jak przetrwać święta po udarze? praktyczne rady

christmas-1197878Idą moje pierwsze i pewnie najcięższe święta po udarze. Trochę się obawiam, trochę jestem podekscytowana, to będzie duży sprawdzian dla mojej formy, która ostatnio generalnie jest świetna poza czasem, kiedy przesadzę z wysiłkiem i łapią mnie mdłości i systemowy dół.

Kłopot z przedświątecznym czasem jest taki, że świat jest strasznie chaotyczny i dezorientujący. Męczy nawet tych, którzy udaru nie przeszli:) Lepiej więc się przygotować do zadania. Ja przeżyłam to w Wielkanoc tylko, mniejszy kaliber, brak szukania prezentów, ale i tak było trochę ciężkawo. Na podstawie swoich doświadczeń i rewelacyjnego, pomocnego artykułu postanowiłam zrobić dla udarowców i ich rodzin polską listę rad;) może się przyda!

  1. zawczasu zadbaj o to, żeby gospodarz świąt czy przedświątecznych spotkań wiedział, że możesz się zmyć wcześniej. Jeśli spędzasz w ścisłym gronie najbliższych, zrozumieją. Jeśli wybierasz się na wigilę do siostrzenicy, z którą nie rozmawiasz na co dzień, możesz mieć problem z zatrzymywaniem cię na siłę. Ludzie rozumieją, że udarowiec może się czuć zmęczony, ale sam wiesz – jak przychodzi o do czego wielu osobom włącza się program ‚zoooooostań jeszcze troszeczkę’. Uprzedzenie gospodarza może oszczędzić ci krępującej sytuacji, w której będziesz musiał/a tłumaczyć z tego, jak działa twoja przypadłość.
  2. upewnij się, że tam gdzie idziesz jest spokojne miejsce, w którym można odsapnąć, kiedy poczujesz się przytłoczony Ja na szczęście spędzam święta w domu, mam swój pokój, w którym mogę zniknąć na chwilę i odpocząć. Kiedy idę do centrum handlowego (patrz pkt 3!) wiem, gdzie są spokojniejsze kawiarnie, gdzie można usiąść, napić się herbaty i odsapnąć.
  3. W miarę możliwości unikaj centrów handlowych! Zwłaszcza przed świętami to królestwo pośpiechu, chaosu i hałasu, czyli trzech rzeczy, których udarowcy nie lubią najbardziej;) Poproś kogoś o zrobienie zakupów, albo zrób zakupy zawczasu. TescoOnline wciąż działa bez problemów. Na prezenty może być już trochę za późno, w przyszłym roku trzeba się  za to zabrać wcześniej.
  4. Przemyśl sobie, co jesteś w stanie zrobić i pomóż w tych przygotowaniach na które racjonalnie cię stać. Zmywanie okien nie jest dla ciebie jeśli nie trzymasz równowagi, zrobienie pierogów (kliknij w link żeby poczytać o moich pierwszych pierogach w życiu) może być nawet form rehbilitacji;)
  5. jeśli już musisz iść do sklepu, zadbaj o zabezpieczenie przed hałasem. Może zatyczki do uszu? Ja do sklepu staram się nie chodzić bez słuchawek, w których nawet nie mam muzyki zazwyczaj. Tłumią troszkę hałas, przez co wyprawy są do przeżycia:)
  6. Nie chodź sam, przyjaciel lub członek rodziny może zapewnić ci wsparcie, kiedy go potrzebujesz…
  7. Niektórym udarowcom mogą się przydać okulary przeciwsłoneczne, nawet w pochmurne dni. Córkę można poprosić, żeby zgasiła lampki na choince, managera sklepu nie bardzo:)
  8. Pamiętaj, że nie musisz zaliczyć wszystkich spotkań, na które masz zaproszenie. Jeśli do tej pory świąteczny poranek spędzałeś u syna, południe u brata a wieczór z przyjaciółmi z liceum, może jest czas na to, żeby pomyśleć, czy to nie za dużo. Mierz siły na zamiary:)
  9. rób listy zakupów! Nasza pamięć jest krótka, a ponowne wyprawy do sklepu bardzo frustruące.
  10. Proś o pomoc:) każdy ma do tego prawo, a ty w szczególności:)
  11. pamiętaj, że tradycja nie powinna wygrywać z twoim zdrowiem. Pasterka może być ważna, ale może nie na tyle, żeby stać godzinę na mrozie.
  12. Nie zapomnij o planie minimum;) może Wigilia nie jest najlepszym czasem na ćwiczenia manualne, ale jeśli odpuścisz dbanie o siebie na dwa tygodnie, możesz przywitać nowy rok z myślą, że było lepiej, a jest gorzej. Po co ci to?
  13. Pamiętaj, że święta są po to, żeby się cieszyć. Jeśli będziesz zły i zmęczony, to za bardzo się nie nacieszysz dobrą atmosferą. Zaplanuj sobie wszystko tak, żeby zmaksymalizować szanse na szczęśliwy, spokojny i rodzinny okres.

jeśli jesteś członkiem rodziny/przyjacielem/opiekunem udarowca, zadbaj o to, pomyśl, co może ułatwić mu ten czas:)

święta same w sobie mogą być frustrujące, a wyobraź sobie mamę, która całe życie sama przygotowywała całą kolację wigilijną, a teraz nie może… to może pogłębić poczucie oderwania od starego życia i zamiast cieszyć się świętami, będziecie wszyscy w wisielczych humorach.

dla mnie te święta też będą inne niż co roku. z ostatniej wigilii pamiętam tylko uszko, które zjadłam na udarówce, wcześniej byłam ekipą sprzątającą, a nie gotującą. w tym roku to ja gotuję. pierwszy raz! mama nawet nie pozwalała mi wcześniej sałatki warzywnej, bo trochę za bardzo gniotłam warzywa;p

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.