słońce świeci nad nami, obdziela nieodpowiedzialnych udarami… lato!

sunChyba każdy z nas słyszał o udarze słonecznym. Ja pierwszy raz w życiu spotkałam się z czymś takim, kiedy na obozie koleżanka właśnie udaru słonecznego.

Udar słoneczny, to szczególny przypadek udaru cieplnego i tak jak on, łączy się z przegrzaniem organizmu i następuje, kiedy zbyt długo jesteśmy na zbyt intensywnym słonku.

Wg źródeł popkulturowych (np. tego) dzieciaki są bardziej narażone na takie udary, bo nie mają w pełni rozwiniętego mechanizmu termoregulacji, ale dorosłych też może dopaść udar cieplny, zwłaszcza osoby starsze.

Objawy udaru słonecznego nie są może najbardziej charakterystyczne na świecie, ale łatwo zorientować się, że dzieje się coś naprawdę złego:

– występuje bardzo wysoka gorączka (nawet 42 stopnie – a przypomnijcie sobie do ilu stopni miał podziałkę wasz termometr rtęciowy…)

– osłabienie

– skóra bardzo czerwona, czasem poparzona (w przypadku udarów cieplnych może być też blada!)

– mogą być drgawki

– mdłości i wymioty

– stan niepokoju

– silne bóle głowy, zawroty głowy

– bełkotliwa mowa

– przyspieszone tętno

– zwiotczenie mięśni…

I tak jak przy udarze mózgu – nie muszą wystąpić wszystkie objawy!

Warto pamiętać, że od gorączki 42-stopniowej można umrzeć, dlatego chorego przede wszystkim trzeba przenieść do cienia, gdzie jest przewiewnie. Posadzić (jeśli jest blady, z głową między nogami, jeśli czerwony – w pozycji półleżącej), rozpiąć ubranie, zdjąć ciasne ciuchy i schładzać – lodem, mokrymi ręcznikami (przede wszystkim na głowę i kark!), zimną wodą w butelce.  I poić bardzo mocno nawadniać – małymi porcjami, najlepiej wodą z odrobiną soli – chory nieuchronnie traci elektrolity.

Wezwać pomoc:) a jeśli chory nie oddycha, tak długo przeprowadzać resuscytację, jak trzeba.

mzwopr

niestety w różnych źródłach różne rzeczy piszą o udarach słonecznych, a dostępu do literatury specjalistycznej nie mam – ale z tego co sobie przypominam, wszystko wyżej powinno być ok:) jeśli nie – proszę mnie poprawić!

a przede wszystkim na słońcu takim jak jest dzisiaj (gorąco, słonecznie, bardzo gorąco), chronić głowę i kark. Mogłabym powiedzieć, że wychodzenie na słonko w samo południe nie jest zbyt mądre, ale ludzie się tego nie nauczą, więc nie powiem.

A co do koleżanki udarówki z dziecińswa – żyje, nawet całkiem dobrze:)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.