Jest dobrze! Ale nie beznadziejnie:)

Dziś miałam pierwszą rehabilitację z panią Magdą, i wniosek jest jeden: jak to mawia mój dziadek – jest dobrze, a nie beznadziejnie.

wnioski i zalecenia są takie (w punktach, bo mam chaos we łbie i nie mam energii, żeby dużo pisać):

brain1. jednak za dużo ćwiczyłam. Trzeba spasować (ale nie spastycznieć) – i to w każdej sferze. nie ma pracy od rana do nocy! ciekawe czy dam radę ( ;

2. Na spastyczniejącą łapę trzeba uważać, masować, rozluźniać. Nie bardzo mam na wpływ na coś więcej.

3. dużo grać na pianinie, też gamy (niestety)

4. schudnąć – jakbym się nie starała ; )

5. Mogłam niedokładniej ćwiczyć, bo się wymęczyłam za bardzo.

6. może mniej takich rzeczy typu siła łapy i fasolkowe-rysowanie, a więcej na luz…

I nie pamiętam dalej.

Pani Magda to dobra i mądra fizjoterapeutka, która się śmieje, że ją tu zjadę. Ale nic z tych rzeczy, nawet jak mnie wykończy i będzie bić jak dzieciaka po ręku – nikomu innemu nie wolno – złego słowa nie powiem. Potrzebowałam specjalisty. Może nie robiłam nawet ćwiczeń źle, tego nie wiemy, bo skąd mamy to wiedzieć, ale na pewno trzeba było trzeźwego spojrzenia, bo sama zapominam o tym, o czym wiem : ) w ramach odpoczynku, obejrzę sobie film (bez drutów!) i pójdę odsypiać weekend.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.