czy udar boli?

mózg jest w głowie

mózg jest w głowie

Nurtowało mnie przez pewien czas to pytanie. Tak samo jak inne: czy wylew boli?

Do niedawna wydawało mi się że w ogóle. To znaczy: z tego co pamiętam, w szpitalu bolało mnie wszystko oprócz samej głowy. Bolał mnie ząb. Bolała mnie głowa, tam gdzie się uderzyłam. Bolała mnie dupa. Co jakiś czas bolały mnie to tu to tam ręce i nogi (od kroplówek).

Ostatnio rozmawiałam o tym z tatą i powiedział, że głowa bolała mnie strasznie. Cały czas prosiłam o przeciwbóle, jęczałam i trzymałam się za łeb, tam gdzie się jebłam*.

Gdzieś wyczytałam, że sam udar nie boli, ale ponieważ każdy jest udar jest inny, ból głowy też może być objawem. Zwłaszcza ten nietypowy i długotrwały.

Mnie bolało prawdopodobnie od opuchlizny mózgu, który był tak bardzo spuchnięty, że nie mieścił się w czaszce.

*

taka scenka (o której opowiadała mi Synek):

Wchodzi mama, widzę ją pierwszy raz w szpitalu. Podchodzi i pyta

– co się stało? (czule)

– jebłam się w łeb.

– co co? (matczynym, trochę ostrzegawczym tonem)

– no jebłam się w łeb.

[tu powinien się rozlec śmiech wszystkich wokół, ale niestety nikomu nie było do śmiechu. Teraz mnie bawi (; ]

2 myśli nt. „czy udar boli?

  1. Mam teściową po ciężkim udarze 7 miesięcy temu. Lewa ręka całkiem sparaliżowana, lewa noga próbuje chodzić. Od tygodnia mama zaczęła malować obrazy. To już wcześniej była jej pasja, ale dopiero teraz może do tego wrócić po udarze. Czyta książki, rozwiązuje krzyżówki, ogląda telewizję (z zainteresowaniem), no i próbuje z nami rozmawiać… Sa jednak inne problemy: nie chce ćwiczyć, nie chce pić, nie potrafi się uśmiechać. W ogóle mimika twarzy nie istnieje… Ale jest nieźle patrząc na to co mogłoby być… Pisze po to, aby podziękować za ten portal. Przeczytała wszystko i może teraz lepiej zrozumiem i mamę i sens dalszej rehabilitacji. Pozdrawiam i życzę samych sukcesów. Uszy do góry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.