale może po kolei.

Jak może pamiętacie, byłam miesiąc temu hospitalizowana w świetnym szpitalu, gdzie szukano przyczyn moich udarów mózgu.

Nic ciekawego nie wyszło w tamtych  badaniach, ale miałam malutkie wskazania do angiografii.

Dlaczego?  Otóż w robionymi po pierwszym udarze zrobiono mi angio tk Czytaj dalej

Przyczyny udaru (IX): rozwarstwienie tętnicy szyjnej

Ktoś mi powiedział, że rozwarstwienie tętnicy szyjnej może być przyczyną udaru. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej przypadłości, ale się zdarza.

Rozwarstwienie tętnic dogłowowych w odcinku zewnątrzczaszkowym odpowiada za 2–3% wszystkich udarów niedokrwiennych i 20% incydentów niedokrwiennych w populacji osób poniżej 45. roku życia. Rozwarstwienie tętnicy kręgowej występuje stosunkowo rzadko, z roczną częstością 1–1,5 na 100 tys. osób, ale wiąże się z poważnymi konsekwencjami.

rozwarstwienie tętnicy szyjnejpiszą państwo lekarze-naukowcy w streszczeniu swojej pracy na ten temat. Ok, ja nie rozróżniam tętnic dogłowowych, więc zostańmy przy tętnicach szyjnych.

Te rozwarstwienie tętnicy szyjnej może nastąpić po urazie, ale też bez niego. Czytaj dalej

Udar mózgu. Przyczyny (VIII): toczeń. kolejny mój trop?

kto oglądał doktora House’a, ten wie, że toczeń (lupus) może tłumaczyć mnóstwo chorób. To zawsze może być toczeń, a nigdy nie jest;)

W szpitalu ostatnim przeprowadzono mi kilka testów z krwi na obecność chorób chorób autoimmunologicznych. I wyszło, że w krwi mam przeciwciała przeciwjądrowe, przeprowadziłam szybkie sprawdzenie w googlu i TO MOŻE BYĆ TOCZEŃ.

znowu poczułam strasznie dziwne uczucie jednoczesnej radości i paniki. radości, bo to może być wyjaśnienie udarów (!) i paniki – bo to jest jednak superciężka, przewlekła choroba.

Do niedawna wiedziałam o tej chorobie tyle, ile z Hausa. Toczeń (lupus) to choroba autoimmunologiczna (autoimmune;) Czyli taka, w której nasz organizm atakuje sam siebie.

Teraz wiem niewiele więcej. Toczeń to złośliwe gówno. Z tego co zrozumiałam, przeciwciała w naszej krwi, które powinny nas bronić przed chorobami, atakują w tym przypadku nasze jądra komórkowe.

choroba może przybrać różne odmiany.

  • toczeń rumieniowaty układowy  – taki co ataukje organy wewnętrzne
  • toczeń rumieniowaty skórny (zewnętrzny) – taki, który atakuje skórę
  • toczeń polekowy – taki, który jest efektem brania lekarstw

co najważniejsze dla mnie, TOCZEŃ MOŻE POWODOWAĆ UDARY. tak mi powiedziało kilku już lekarzy. od alergologa, po neurologa. to toczeń mógł także spowodować moje „niealergiczne” swędzenie i piękną facjatę:

udar mózgu, przyczyny, toczeń, obrzęk

Toczeń może mieć sporo postaci i chorób współistniejących… Aż szkoda pisać. Kryteria rozpoznania są różne. Wychodzi na to, że toczeń jest trudną w diagnozie chorobą i diagnozuje się go w przypadku obecności kilku z poniższych:

Rozpoznanie – kryteria

  • rumień twarzy w kształcie motyla (na policzkach)

  • rumień krążkowy (czerwone, łuszczące się zmiany skórne powodujące bliznowacenie)

  • nadwrażliwość na światło

  • owrzodzenia jamy ustnej

  • zapalenie lub ból stawów – dotyczące co najmniej dwóch stawów, bez nadżerek w obrazie RTG

  • zapalenie błon surowiczych – opłucnej lub osierdzia, stwierdzone w wywiadzie lub w chwili badania

  • zmiany w nerkach – utrzymujący się białkomocz powyżej 0,5 g/dobę i/lub obecność wałeczków nerkowych w moczu

  • zaburzenia neuropsychiatryczne – napady drgawek lub psychoza (po wykluczeniu przyczyn polekowych, metabolicznych, mocznicy)

  • zaburzenia hematologiczne – anemia hemolityczna z retikulocytozą lub limfopenia (poniżej 1500 w 1 mm3), lub leukopenia (poniżej 4000 w 1 mm3), lub trombocytopenia (poniżej 100 000 w 1 mm3)

  • zaburzenia immunologiczne

  • przeciwciała przeciwjądrowe – w mianie uznanym za nieprawidłowe, badane metodą immunofluorescencji lub inną odpowiednią (za poradnikzdrowie.pl

 ale ostatnio znalazłyśmy z mamą wyniki badań mojej krwi z pierwszego szpitala – brak przeciwciał ANA. pytanie brzmi : czy test mógł ich nie wykazać? Bo najgorsza dla mnie opcja to mieć toczeń, który nie jest przyczyną, ale skutkiem udarów… Myślę że niczego się nie dowiem, dopóki się nie dostanę do jakiegoś dobrego reumatologa… jak nie, to będę zła na swój udar mózgu. Przyczyny muszę poznać jak najwcześniej..

udar mózgu, przyczyny: toczeń

to nie jest toczeń

To wszystko wydaje mi się jakąś koszmarną ‚neverending story’. Od 2 tygodni próbujemy dodzwonić się Instytutu Reumatologii (w Polsce toczeń leczą reumatolodzy). Także tego, sami wiecie, letko to nie jest, czeba się starać.;)

Udar mózgu. Przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) Udar mózgu. Przyczyny: PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

(IV) Otyłość 

(V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) hormony

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej

 

Udar mózgu. Przyczyny (VII): hormonowej odysei ciąg dalszy

W podstawowym baudar mózgu. Przyczyny. Figura gruszkidaniu kortyzolu (pisałam o hormonie tutaj) wyszło wszystko prawidłowo. Inne podstawowe badania hormonalne też śliczne. Tarczyca piękna, jajniki cudne.

Gdyby nie te udary psujące krajobraz byłoby całkiem klawo.

Ale ktoś mi powiedział że dobowe wahania kortyzolu mogą być spore i może warto by zrobić inne testy. Będziemy szukać  pewnie jak się położę do szpitala 8 lutego (już! dopiero!) . Póki co miałam test hamowania deksametazonem. Polega on na zażyciu wieczorem o określonej godzinie pigułkę, popija całą szklanką wody i następnego dnia idzie na czczo na badanie. Ponieważ jest ono „niestabilne” (chyba tego słowa użyła endokrynolog) najlepiej zrobić je w dobrym laboratorium. Mi powiedziano w których szpitalach robią dobrze to badanie:)

dopiero teraz będziemy w stanie sprawdzić hormony kobiece. I wszystko inne.

Wiecie, udar to jedno, ale moja waga też mnie zasmuca. Być może już rozwinęłam insulinooporność. A insulinooporność prowadzi do cukrzycy, a ta do zwiększonego ryzyka udaru.

No, już bym powiedziała że koniec gadania. Ani nie mogę skupić myśli, ani się „ekspercko” wypowiedzieć, bo jakoś moi czytelnicy wydają mi się bardziej ogarnięci  w hormonalnych sprawach. Jak coś będzie się działo będę dawać znać.

Udar mózgu. Przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

(IV) Otyłość 

(V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) hormony

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej

 

Przyczyny udaru (VI): udar kryptogenny – wychodzę ze szpitala bez poznania przyczyny i co dalej?

Już za kilka godzin wyjdę że szpitala i w wypicie będę miała (tak zgaduję)  coś w stylu  ‚pacjentka z udarem niedokrwiennym o nierozpoznanej etiologii’. Czyli: z udarem kryptogennym,  czyli: o nierozpoznanej przyczynie.

Kiedyś mawiałam, że żaden udar nigdy aspirin-2-1496974nie wyszedł z człowieka,  i nie powiedział ‚słuchaj stary, spowodowało pfo, te cholerne fajki nie pomogły,  a stres w twojej robocie dołożył cegiełkę’. Ale przyzwyczaiłam się do myśli,  że to była dziura w sercu,  a fajki jej nie pomogły.

FB_IMG_1447954152926Pisałam wam już o PFO (http://lewaczka.pl/przyczyny-udaru-pfo/) tym, że moi lekarze,  powiedzieli,  że prawie na pewno ta cholerna dziura w sercu była przyczyną tego wszystkiego.  bo była taka duża.  I tak ogólnie spałam spokojnie,  bo byłam przekonana,  że jestem jedną z tych osób,  które nie będą się z tym wszystkim borykać raz za razem. Skoro dziura w sercu jest zamknięta,  przyczyna wyeliminowana, wszystko miało być dobrze.

A nie jest.  Wychodzę ze szpitala uzbrojona w aspirynę, która mi nie pomogła za pierwszym razem.  Kiedy pytałam Pana doktora czy możliwe jest inne leczenie przeciwkrzepliwe powiedział,  że to jest standardowe. Dobrze,  że będę brać większą dawkę. Ty razem 150 mg.

Szczerze mówiąc,  wolałabym robić sobie codziennie zastrzyk w brzuch i czuć się bezpieczniej.  ale tak nie będzie.

lekarze tutaj w szpitalu zrobili wszystko,  co zazwyczaj się robi, i dodatkowo jeszcze to miałam echo serca.  I nie odkryli przyczyny.  Więc będę się bała, że stanę się w końcu potwierdzeniem statystyki, która mówi,  że bardzo wiele osób po udarze w ciągu miesiąca, roku,  pięciu przechodzi kolejne udary mózgu. I w końcu umrę.

Po raz pierwszy w życiu naprawdę się tego boję. Pan dr,  zapytany,  powiedział mi, że są różne schorzenia,  które mogą się objawiać udarami w młodym wieku,  ale nie ma na nie lekarstw i tak liczy się na aspirynę.

Czuję się trochę że zawiodłam.  rodzinę, samą siebie,  i was. Przecież tyle pisze o prewencji wtórnej, o tym jak i co jeść,  żeby pić dużo,  jeść porzeczki i tłuste ryby morskie i tak dalej, żeby dbać o siebie, dużo się ruszać…  stosuję się sama do swoich rad i to,  co piszę nie zadziałało.

Przepraszam za to. Moich najbliższych i Was i wracam do stosowania własnych rad,  bo nic innego nie mogę.  Trochę bardziej pokraczna,  z ciężkim sercem, ale wracam.

Ps Mam dużo nowych tematów i obserwacji,  przede wszystkim osób,  o których bym chciała napisać.  nie ma tego złego (;

 

Udar mózgu: przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

(IV) Otyłość 

(V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) hormony

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej

 

 

przyczyny udaru (V): wysokie ciśnienie krwi!

mózgPamiętacie swoje najwyższe stwierdzone ciśnienie w życiu? Moje wynosiło 160/miliard (nie pamiętam rozkurczowego;p), kilka minut  po TIA (czyli epizodzie niedokrwiennym, tzw. mikroudarze).

Zazwyczaj mieszczę się w normie, raczej przy dolnej jej granicy, niż górnej. Nie można mnie nazwać wysokociśnieniowcem, a to wysokie ciśnienie jest jedną z głównych przyczyn udarów. Osoba z nadciśnieniem ma podobno 4-7 (w zależności od źródła) razy większe szanse na udar mózgu w porównaniu do osoby z ciśnieniem w normie…

Wiedziałam to od dawna, ale nie potrafiłam się doczytać dlaczego. w końcu trafiłam na to:

Długotrwałe narażenie układu krwionośnego, w tym żył i tętnic, na oddziaływanie wysokiego ciśnienia, powoduje stopniowe pojawianie się groźnych zmian na ich ścianach. Narastanie ciśnienia może spowodować przerwanie naczyń i w efekcie doprowadzić do krwawienia wewnętrznego. Co więcej, jeśli sytuacja taka dotyczy naczyń krwionośnych w mózgu, może wystąpić krwawienie mózgowe – w tym przypadku mówimy o udarze krwotocznym. W żyłach pacjentów z nadciśnieniem często tworzą się też skrzepy krwi, które mogą zatkać naczynie krwionośne. Jeśli tak się stanie w sercu (arteria wieńcowa) i zablokowana zostanie tętnica zaopatrująca mięsień serca – prowadzić to może do zawału mięśnia sercowego, a jeśli skrzep pojawi się w naczyniach krwionośnych mózgu – do udaru niedokrwiennego.

Mi wystarczy do szczęścia ta wiedza:)

Zatem, jeśli obniżenie ciśnienia jest drogą do zmniejszenia ryzyka udaru, chyba warto o to zadbać. Zebrałam kilka pomysłów na to, żeby sobie dopomóc bez lekarstw.

  • mniej soli! Gdzieś wyczytałam, że ograniczenie spożycia soli mogłoby zapobiec jednemu na pięć udarów.
  • dobra dieta! bogata w potas, z czosnkiem, tłustymi rybkami morskimi, siemieniem lnianym, nawet octem jabłkowym, który wg niektórych źródeł jest cudem na wysokie ciśnienie, a od czasu do czasu gorzką czekoladą:)
  • warto zrzucić zbędne kilogramy. Nadwaga powoduje nadciśnienie. Ja wciąż próbuję….
  • jedną z najskuteczniejszych metod jest włączenie do życia aktywności fizycznej. Podobno wystarczy 30 minut spaceru dziennie:)
  • tai-chi, medytacje, joga – podobno pomagają rzeczy związane z ćwiczeniami oddechowymi. Joga jest fajna i bez tego:)
  • rzuć fajki. one są nawet podwójnie złe:)
  • warto kupić sobie psa – w którymś z artykułów wyczytałam, że osoby dużo przzebywające ze zwierzętami mają niższe ciśnienie. Tadam:)
  • relax, take it easy… stres, zwłaszcza długotrwały podwyższa nasze ciśnienie. Gdybym miała wrócić do swojej stresującej pracy, chyba bym się załamała. Obiecuję sobie, że następną będę wybierać ostrożniej:)

A tu jedna z najbardziej dla mnie piosenek świata

Udar mózgu: przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

(IV) Otyłość 

(V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) Problemy hormonalne

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej

przyczyny udaru (IV): otyłość i nadwaga

od tego się płaczeNo, prawie się popłakałam z rana. W końcu stanęłam na wagę po świętach i okazało się, że skutecznie zaprzepaszczam swoją systematyczną i bardzo, bardzo ciężką pracę nad zgubieniem wagi. Wygląd wyglądem, ale mi sen z powiek spędza myśl ‚Kaśka, nie miej udaru, nie chcesz tego przechodzić ponownie od początku, już teraz jesteś półmózgiem’.

Jestem osobą, która od zawsze miała problemy z wagą. Nawet kiedy za dzieciaka trenowałam wyczynowo pływanie byłam większa od rówieśników (jupi). Dodatkowo mam ewidentną otyłość brzuszną (najgorzej). Studia, imprezowanie i raczej siedzący tryb życia tylko zakonserwowały mój brzuszek niż pomogły się go pozbyć.

Dlaczego otyłość jest tak bardzo niedobra?  

Zaburza tak zwaną gospodarkę lipidową (w uproszczeniu zły stosunek trójglicerydów do dobrego cholesterolu), więc otyły ma większe szanse na miażdżycę, choroby układu krążenia, mają większą krzepliwość krwi, wyższe ciśnienie, zazwyczaj większą krzepliwość krwi (i więcej skrzeplin, które mogą nam przyblokować mózg…). I tak dalej i tak dalej – a to wszystko zwiększa ryzyko udaru. I to bardzo

Spójrzmy szczerze na siebie. Ja w końcu zaczęłam  i w końcu pozbywam się podejścia ‚pfff, co to dla mnie’, które cechowało mnie latami chyba bardziej niż cokolwiek innego. Chciałam zrzucić wagę, ale nigdy nie dla zdrowia, raczej dla lepszych ciuchów, lepszych romansów, lepszych zdjęć.

Zawsze patrzyłam na siebie i innych i porównywałam. To, jak jem, to ile się ruszam i szczerze mówiąc nie wypadałam gorzej niż moi znajomi. Jadłam podobnie i ruszałam się podobobnie do nich. I zawsze się tłumaczyłam – jeśli okresowo jadłam więcej słodyczy, to więcej się ruszałam. Jeśli zapiłam, to potem starałam się naprawiać szkody zdrowszą niż zwykle dietą itd. Ale bądźmy szczerzy – coś musiało być nie tak, skoro to ja jestem gruba, a nie moi znajomi, mimo że część z nich na długie lata zapomniała, co to jest regularna aktywność fizyczna.

I jeszcze jedna moja paskudna cecha – jestem człowiekiem stresującym się i lękliwym, ale nieustraszonym. Moja nieustraszoność może się przejawiać w tym, że wystąpię, mimo lęku i problemów z gadaniem, na konferencji, mimo wielodniowych rozkmin i płaczu, powiem szefowi, że nie podoba mi się to, co robi, mimo strachu zapierającego dech skoczę na bungieeeeee… Ale to oznacza też, że włożyłabym głowę do paszczy lwa. I że można mi pokazywać obrazki tego typu:

fat vs. muscle pluca palacza

Można po pokazać powykręcane płody w łonie palaczki, a ja wzruszę ramionami. Można ukazać mi złe konsekwencje działań w jakiejkolwiek formie, a mnie to nie ruszy, jeśli to dotyczy mnie. Bo jestem nieustraszona (jeśli to dotyczy świata wokół, ruszy mnie bardzo i będę się starać przeciwdziałać. Serce mi się łamie, jak widzę otyłe dziecko, zaniedbanego psa czy zniszczony krajobraz. Naprawdę). Powiem ‚pfff’ to nie ja. I naprawdę się nie przestraszę i na przekór losowi zjem kolejną porcję.

Główny mechanizm prowadzący do otyłości jest superprosty – przyjmujesz więcej kalorii niż spalasz. I tyle. Powolny metabolizm, wymówka moja i innych,  absolutnie nie tłumaczy tego, że w pasie mam niebezpiecznie dużo kilogramów tłuszczu. W większości przypadków.

Szczerze mówiąc, ja wciąż szukam przyczyny, dlaczego nawet w okresach bardzo wysokiej aktywności fizycznej i przyzwoitego jedzenia moja waga nie spada, a jeśli spada, to bardzo ślimaczo, bo snickers dwa razy w tygodniu tego nie tłumaczy. A może…

Na poradni leczenia otyłości na oddziale diabetologii bardzo się zawiodłam. Lekarz mnie widział, mówił ‚pani Kasiu, proszę schudnąć’ i odsyłał do pielęgniarki, która wręczyła garść materiałów dla cukrzyków i kazała zapisywać, co się je. przy następnej wizycie zaglądała do zeszytu, opieprzała, ale nie mówiła, jak i co zmieniać. Jedyne co stamtąd pamiętam, to bardzo smutnego cukrzyka, który z oczami spaniela pytał ‚naprawdę nie mogę zjeść po obiedzie kilku truskawek? Ja tak lubię truskawki’…

I kolejne trudne dla mnie wyznanie – jestem gruba trochę przez swój przekorny charakter. Kiedy słyszę zmartwione mamine czy bratowe ‚Kasiu, weź się za siebie’ myślę (mówię) ‚spójrz lepiej na siebie’ i nabieram ochoty na czekoladę. I zazwyczaj ją kupuję. I nawet jak bym miała ochotę, nie pójdę pobiegać, zanim oni się nie ruszą z kanapy.

Tutaj, publicznie i wam wszystkim mówię, że koniec z tym. Przebyty udar jest wystarczającą motywacją, żeby w końcu zrzucić nadwagę. Oj tak. Nie będę wrzucać moich wpisów o odchudzaniu na fejsbuka chyba, że będą ważniejsze od innych. Szukaj ich pod tagiem danie:odchudzanie i w dziale ‚odchudzanie’. Jak widzicie, nie jestem ekspertem, ale postaram się pomóc przede wszystkim sobie. A może i innym ;)))  bez moralizowania, bo jeśli masz problem, masz już go (jak ja) dosyć. A jeśli miałeś/aś udar, nie chcesz go znowu. Nie? ;)  Przepisy, ćwiczenia, strategie pomocnicze… Zrobię to. Żeby z teletubisia zmienić się w tytana zdrowia;)

 

teletubisie

————->
FB_IMG_1447954182925

Trzymajcie kciuki(((:

Pozdrawiam, Kasia ‚nadwaga, depresja, nikotynizm w wywiadzie'(;

Udar mózgu: przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) Problemy hormonalne

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej