pierwszy prysznic po udarze

prysznicbardzo dobrze pamiętam swój pierwszy poudarowy prysznic. Odkąd odpięli mnie od monitorów codziennie pytałam o kilka rzeczy (w tej kolejności)

kiedy wychodzimy?
mogę iść do baru?
mogę iść pod prysznic?

I słyszałam prawie zawsze te same odpowiedzi i tylko w przypadku prysznica miałam nadzieję, że będę mogła się wreszcie porządnie wymyć.

Dzień radości nadszedł na dzień przed wyjściem ze szpitala czerniakowskiego. Brałam prysznic na siedząco, z pomocą mamy, ale co tam. I czułam się szczęśliwa, wreszcie czysta. Mycie się w zlewie+mycie się chusteczkami nie jest tym samym, co porządny prysznic.

myślę, że nigdy w życiu nie pozostawałam bez kąpieli tak długo. nawet jak autostopowałam i spałam pod opuszczonym pisuarem. Naprawdę, po udarze docenia się najzwyklejsze rzeczy, prysznic może stać się marzeniem, takim jak podróż dookoła świata.

PS

Na zdjęciu prysznic równie przyjemny jak ten szpitalny, skonstruowany przez przyjaciela w Omanie. Też cudny, chociaż wody nie mieliśmy w bród:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.