Najlepsze prezenty dla udarowca na drogę ku zdrowiu:)

Idą święta, idą święta… A ze świętami piękny zwyczaj dawania podarków. Czekajcie tego gościa:

santa claus

Oczywiście, można swojemu udarowcowi kupić piękny, osobisty prezent, ale można też pójść w ochronę zdrowia i ułatwianie życia:)

to moje propozycje;) (co nie znaczy że ja bym je chciała, mamo i tato, wystarczy mi na razie to co mamu;p)

  1. ciśnieniomierz – to takie „must-have” dla każdego udarowca, szczególnie z problemami sercowymi (i nie chodzi mi o nieszczęśliwą miłość…)
  2. urządzenie do masażu. Np. taki masażer do stóp, albo ręczny, żeby pomasować sobie łapę.
  3. Jedną z książek pomocnych w zdrowieniu. Dla mnie to może być wszystko co pomaga osiągnąć spokój i daje nadzieję;) jak np. książka Jill Taylor, której osobiście nie lubię, ale doceniam ją, bo bardzo mi pomogła… albo nawet książki z segmentu ‚mindfulness’, do którego się trochę przekonuję ostatnio;)  ale oferta jest szersza, trzeba poszukać:)
  4. wygodny szlafroczek (z szerokimi rękawami);) przyda się i w domu, i w szpitalu. Lub dresik – taki na gumie, który się będzie łatwo ubierać, ale jest mniej świąteczny;)
  5. kupon lub  umówiona i zapłacona wizyta na masaż (z podwiezieniem najlepiej;)) :) dobre dla ducha i ciała. dla babeczek alternatywnie manicure z pedicurem… po udarze jest naprawdę ciężko poczuć się dobrze w własnej skórze!
  6. zabawki;d typu puzzle;) takie pomocne w rehabilitacji i rozpraszające nudę ( ;
  7. jeden z gadżetów pomocnych dla niepełnosprawnych, np. dla jednoręcznych.
  8. film? płytę z muzyką? audiobook? subskrypcję na netflixie? książkę? coś co rozproszy nudę dnia codziennego
  9. czasem coś z segmentu „dla osób starszych” typu, telefon dla osób starszych, wózek na zakupy, laska, na której można się oprzeć
  10. a przede wszystkim – własny czas i troska:)

oczywiście lista nie jest zamknięta, co udowodnił mój kreatywny brat.

jego sugestie:

dla udarowca-stolarza pasjonata – szlifierka oscylacyjna.

dla udarowca-entuzjasty resoraków – resorak.

i resztę pominę, tych z resztą też nie wytłuszczę… Nie jest dziś zbyt pomocny. ;) i tak go kocham.