Mój ci on! I dlaczego właśnie on?;)

Byłam sceptyczna wobec zagracania domu dużym sprzętem sportowym. Orbitreki wydawały mi się niepotrzebną fanaberią, która a) zagraca pół domu, b) jest łatwo zastępowalna przez bieganie, spacery i inne takie takie. Nawet motywacja, jaką było prawdopodobieństwo dofinansowania z PFRON nie była dla mnie jakoś szczególnie zachęcająca

A potem postawiono mnie w szpitalu na orbitreka i się zakochałam. Po tym jak w ciągu 10 minut doszłam do tego jak skoordynować prawaczki i lewaczki (czyli ręce i nogi czy cośtam. nie było łatwo!) Cichutki, niewielki, szłam na nim z większą prędkością niż biegałam i w ciągu 10 minut pociłam się bardziej niż w ciągu godziny marszu i pierwszy raz od miesięcy czułam zakwasy (które, swoją drogą, uwielbiam).

w końcu wybraliśmy sprzęt (z pomocą strony pana Orbitrek Guru;), mama go złożyła w ciągu jednego popołudnia, stanęłam i…

elliptical trainer Czytaj dalej

PFRON a udar mózgu i dofinansowanie sprzętu rehabilitacyjnego

Nie mam zbyt wiele do powiedzenia na ten temat szczerze mówiąc. Powiatowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych jest dla mnie organizacją tajemniczą.

Pomógł mi w dofinansowaniu mojego dziecka nowego, o którym napiszę w weekend, teraz macie zdjęcie;)

elliptical trainer

Wracając do PFRON to powiem że niewiele wiem, bo krewna pracująca na miejscu pomogła mi (mamie) we wszystkim. Wyszło przez przypadek, że PFRON może mi pomóc.

początkowo byłam przekonana, że nic z tego, bo nie mam orzeczenia o niepełnosprawności. A tu – hurra – okazało się że renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy się liczy, jakoś przelicza i mój ci on;D

Więc rada pierwsza –  trzeba pytać.

Oczywiście takie dofinansowanie sprzętu rehabilitayjnego (jak w moim przypadku) nie jest bezproblemowe. Z tego co wiem to orzeczenie (o niepełnosprawności lub o rencie) jest podstawą, a drugą podstawą jest dobry świstek od lekarza. W moim przypadku był to neurolog. o jeszcze? Proszę pytać mojej mamy:) Czytaj dalej