o reportażu o mnie;pp

pracujemy dalej:)

pracujemy dalej:)

Ach dziwne to były dni. Wiecie jak wywiady męczą?;) zeszły tydzień spędziłam trochę na ich udzielaniu i tu mamy efekt: klik!

I wyszło niesamowicie smutno. Nie spodziewałam się tego! Naprawdę:) Bo powiedziałam pani reporterce masę dobrych rzeczy! no ale, jak chyba powiedziała, widać było tęsknotę we mnie…

Powstał zatem reportaż bardziej o chorowaniu, niż o zdrowieniu. Dobre to i złe (jak wszystko w życiu), z dwóch aspektów wybrano jeden.

smutno to wszystko wyszło, ale cieszę się, że moja niechęć do cebuli została udokumentowana :)

chciałabym dodać do tego wszystkiego, że i mam cudownego braciszka, który mnie karmił, robił mi paznokcie w szpitalu, dostawał mandaty pędząc do mnie i nie wahał się przed wyśmianiem mnie ani sekundy:P

poniżej reportaż wrzucony na youtubca bo mnóstwo ludzi (Np. moja babcia!) ma problemy z odsłuchaniem go przez aplikację na stronie. jak mi zablokują konto to przeżyję te kilka filmików;p

 

ps

ledwo wstałam a już padam. tak to wszystko było  supermęczące:) jest pretekst o drzemki!

Jedna myśl nt. „o reportażu o mnie;pp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.