Chodzę jak kaczka!

kaczkaLub jestem stabilna jak kołyska.

Po drugim udarze chodzę. Ale się gibam na boki. No, miss gracji to ja nie jestem.

Pani rehabilitantka ze szpitala użyła słów „chód na szerokiej podstawie”. Googluję i łapię się za głowę, bo czytam, że chód na szerokiej podstawie jest charakterystyczny przy uszkodzeniach móżdżku. A gdzie tam płatowi czołowemu do móżdżku!

Ale czytam dalej i…  Na jakimś forum o dzieciach widzę, że bachorki często chodzą na szerokiej podstawie. Te, które mają problemy z biodrami i takie zdrowe, które kompensują sobie brak równowagi. To mogę chyba podciągnąć pod siebie.

Plus. Pani Madzia zauważyła, że mam sztywną nogę – lewą!, mniej ruchomą kostkę i ogólnie sztywniejszą nogę, więc nią zamiatam trochę boki. Być może słabsze biodro też… I to wszystko daje dziwaczny efekt. Ale ćwiczę codziennie po dwa razy wszystkie ‚zadane’ ćwiczenia ruchowe i z dnia na dzień widzę poprawę. Jest super:) Znowu się wyrobię tak, że nikt nie pozna po mnie  udaru. I to szybciej niż ostatnio.

Taki problem to nie problem:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.