Kocie mruczenie a udar mózgu?:)

Fraza „kocie mruczenie a udar mózgu” po której ktoś do mnie trafił z googla najpierw mnie strasznie zdziwiła. Potem szeroko się uśmiechnęłam i postanowiłam sprawdzić, czy mruczenie może mieć jakikolwiek związek z udarami mózgu.

Przyszedł mi z pomocą Dzień Kota. Koleżanka podzieliła się tą grafiką:

jeśli kocie mruczenie faktycznie pomaga, to dobroczynny wpływ na serce i ciśnienie na pewno nam nie zaszkodzi.

Ci, którzy mogą przytulić lub wziąć na kolana kota, mają niższy poziom kortyzolu, hormonu stresu, więcej zaś serotoniny, neuroprzekaźnika nazywanego też hormonem szczęścia. A także szybciej wracają do pełnego zdrowia po operacjach i mają znacznie większą szansę na przeżycie po zawale serca. W szczególności rzadziej padają ofiarą udarów mózgu, mają 40 proc. niższe ryzyko chorób naczyniowych i niewydolności serca, cieszą się niższym ciśnieniem, lepszym profilem glicerydowym, niższym poziomem cholesterolu i silniejszym układem odpornościowym. Niestety, nie do końca wiadomo, dlaczego koty mają aż tak dobroczynny wpływ na nasze zdrowie. (za: gazeta.pl)

to samo, tylko ładniej i bardziej fachowo, znalazłam w tym artykule:

Neurolog Adnan Qureshi, dyrektor wykonawczy programu dotyczącego udaru mózgu na University of Minnesota odkrył, że właściciele kotów o 40 proc. rzadziej umierają na zawał serca niźli osoby nie posiadające tych zwierząt. Są też mniej narażeni na zgon z powodu wszystkich innych chorób układu sercowo–naczyniowego, włącznie z udarem. Podobno posiadanie psów nie przynosi już takich samych korzyści zdrowotnych. W czym tkwi zbawienny podobno wpływ kota na nasze zdrowie? Tajemnica – jak sugerują naukowcy – tkwi w kojącym kocim mruczeniu. Samo mruczenie działa na człowieka bowiem uspokajająco. Podobno koty potrafią wymruczeć chorobę. Stałe wibracje o częstotliwości między 25 a 125 Hz czyli takie, jakie produkuje kot lezący na kolanach, wspomaga regenerację kości, ścięgien, wiązadeł i mięśni przynosząc ulgę w bólu.

Inne artykuły (poparte badaniami amerykańskich naukowców;) ale takich z konkretnego uniwerku) wskazują na takie rzeczy:

Dźwięk wydawany przez koty powoduje, że u ludzi poprawia się krążenie krwi w mózgu, normalizuje ciśnienie krwi, stabilizuje sie rytm serca i zwiększa się odporność na przeziębienie.(za: tylkomedycyna.pl).

No! Ja podchodzę do tego wszystkiego dość sceptycznie, ale co tam. ;) kocie mruczenie a udar mózgu to abstrakcyjne, ale trochę ciekawe zagadnienie i temat rozwinięty:D TATO WIDZISZ POTRZEBUJEMY MRUCZKA!

na koniec zdjęcie pyszczka naszego dzikusa. nie słyszalam z jego strony mruczenia, tylko miauczenie po jedzenie. Ale poznajcie Dżinksa:

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.