Noworoczno-urodzinowe postanowienia

new year, nowy rok, sztuczne ognie, fireworksPonieważ moje udarowe urodziny,  nowy rok i prawdziwe urodziny występują na przestrzeni 2 tygodni, zazwyczaj oddzielam podsumowanie roku od postanowień.  Te drugie robię na urodziny.
Wtedy na pytanie, czy zrealizowałam swoje postanowienia  noworoczne,  mogę odpowiedzieć radośnie ‚ach, żadnych nie miałam!”;)

Postanowienia robię na urodziny (;

Oto one:

  1. Podjąć jakiś sport w którym  rusza się czymś więcej,  niż ręką. Szukam aktywności dla siebie.  Cały czas.  Póki co szukam skryte niebo  aktywności dla siebie.  Skłaniam się ku capoierze. Zawsze mi się podobała…
  2. Nie brać na siebie zbyt wielu nowych rzeczy.  Mam tendencję do rzucania się na wszystko,  co do mnie przychodzi i potem mam zły humor, bom przemęczona i się nie wyrabiam.  Spokojnie Kasia,  spokojnie.
  3. Nie mieć nowych udarow i chorób.  Po co mi one;)
  4. Pojechać w podróż życia.  W 30 roku życia naprawdę chcę doświadczyć czegoś wspaniałego.  Nie będzie to jutro czy pojutrze.  Chcę się do niej przygotować, i zebrać jeszcze dużo pieniedzy. Podróżowanie nie jest tanie;)
  5. Napisać,  lub zacząć pisać,  e-booki udarowe.  Chodzą mi po głowie przynajmniej od roku.
  6. Schudnąć.  I utrzymać wagę. Niestety to ostatnie kiepsko mi idzie.
  7. Dalej pracować poza domem.  Chłopcy, nie zwalniajcie mnie!
  8. Regularnie polepszać strzeleckie wyniki.

No,  to chyba na tyle.  Nie jestem chyba oryginalna,  ale też nie muszę być.

Generalnie plan jest dobry,  bo i sposoby wykonania są przewidziane.  Zdaję sobie sprawę z tego, że każda migrena mnie oddali od osiągnięcia celu,  ale też nie spinam się  za bardzo.

A wy macie jakieś postanowienia?:)

3 myśli nt. „Noworoczno-urodzinowe postanowienia

  1. Najlepsze życzenia. Zdrowia i miłości. I spełnienia postanowień. Żadnych chorób więcej, podróży wymarzonej itp. U mnie te wszystkie trzy okazję zamykają się w jednym miesiącu mając w sobie jeszcze Święta Bożego Narodzenia. Więc cały grudzień jest taki mocno refleksyjny. Sto lat Kasiu!

  2. Jakby zaśpiewała moja rodzinka: zdrowia, szczęścia, lat sto. Twoje miejsce jest w zoo… Ale ja tak nie powiem, bo nie jestem świnka :)
    A tak na poważnie to życzę ci duuuuuuuzo zdrowia i troszkę szczęścia, bo na titanicu niby wszyscy zdrowi byli, a zobacz jak skończyli :) sto lat, Kasieńko

Odpowiedz na „MaryskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.