Jak ćwiczyć buzię po porażeniu nerwu twarzowego? :)

facial palsyKiedy na jednej z rehabilitacji usiadłam przy stole udarowców, pomyślałam że to najbardziej niesympatyczna zbieranina ludzi jaką w życiu widziałam. Dopiero po jakimś czasie doszłam do tego, że prawie każdy z nas ma porażony nerw twarzowy i wszyscy siedzieli do mnie „złą” stroną.

Jak zaczęłam dochodzić do względnie dobrej formy, mój własny krzywy ryj zaczął mi coraz bardziej przeszkadzać i zintenyfikowałam (wordpress podkreśla to trudne słowo, ale nie mogę znaleźć błędu, wrócę do tego kiedyś, albo nie (; ) wysiłek ćwiczeniowy. Bardzo żałuję, że pogubiłam kartki z ćwiczeniami buzi, mogłabym poskanować wszystko i wrzucić, ale skoro nie mogę, wrzucę to, co pamiętam.

Trzeba pamiętać, żeby się nie przetrenować! I zaczynać delikatnie, tak żeby nie zrobić sobie krzywdy i żęby się nie zniechęcić. Przypominam, że nie jestem fizjoterapeutką, więc lepiej ćwiczenia przedyskutować ze specjalistą.

Podstawą jest „robienie min” przed lustrem. Etap pierwszy zdrowej osobie wygląda na banał: 

– uśmiechnij się kilka razy;

– uśmiechaj się raz  jedną, raz drugą stroną buzi;

– zrób dziubek jak do buziaczka albo duckface’a! Potem możesz poruszać swoim dziubkiem na różne  strony;

– zrób „smutną minkę”, tzn. kąciki idą w dół. Jak wysuwasz rzuchwę, to zagryź zęby i wtedy próbuj! Tak samo przy wszystkich innych minach;

– nabierz powietrza w policzki;

– wyszczerz zęby;

– zmarszcz nos;

– zrób taką minę, jakby coś śmierdziało.

– wdychaj powietrze, jakbyś próbował coś wywęszyć, w którym pokoju ktoś robi kurczaka z cukinią;

– marszcz brwi, jakbyś był zły; unieś brwi kilka razy;

– unieś jedną brew, a potem drugą (autentyk, ja odpuszczam sobie to ćwiczenie;p)

– zmarszcz czoło najbardziej jak umiesz;

Przy każdym z tych ćwiczeń możesz sobie pomagać palcami! Np. ułożyć uśmiech i go podtrzymać!

Etap 2 jest super – każdą z powyższych min spróbuj wytrzymać kilka sekund; możesz oczywiście podtrzymać minkę palcami.

A potem mów sobie samogłoski. Aaaaa-eee-iiii-ooo-uuuuuuuuu-yyyyyyyyyyy. Pani neurologopeda mówiła mi dobrą kolejność, ale nie pamiętam, więc ćwiczę na chybił-trafił. Wiem, że mówienie  iii-ooo-iiii-ooo też jest spoko.

U mnie porażenia prawie nie widać, ale wprawne oko je wychwyci.Także ćwiczę codzinnie przy myciu zębów, wtedy też sobie masuję dzioba – o masażach napiszę może jutro.

Warto pamiętać o tych ćwiczeniach, bo naprawdę fajnie jest mieć mimikę!

 

13 myśli nt. „Jak ćwiczyć buzię po porażeniu nerwu twarzowego? :)

  1. Zrobienie dzióbka było jednym z trudniejszych ćwiczeń podczas rehabilitacji :/ o dmuchaniu w słomkę czy nadymaniu ust nie mówiąc. 10 listopada minie rok odkąd zmagam się z porażeniem. Dopadło mnie miesiąc przed porodem. Walczyłam 4 miesiące o odzyskanie odrobiny uśmiechu na twarzy. Odpuściłam, pochłonięta obowiązkami przy dziecku. Jak ktoś nie wie to podobno nie widzi różnicy. Ale dla mnie patrzenie w lustro to żadna przyjemność :( najbardziej prażoną stronę widać na zdjęciach. Zastanawiam się czy jest jeszcze dla mnie szansa…

    • Czy dalej ma pani to porażenie? W sierpniu mam 17 lat i od czerwca 2017 ma porazenie lewej strony, takze na zdjeciach widac defekt,jednak tez duzo osob mowi ze nie widac jesli bym im nie powiedziala o chorobie. Mam nadzieje, ze przejdzie mi do wakacji, poniewaz jestem juz w liceum i duzo mnie kosztuje zachowywanie sie przy ludziach, poniewaz boje sie ze widac porazenie..

  2. Czy dalej ma pani to porażenie? W sierpniu mam 17 lat i od czerwca 2017 ma porazenie lewej strony, takze na zdjeciach widac defekt,jednak tez duzo osob mowi ze nie widac jesli bym im nie powiedziala o chorobie. Mam nadzieje, ze przejdzie mi do wakacji, poniewaz jestem juz w liceum i duzo mnie kosztuje zachowywanie sie przy ludziach, poniewaz boje sie ze widac porazenie.. Czekam cierpliwie na odpowiedz :D

  3. hej, wiesz, mam dokładnie trak, jak ty! na zdjęciach widać, ale na codzień ludzie mówiła, że w ogóle nie widać. A fizjoterapeutka widzi, kiedy ćwiczę, a kiedy nie. ale ogólnie, to wydaje mi się, że tylko I lekarze na to zwracają uwagę, a inni „nigdy by nie powiedzieli”, gdybym im nie powiedziała… czyli podobnie. moim zdaniem nie ma w ogóle czego się bać i w nowe środowisko wchodzić bez myślenia o swojej buzi:)))

  4. 1 marca mnie dopadło, jestem na encortonie, po milgammie zastrzykach. mam bioptrona lampę i rehabilitację (galwanizacja i coś tam) kręci się w głowie. ćwiczenia z youtube, ale ja nie widzę poprawy, choć czaem zadrży mi broda lub zadrży warga po porażonej stronie. ogółem jhestem załamana.

    • to podobno superdługo trwa. nie miałam takiego klasycznego porażenia, jak np. porazenie bella, ale na youtubie można popatzeć na sukcesy ludzi, którzy mieli podobne problemy z twarzą:)) efekty są spetakularne

    • nie wiem, mogę tylko pokazać, co ja robiłam i zasugerować konsultację ze specjalistą… może pani/pan próbować na własną rękę, ale nie polecam, naprawdę, ja tylko mówię o tym, co u mnie zadziałalo, mając nadzieję, że nie zrobię krzywdy nikomu.

      http://lewaczka.pl/masaz-twarzy-po-udarze/ ten masaż nie powinien na pewno zaszkodzić. życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

  5. Witam. Ja porażenie mialam w lutym. Po trzech tygodniach ćwiczeń, fizjoterapi i masażu twarzy objawy porażenia ustąpiły. Najważniejsze aby w pierwszym etapie leczenia ogrzewać miejsce porażenia. Pani neurolog powiedziała że nerwy lubią ciepło. Cały czas piłam ciepłe napoje, krople do nosa i oczu także zakraplalam podgrzane. Stosowalam ciepłe kompresy na twarz. Pozatym robilam samodzielnie masaż przy pomocy masazera z podgrzewaczem oraz kilka razy w tygodniu chodziłam na masaż twarzy. Ćwiczenia które wyko ywalam w domu pobralam z Youtube. Najważniejsze aby się nie załamywać i być konsekwentnym kilka razy dziennie wykonywać ćwiczenia plus masaż oraz rehabilitacja i wszystko będzie ok :)
    życzę powodzenia w leczeniu tym którzy dopiero zaczynają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.