O sierpniowych wojażach

Ja to mam dobrze – najpierw pojechaliśmy z rodzicami do Paryża świętować ich 30 rocznicę ślubu, potem wybyłam do brata do tak zwanych ciepłych krajów.

Gdybym miała podsumować każdy wyjazd jednym pozytywnym zdaniem brzmiałyby one:

Paryż jest piękny i kiedyś wyjadę tam na dłużej.

Na Cyprze naprawdę wypoczęłam.

Jeśli miałyby być to raczej negatywne myśli to:

Bardzo trudno mi było w Paryżu przez wszechobecne tłumy.

Chociaż naprawdę potrzebowałam odpoczynku, to na tym Cyprze miałam wyrzuty sumienia, że odpoczywam (a potem się lenię).  Czytaj dalej