Kocham Lady Gagę

sharon stone harper's bazaarNie lubię Lady Gagi.

A tak precyzyjniej – nie lubię jej muzyki. Za to ostatnio pokochałam ją, jak największą bohaterkę. Bo narobiła szumu wokół swojej chronicznej choroby i dzięki temu więcej osób wie, co to jest fibromialagia.

Kocham Angelinę Jolie za to, że powiedziała światu, że miała porażenie Bella, a teraz już możemy obserwować jej piękną twarz.

Kocham Selenę Gomez za to, że podzieliła się z fanami informacją, że cierpi na toczeń.

Kim Kardashian za to, że nie ukrywała łuszczycy,

Czytaj dalej

bać się czy nie bać? zaburzenia lękowe po udarze mózgu…

Notatka na marginesie

tabletkiMasz spore szanse, że po udarze trafi cię przytłaczające uczucie lęku. O przyszłość, tę odległą i tę najbliższą, strach przez możliwość pojawienia się kolejnego udaru. Czasem strach narasta tak bardzo, że nie można go opanować, zdarzają się ataki paniki i wtedy z normalnej obawy zmienia się w chorobę. Często powiązaną z depresją, z którą też masa udarowców się zmaga z nerwicami i różnymi takimi nieprzyjemnymi stanami.

Powiem Wam, że nawet ja – od początku na antydepresantach – miałam kilka takich momentów, w których po prostu się bałam. Już teraz nie potrafię powiedzieć, czego konkretnie, pewnie kolejnego udaru, pamiętam przytłaczający lęk, który później się zmieniał w świdrujące zmartwienie, nie do opanowania, niekonkretne nawet, martwiłam się o przyszłość, o wszystko i nic. Na szczęście udawało mi się uspokoić samodzielnie i doczekać do wizyty u psychiatry, który nic nie zmienił w moim leczeniu. Moje stany lękowe nie były trwałe „i umówmy się, pani Kasiu, nikt po udarze by nie skakał z radości”. Dostałam jeno zapas uspokajaczy, które trzymam w szufladzie. Nie przydają się od dłuższego czasu.

Zdrowa dawka lęku nie będzie wielkim problemem, może działać wręcz mobilizująco. Jak lekka trema u aktora czy sporowca może pomóc, tak lekki lęk może nas motywować do lepszych ćwiczeń. Problem zaczyna się, kiedy ten strach uniemożliwia nam działanie, staje się naszą obsesją.

Ja wrzucam ten przytłaczający strach i obsesyjne martwienie się do jednego worka z depresją – leczy je lekarz psychiatra docelowo, ale warto rozmawiać o tym z neurologiem i lekarzem pierwszego kontaktu. tzw. anxiety disorder stanowi poważną przeszkodę w dobrej rehabilitacji, tak jak depresja… do tego mogą dochodzić zaburzenia poznawcze i mozaika jest bardzo skomplikowana.

Zdrowie psychiczne człowieka w ogóle jest dość kruchą konstrukcją, u udarowca są większe szanse na zepsucie go. Więc warto prosić o pomoc specjalistów. Zawsze – strach to nie wstyd, tak samo jak depresja to nie jest wstyd

PS

na anglojęzycznych stronach oczywiście znajdzie się więcej informacji, ale wszystko sprowadza się do tego: jak problem jest duży, lepiej pogadać z lekarzem.

https://strokefoundation.com.au/about-stroke/help-after-stroke/stroke-resources-and-fact-sheets/depression-and-anxiety-after-stroke-fact-sheet