O koktailu lekarstwowym

Piszę dla Was kolejną notkę o lekach przeciwzakrzepowych (antykoagulantach), a przy pisaniu jej muszę oczywiście się naczytać o temacie, że by nie palnąć jakiejś bzdury. No i się załamałam czytając o przeciwskazaniach – zarówno tych żywieniowych, jak i w lekarstwach.

Już mogę wam powiedzieć, że nie jest u mnie zbyt dobrze – mimo przeciwskazań;) Ale nie wiem tego na 100%, bo w obecnym stanie umysłu nie mam siły przeczytać ulotki lekarstwa. A i nie wiem, czy by udzieliła mi odpowiedzi.

Rzecz w tym, że każde lekarstwo ma swoje przeciwskazania, np. nie wolno go brać z innymi medykamentami, albo nie można go brać w ciąży, albo nie można go podawać dzieciom do 6 roku życia, albo…, albo… A jak się cierpi na kilka chorób przewlekłych, to ulotek do lekarstw jest przynajmniej kilka.

tadam!:

 

Tak, wiem, serduszko. Ale nie mam niczego innego, żeby to trzymać. Ale i tak, wiecie o co chodzi. Jest tego mnóstwo i samemu trudno się w tym zorientować. Czytam te ulotki po otrzymaniu kolejnego lekarstwa, trzymam je, żeby w razie potrzeby wrócić, mimo to widzę w sercowym pudełeczku koktajl wybuchowy.

Jedno co zauważyłam – lekarze często nie mają nawyku spojrzenia na listę przyjmowanych lekarstw, kiedy przepisują coś nowego. Po prostu. Być może każdy z nich uważa, że akurat ich lekarstwo jest najważniejsze, nie wiem. Wiem, że trzeba ich o to pytać, co zwykle robię. No, ostatnio raz mi się nie udało, bo się bałam;p A może zapytałyśmy, a nie pamiętam?

W każdym razie, warto o to zapytać, nawet jeśli dostanie się wymijającą odpowiedź. Wtedy przynajmniej mamy wrażenie, że w razie niedziałającego leku toczniowego, będzie kogo obwiniać, nie siebie; )

Dieta to co innego. Marzę o tym, żeby lekarz powiedział mi co i jak jeść, zamiast „unikać tłustych potraw” jakiś konkret, ale rozumiem, że od tego są dietetycy i w ogóle. Moglibyśmy powiedzieć, że od lekarstw są farmaceuci, tak jak od diety – specjaliści od żywienia. Tylko że lekarze przepisują lekarstwa…

Ja wiem, że to upierdliwe. Ale chyba ważne;) czy nie?

 

 

 

Jedna myśl nt. „O koktailu lekarstwowym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.