Przyczyny udaru (VI): udar kryptogenny – wychodzę ze szpitala bez poznania przyczyny i co dalej?

Już za kilka godzin wyjdę że szpitala i w wypicie będę miała (tak zgaduję)  coś w stylu  ‚pacjentka z udarem niedokrwiennym o nierozpoznanej etiologii’. Czyli: z udarem kryptogennym,  czyli: o nierozpoznanej przyczynie.

Kiedyś mawiałam, że żaden udar nigdy aspirin-2-1496974nie wyszedł z człowieka,  i nie powiedział ‚słuchaj stary, spowodowało pfo, te cholerne fajki nie pomogły,  a stres w twojej robocie dołożył cegiełkę’. Ale przyzwyczaiłam się do myśli,  że to była dziura w sercu,  a fajki jej nie pomogły.

FB_IMG_1447954152926Pisałam wam już o PFO (http://lewaczka.pl/przyczyny-udaru-pfo/) tym, że moi lekarze,  powiedzieli,  że prawie na pewno ta cholerna dziura w sercu była przyczyną tego wszystkiego.  bo była taka duża.  I tak ogólnie spałam spokojnie,  bo byłam przekonana,  że jestem jedną z tych osób,  które nie będą się z tym wszystkim borykać raz za razem. Skoro dziura w sercu jest zamknięta,  przyczyna wyeliminowana, wszystko miało być dobrze.

A nie jest.  Wychodzę ze szpitala uzbrojona w aspirynę, która mi nie pomogła za pierwszym razem.  Kiedy pytałam Pana doktora czy możliwe jest inne leczenie przeciwkrzepliwe powiedział,  że to jest standardowe. Dobrze,  że będę brać większą dawkę. Ty razem 150 mg.

Szczerze mówiąc,  wolałabym robić sobie codziennie zastrzyk w brzuch i czuć się bezpieczniej.  ale tak nie będzie.

lekarze tutaj w szpitalu zrobili wszystko,  co zazwyczaj się robi, i dodatkowo jeszcze to miałam echo serca.  I nie odkryli przyczyny.  Więc będę się bała, że stanę się w końcu potwierdzeniem statystyki, która mówi,  że bardzo wiele osób po udarze w ciągu miesiąca, roku,  pięciu przechodzi kolejne udary mózgu. I w końcu umrę.

Po raz pierwszy w życiu naprawdę się tego boję. Pan dr,  zapytany,  powiedział mi, że są różne schorzenia,  które mogą się objawiać udarami w młodym wieku,  ale nie ma na nie lekarstw i tak liczy się na aspirynę.

Czuję się trochę że zawiodłam.  rodzinę, samą siebie,  i was. Przecież tyle pisze o prewencji wtórnej, o tym jak i co jeść,  żeby pić dużo,  jeść porzeczki i tłuste ryby morskie i tak dalej, żeby dbać o siebie, dużo się ruszać…  stosuję się sama do swoich rad i to,  co piszę nie zadziałało.

Przepraszam za to. Moich najbliższych i Was i wracam do stosowania własnych rad,  bo nic innego nie mogę.  Trochę bardziej pokraczna,  z ciężkim sercem, ale wracam.

Ps Mam dużo nowych tematów i obserwacji,  przede wszystkim osób,  o których bym chciała napisać.  nie ma tego złego (;

 

Udar mózgu: przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

(IV) Otyłość 

(V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) hormony

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej

 

 

Tia…TIA – czy to tzw. mikroudar, czy przemijający atak niedokrwienny?

mózg jest w głowie

mózg jest w głowie

Kilka lat temu jechałam z przyjaciółką autem. Rozmawiałyś‪my, coś jej opowiadałam, wjeżdżałam na parking do centrum handlowego, nagle zaczęłam bełkotać. Kasia co ci jest? CO CI JEST? Kasia co ci jest…  słyszę w kółko przerażone wołanie przyjaciółki. Na szczęście udało mi się wcisnąć hamulec, udało się zatrzymać auto (Kasia co ci jest? CO CI JEST? Kasia co ci jest), nie udało się wrzucić luzu, bo nie udało mi się złapać dźwigni zmiany biegów. Słysząc przerażone Kasia co ci jest? Kasia co ci jest? i klaksony z każdej strony odpadłam, straciłam przytomność. Kiedy się ocknęłam po minucie? dwóch? po pół minuty?, wszystko było w miarę ok, ręka działała, mogłam mówić, ale byłam przerażona, bałam się ruszyć autem. Koleżanka przyprowadziła – nie wiem, medyka? ratownika? odźwiernego? – który nie chciał mi przestawić tego auta. W końcu, się dał namówić, choć nie wolno mu było… Chyba przestraszył się klaksonów. Posadził mnie na ławce i od razu zmierzył ciśnienie. Z tego co pamiętam, było bardzo wysokie. I to wszystko. Bardzo nie chciałam jechać do szpitala się sprawdzać, bo kto jeździ z jednym omdleniem, zadzwoniłam po tatę. Tak przeżyłam swój pierwszy (?) udar – TIA, mikroudar, przemijająy atak niedokrwienny. 

Czym jest TIA (Transient Ischemic Attack)? To coś jak króciutki udar niedokrwienny, którego wszystkie objawy ustępują przed upływem 24 godzin. Ręka (wówczas prawa!) nie działała mi może kilka minut, tak samo jak mowa. Nie wiem czy miałam krzywą buzię,nie widziałam się i nie wiedziałam, że to może być udar.  Czym jest TIA dowiedziałam się dopiero wtedy, kiedy odwiedzali mnie znajomi w szpitalu i wtedy nabrałam pewności (99,5%), tak jak moi lekarze. Dlaczego nie mam pewności? Bo jak każdy uparlam się, że nie trzeba do szpitala, nie ma mowy, typ omdlenie, zmęczenie i nic strasznego. Badania zaczęłam później, krew, tomografy, rezonanse, wszystko po kolei.  Wtedy wyszedł zbyt wysoki poziom cholesterolu, niewielkie dziury w mózgu (na początku były guzami;)

Mam trochę żal do pani neurolog że wtedy nie padło nawet słowo udar, padło tylko że wg WHO każdy ma prawo zemdleć raz w życiu, chociaż wiedziała o bełkotliwej mowie i niedowładzie. Nazywałam to na pewno inaczej, ale to nie szkodzi, pokazywałam pewnie jak próbowałam chwytać i mówić,  nie znałam wówczas słowa niedowlad.

Zastanawiam się czasem, czy gdybym wówczas jednak trafiła do szpitala, czy byłaby szansa uniknąć kolejnego udaru, tego przez którego mam teraz tyle kłopotów teraz.  Nie sądzę, bo po jednym udarze nie zamykają dziury w sercu – żeby zakwalifikować do zabiegu zamknięcia PFO trzeba dwóch udarów. 

I powiem wam że strasznie trudno się połapać czym tak naprawdę jest TIA. Ze 3 razy dostałam zjebkę za użycie słowa mikroudar.  Pani na oddziale ratunkowym szczególnie ostro zwróciła mi uwagę, że to UDAR MÓZGU, tylko że jego skutki szybko minęły. I tak raczej piszą w różnych wywiadach i artykułach. A potem poszłam na komisję ZUS i dostałam zjebkę za to ze nazwałam swoje TIA udarem.  Gdybym umiała jeszcze dyskutować, powiedziałabym co mówią lekarze poza zusem.  Ale byłam klebkiem nerwów i umiakam mówić tylko dobrze, dziękuję bardzo, dziękuję dobrze. I odpowiadać najlepiej jak umiałam (niewystarczająco dobrze) na pytania.

ja tam wierzę , że mój miniudar był prawdziwym udarem. I wiem już, że ma każdy niedowlad, każda bełkotliwa mowę od razu powinna wylądować na oddziale ratunkowym.

Kilka rzeczy, ktore po udarze zmienily sie na lepsze

Dziś mija dokładnie pół roku od mojego udaru, od kilku dni same negatywne przemyślenia. Ponieważ jednak Święta powinno się obchodzić radośnie, przy odrobinie wysiłku udało się wymienić 5 rzeczy, które zmieniły się w moim życiu na lepsze. Posłuchajcie…

1. Udar zostawił moją pracę, w której byłam więźniem głupiej lojalności i wiary w to, że może czeka mnie tam karierka ;

2. Nauczyłam się robić na drutach – teraz w końcu będę mogła narobić sobie kominów i nie chodzić w jednym, aż go zgubie w barze;

3. Rzuciłam fajki – nie na pierwszym miejscu, bo lubiłam palić i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby rzucać. Ale obiektywnie rzecz biorąc to dobrze, że rzuciłam – z dnia na dzień, bezboleśnie. No dobrze, czasem ze smutkiem patrzę na znajomych i nieznajomych, którzy wychodzą na papierosa, rozmawiają i zaciągaja się dymem, tak jakby świat nie odwrócił się o 180 stopni.

4. Bywa, że się wysypiam. I choć to nie sprawia, że mam więcej energii, wciąż to nowe, ciekawr doświadczenie w moim dorosłym zyciu

5. Karta ‚wiesz, jestem po udarze’ rozgrywana kiedy zrobię coś nie tak, palnę coś głupiego, jestem zmęczona albo po prostu nie mam na coś ochoty działa w 99%. 

6. Zlikwidowano mi dziurę w sercu i odkryto przyczynę dziur w mózgu i teraz już wiem, na co będę musiała uważać do końca życia.

7. Dużo czasu spędzam na świeżym powietrzu. Z musu, ale biegam, chodzę, spaceruję, jeżdżę… Dużo więcej niż przed udarem.

8. Skupiam się na sobie tak, jak nigdy wcześniej.

Chciałabym dopisać te punkty do 10, ale czegokolwiek nie napiszę, zawsze kryje się za tym potężne ‚ale’,  np. Spędzam dużo czasu z rodziną, ale oderwano mnie od przyjaciół w warszawie itd. Dlatego zostawię to tak, jak jest. Do większości powyższych punktów mogłabym też dodac ‚ale’, ale tu minusy, nie przeważają plusow. Dlatego żeby nie było zbyt negatywnie, proszę wszystkich, żeby pijąc dzisiaj wodę/piwko/kawkje/cole zero wypili łyk za moje zdrowie. A na koniec zdjęcie kozy, bo kozy są cudowne, głupie i najśmieszniejsze na świecie

koziczka

 

 

 

Przyczyny udaru: PFO

heartKiedy slysze moje ulubione udar? W takim mlodym wieku? Spiesze z szybka informacja o prawdopodobnej przyczynie tego wszystkiego. W moim przypadku bylo to prawdopodobnie (ech, niestety zaden udar nie wyjdzie ze mna na drinka i nie powie ‚sluuuuchaj, to wszystko przez antykoncepcje/nadwage/PFO’, wiec mowimy o prawdopodobnej przyczynie) PFO, czyli przetrwaly otwor owalny, nazywany przeze mnie dziura w sercu.

 

Jest to wlasnie taka dziura pomiedzy przedsionkami serca, ktora ma cala masa ludzi – wg moich lekarzy od 15 do 20% nas, a wg Internetu nawet 30%. Zostaje nam po zyciu plodowym, bo ‚niezarosniete’ przedsionki pomagaja nam oddychac do czasu, kiedy nasze pluca jeszcze nie dzialaja. Po narodzeniu, dziura zarasta, ale nie u wszystkich.

 

Kiedy skrzeplina przedostanie sie z prawego do lewego przedsionka serca, zamiast przeplynac caly organizm, rozpuscic sie gdzies, lub zatrzymac nawet na plucach, od razu jest wypychana prosto do mozgu, a mozg nie lubi skrzeplin i robimy ‚hyc o podloge’ i jesli mamy szczescie, ladujemy w szpitalu, a nie kostnicy.

 

Z zamykaniem PFO jest jednak problem. Jesli czyta to 100 osob, to 15-30 z nich statystycznie powinno miec swoja wlasna dziure i pewnie zadne z was o tym nie wie i nigdy nie bedzie potrzeby, zeby sie dowiadywalo. Wiec jesli ktos z czytelnikow pomysli sobie ‚dobrze wiedziec! Zrobie sobie badania w tym kierunku!’, faktycznie je zrobi i okaze sie ze ma PFO, nikt mu raczej na NFZ;p mu tego nie przeprowadzi, chyba ze wzgledu na to, ze system by padl, gdyby mial placic za te wszystkie zabiegi PFO…

 

Wskazania do zamkniecia sa chyba rozne, np. zamyka sie serducho, kiedy otwor jest bardzo duzy (z tego co wyczytalam – powyzej 10 mm) i na przyklad po DWUKROTNYM epizodzie udarowym. Wielu oburza to, ze trzeba 2 razy przez to przechodzic, zeby zostac zakwalifikowanym do zabiegu, mnie niespecjalnie, i to nawet mimo tego, ze moja dziura byla za duza na plytke, ktora mi wprowadzili lekarze i musieli uzyc wiekszej;) Kardiolodzy tu gdzie jestem mowia, ze to PFO bylo na 99% przyczyna tego wszystkiego, co oczywiscie nie zwalnia mnie z obowiazku dbania o siebie, dobrej diety, cwiczen, chudniecia, walki ze zlym cholesterolem, i tak dalej….

 

Ja mialam zamykane PFO przez ktoras z zyl, lekarze dostawali sie do serducha przez pachwine – czy to nie jest magiczne? Sam zabieg zamykania jest ‚nieskomplikowany, ale nie prostacki’ – lekarze jakos tak o nim powiedzieli, trwa okolo pol godziny. Jeszcze o nim na pewno napisze, ale tutaj nie ma sie czego bac.

 

Gorzej jest w przypadku badania, dzieki ktoremu dostrzegamy, czy nasza dziure. Podczas zwyklego echo serca, ktore robiono mi po moim ‚zemdleniu’ kilka lat temu, dopiero na tym przezprzelykowym (z kontrastem) okazalo sie, ze jestem dziurawa. Jeszcze napisze o tym badaniu, ale uwierzcie, jest duzo gorsze od samego zabiegu. Jednak warto bylo sie przemeczyc, teraz serducho mam zamkniete i jutro/pojutrze okaze sie, czy wszystko sie dobrze zarasta.

 

Dodam jeszcze, ze mam oczywiscie wielkie szczescie, ze zostalam szybko zdiagnozowana, zwlaszcza ze nie wszystkich bada sie tak dokladnie jak mnie – jestem mlodziutka i trafilam na swietna lekarke na udarowce. Jesli masz wsrod najblizszych kogos, zwlaszcza mlodego u kogo nie odkryto przyczyny udaru (lub sam go, drogi czytelniku, miales), warto bardziej sie wysilic, nawet prywatnie, i wykonac to badanie.

Ja po tym zabiegu spie odrobine spokojniej – wierze, ze to zamkniecie, zamknelo;) liczbe moich udarow w skonczonej liczbie 2.

 

Pozdrawiam z lozka w Szpitalu dzieciatka Jezus;) ( ;

 

Ps przepraszam za brak pl znakow, mam klawiature do tabletu, za ktora bardzo dziekuje Radkowi, ale ktorej jeszcze nie ogarniam

Ps2 za jakis czas dodam zdjecia, teraz posluchajcie najbardziej znanej piosenki o PFO – Prawy do lewego! ( ;

 

Udar mózgu: przyczyny mogą być różne

Poniżej wrzucam linki do wszystkich notek z cyklu:

(I) PFO 

(II) Fajki

(III) Migotanie przedsionków

(IV) Otyłość 

V) Wysokie ciśnienie 

(VI) Udar kryptogenny

(VII) Problemy hormonalne

(VIII) Toczeń

(IX) Rozwarstwienie tętnicy szyjnej