kolejny z gatunku „najlepszy z prezentów na świecie”

Jestem wzruszona. Naprawdę.

Dziś rano, dokładniej między 7:30 a 8:30 przyjechał do mnie kolega ze studiów. Niby przyjechali z kolegą na przedstawienie… Pożyczyłam mu płytę CD, żeby coś sobie nagrał i zaproponował mi obejrzenie tego spektaklu wspólnie.

I zobaczyłam to:

Byłam tak wzruszona i zszokowana ze nie zareagowalam chyba odpowiednio.

Jestem dalej zaskoczona, ale mogę już powoli reagować.

DZIEKUJE

I za wideo, kolejne najlepsze na świecie (gdzieś jeszcze mam to urodzinowe)

i na przyjazd na spektakl bez spektaklu i skorzystanie z pretekstu do zobaczenia Szczecina

I za zwrócenie mi wiary w to, że w świecie jest trochę uśmiechu i życzliwości

I ludzie, na których można liczyć.

DZIĘKUJĘ.

No nie wiem co napisać…  Pięknie śpiewacie, prosto do serca:)

A wczoraj wpadł do mnie przyjaciel i rozwaliłam go w scrabble. 2 udary < kac gigant i brak snu

[tata (wzruszony): on to jednak jest dobrym przyjacielem

ja: kto wie, może to ja jestem dobrą przyjaciółką?

/kurtyna]

O tym, że mam najlepszych przyjaciół na świecie już pisałam. 

Chyba pomimo bycia pechowcem jestem trochę szczęściarą.

PS

Leszek powiedział że nie obrazicie się za upublicznienie. Jeśli mielibyście to zdejmę wideo, ale jest takie miłe, że chyba nie będzie problemu:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.