Ćwiczenia w zaburzeniach równowagi. Mi pomogły też na mdłości;) Materiały

Cóż, wielu z nas zmaga się z zaburzeniami równowagi. Ja też miałam problemy z tym problemy. Moje problemy nie były takie wielkie, ale czułam się, zwłaszcza po dugim udarze, niestabilnie i chwiałam się.

Zaburzenia równowagi po udarze mózgu nie są w żadnym wypadku problemem do zignorowania. W jednym szpitalu dostałam materiały, żebym mogła sobie sama poćwiczyć nad tym problemem. Moim zdaniem fajniejsze były te, których nie ma w materiałach, które poniżej udostępniam.

Które wyglądały tak:

  1. Usiądź na krześle, wybierz sobie punkt w oddali. I, trzymając na nim wzrok, kręć głową. Najpierw z boku na bok  i spowrotem, potem z góry na dół i spowrotem. Gwarantuję, że nie jest to przyjemne, ja miłam mdłości. Ale z biegiem czasu coraz mniejsze;)
  2. Drugie ćwiczenie  wymaga korytarza, najlepiej długiego. Wybieramy sobie jeden punkt na końcu i  idziemy ku niemu, kręcąc głową tak jak przy pierwszym ćwiczeniu. Najpierw główka z boku na bok, potem z góry na dół i spowrotem.  Wzrok nie powinien uciekać.

Czytaj dalej

Opiekun, czy bliski, czyli: Ewa pisze, jak to wygląda z perspektywy opiekuna udarowca

Jestem zaszczycona udostępnić Wam kolejny gościnny wpis Ewy. W pierwszym dawała nam wszystkim bezcenne rady, jak „walczyć o swoje” [kliknij!]. Tutaj pokazuje, jak się czuje bliski-opiekun osoby niepełnosprawnej. Ta perspektywa jest bezcenna. Nikt z nas nie wejdzie w skórę tego drugiego, ale warto wiedzieć jak on się czuje. To bardzo osobisty tekst. I potrzebny. Zatem: zapraszam:)

Opiekun czy bliski?

Idąc tropem Kasi, która pisała o tym jak mówić do osoby po udarze  [kliknij tutaj!], chciałabym napisać o tym jakim być dla nas „opiekunów”. Bez wątpienia – to Was ta okropna choroba dotyka najbardziej, jednak w pewnym sensie chorujemy razem z Wami. I naprawdę nie bez znaczenia jest to jacy dla nas będziecie.

Napiszę o kilku sytuacjach pojawiających się u mnie. Wiele się już zmieniło na plus, jednak ciągle jest nad czym pracować… Czytaj dalej

Jak założyć biustonosz jedną ręką? Wideo:)

jeśli ktoś śledzi moją stroną na Facebooku wie, że ubieranie biustonosza jest dla mnie mordęgą. Chwaliłam się nawet, kiedy udało mi się włożyć biustonosz pierwszy raz. No cóż, powrót do zdrowia składa się z małych sukcesów. Ten był dla mnie wielki.

biustonosz

 

Znalazłam wideo, które jednoręczne kobietki mogą pokochać:) ja pokochałam:) spastyczna pani pokazuje jak założyć stanik jedną ręką sprawną. Nie jest to bardzo skomplikowane, próbowałam, nie udało się od razu, ale jak sami wiecie praktyka czyni mistrza:)

Wideo jest po angielsku, ale sposób widać w nim dobrze:)

Pani mówi też o tym, że na początku używała sportowych biustonoszy. Ale jak wiemy to nie to samo;) Mi początkowo też pomogły, ale z nimi też mam kłopoty;) Strasznie mi się zawijają skubańce.

Generalnie nie znoszę dalej czynności ubierania. wszystko mi się plącze. Biustonosze i rękawy są przeze mnie szczególnie nielubiane dalej:)

 

„Tylko zdrowie” z Gazety Wyborczej udarowe (II)

Notatka na marginesie

gazeta wyborczaDrugi raz od mojego udaru dodatek do GW pisze o udarach. Wydaje mi się, że przydatniej niż ostatnio. Inaczej, ale przydatniej niż ostatnio.

Dodatek znowu skupia się na wszystkim i niczym, ale też pokazuje bardzo ważne rzeczy.

Po pierwsze – jak ważna jest rehabilitacja wczesnoszpitalna.

Po drugie – pokazuje, gdzie można się zwrócić po poradę, w wywiadzie z panem Adamem Singerem (pozdrawiam!:)) Fundacja Udaru Mózgu prowadzi telefon udarowy i gwarantuję, że osoby dyżurujące tam będą wiedzieć dużo więcej niż ja:) 605 647 600 pn-pt, 9-18. Sama nie miałam potrzeby dzwonienia, ale jestem pewna że to jest przydatny numer.

Po trzecie – pojawiają się takie tajemnicze terminy jak  neurologopeda  czy neuropsycholog,  o których nie ma większej świadomości chyba. Nawet na oddziałach z rehabilitacją neurologiczną czasem ich nie ma, a kiedy rehabilitacja ogranicza się do samej kinezyterapii to troszkę bieda. To tak, jakby samochodowi po wypadku odnowić tylko karoserię, zapominając o naprawie silnika. Moja pani neuropsycholog z Konstancina zrobiła ze mną tak dużo dobrego, że będę ją kochać do końca świata, mimo że nie pamiętam już nawet jej imienia.

Poza tym Wyborcza reklamuje „Udar poradnik” dla chorych i ich opiekunów. Książkę wydaną przez Agorę. Zazwyczaj biegłabym już do księgarni, żeby wam go zrecenzować, ale ostatnie poradniki, które miałam w ręku, zawiodły mnie tak bardzo, że nie wiem czy mam ochotę wydawać pieniądze na kolejny. Zobaczę:)

To „Tylko zdrowie” polecam bardziej niż ostatnie! Jest jeszcze szansa żeby je dostać:)

miałam udar prawostronny

brain(…) prawdę mówiąc, cała  historia neurologii i neuropsychologii jest historią badań nad lewą półkulą mózgu. 

Jednym z ważniejszych powodów lekceważenia prawej – albo „podległej”, jak ją zawsze nazywano – półkuli było to, że objawy jej uszkodzeń są i wiele mniej wyraźne niż w przypadku półkuli lewej. Przyjmowano, zwykle z lekką pogardą, że prawa półkula  jest za t”prymitywna” niż lew. Ta ostatnia uważana jest a jedyny w swoim rodzaju, niezrównany efekt ewolucji człowieka. I w pewnym sensie, to prawda. Lewa półkula, ta bardzo świeża narośl na mózgu człekokształtnych, jest bardziej skomplikowana i wyspecjalizowana. Jak komputer przyklejony do podstawowego zwierzęcego mózgu zajmuje się schematami i programami. Z drugiej strony prawa półkula kontroluje niezwykle ważną zdolność rozpoznawania rzeczywistości, zdolność niezbędną każdej żywej istocie do przetrwania. Klasyczna neurologia była bardziej zainteresowana schematami niż rzeczywistością, kiedy więc pojawiły się syndromy – zespoły objawów – związane z uszkodzeniami prawej półkuli, uznano je za dziwaczne.

– Olivier Sacks, Mężczyzna który pomylił swoją żonę z kapeluszem, Poznań 1996, s. 22.

Ten fragment książki z lat 80 może mi tłumaczyć, jakim cudem jestem takim cudzikiem medycyny.

I dlaczego nieustannie czuję się zagubiona w świecie.

 

na skrzydłach spastyczności

spastyczność po udarzeBardzo wielu udarowcom rośnie skrzydło, które nie jest niczym dobrym. Normalna, zdrowa ręka jest luźna i ładnie się układa wzdłóż ciała, a nie jest szponem przyciśniętym powyżej brzucha.

Przestrzegała mnie przed tym pierwsza pani doktor i rehabilitantka z udarówki, ale nie miałam z tym żadnych problemów. Dopiero po miesiącu tata zauważył, że z dłoni robi mi się  szpon, Rada była taka, żeby próbować rękę rozluźniać. Z biegiem czasu jednak ręka była coraz mniej luźna, na ostatniej rehabilitacji pani Madzia często waliła mnie po głowie skandując LU-ŹNO-RĘ-KA, ale problem nie był jeszcze dla mnie niepokojący. Teraz widzę duże pogorszenie i jeśli nie chcę nie mieć ‚skrzydełka’, muszę cały czas o tym myśleć, co jest po pierwsze – męczące, a po drugie – niewykonalne.

Dopada mnie powoli problem wielu udarowców – SPASTYCZNOŚĆJest to stan wzmożonego napięcia mięśni, powodujący ich sztywność i ograniczenie ruchów. Z tego, co widzę, jestem szczęściarą, że ten problem nie jest u mnie w pełni rozwinięty – bo nie mogłabym zagrać w bule, mogłoby bardzo boleć itd… To właśnie przez spastyczność, wielu fizjoterapeutów odradza moje „ściskanie piłeczki”, bo samo ściśnięcie jest nie mniej ważne od wyprostowania łapska. W Konstancinie na terapii zajęciowej bardzo pilnowano, żeby np. podczas ćwiczenia na siłce dla dłoni odkładać rękę na stół dla odpoczynku.

siłownia dla dłoni, rehabilitacja

 

Widziałam powolną walkę o otwieranie dłoni i ludzi, którzy bez problemu chwytali klocki, ale zmagali się z ich odłożeniem – mieli zatem, a przynajmniej tak mi się wydawało, problem zupełnie odwrotny od mojego. A teraz jest inaczej. Jeszcze niewiele wiem o spastyczności, oprócz kilku podstawowych rzeczy, ale na pewno wiem dwie: po pierwsze, kurczliwość (stara nazwa), spastyka mięśni (niepoprawna, ale używana nazwa), spastyczność jest wielkim zagrożeniem dla udarowca, po drugie – jest nie tylko niebezpieczna, ale też po prostu upierdliwa. Nawet w moich, łagodnych, zaczątkach zdiagnozowanych przez mnie samą.

mój szpon - niewiele widać, ale tak to mniej więcej wygląda teraz, jak się nie pilnuję

mój szpon poglądowo zapozowany do zdjęcia – niewiele widać, ale tak to mniej więcej wygląda teraz, jak się nie pilnuję

 

Dziś na przykład poszłam na nordic-walking i złapałam się na tym, że w pewnym momencie przestałam używać lewej ręki, trochę ją przykurczyłam i tak sobie szłam. Słuchałam wtedy audycji radiowej, więc byłam skupiona na czymś innym, ale trochę mnie to zaniepokoiło. Chyba w przyszłym tygodniu skontaktuję się prywatnie z fizjoterapeutą, bo mam wrażenie, że szybko posuwam się w złym kierunku.

Spastyczność dotyczy nie tylko rąk – choć u osób po udarze to jest bardzo widoczne. Może również zaatakować inne grupy mięśni i narządy wewnętrzne. Jest nie tylko problemem osób po udarze. Zmagają się z nią chorzy na różnorakie choroby, np. SM i porażenie mózgowe.

Bardzo ważna jest rehabilitacja ruchowa, lekarze mogą na to zaordynować lekarstwa (chociaż spodziewam się, że to w ciężkich przypadkach). Ale trzeba pamiętać, że choremu nie wolno otwierać ręki na siłę. Jak to się robi – niestety nie mam wiedzy. Ale polecam ściągnięcie poradnika opracowanego przez Fundację Udaru Mózgu – tu można go pobrać, na innych podstronach, można poczytać skrót o objawach, rehabilitacji, to przydatna wiedza i dla chorych, i dla ich bliskich.

Mnie nie boli, ale nie mam jeszcze (i mam nadzieję że nigdy nie będę miała) problemów z otwieraniem dłoni. Niestety, odkąd zauważyłam że mam problem, nie widziałam neurologa, więc muszę poczekać z rozmową o tym z fachowcem. Póki co staram się trzymać porad z poradnika FUM-u i to tyle mogę:) Bo na skrzydłach lata się dopiero jak są rozłożone;)

PS mam wrażenie że nie popisałam bzdur, ale nie mam pewności, dlatego jakby ktoś coś zauważył, proszę o sygnał, poprawię

PS 2 Wywiad z chorym na stwardnienie rozsiane – on pokazuje, jak wygląda żywot osoby, którą trafiło to cholerstwo.

PS 3 połknęłam pestkę od czereśni – a tak się pożalę;)

Objawy udaru mózgu

To być może najważniejsza notka na całej tej stronie. Pamiętam, jak koleżanka opowiadała o udarze jej narzeczonego. Z tego co pamiętam, trafiło go w kinie. Z tego co pamiętam, że byłam wstrząśnięta przez długi czas, bo chłopak był wówczas niewiele starszy ode mnie teraz. I pamiętam, że zastanawiałam się, skąd jego znajomi wiedzieli, że trzeba mu szpitala. Ja nawet czytając o udarach, nie byłam pewna, że już jeden przeszłam, bo przecież byłabym już kaleką –  a to był tylko (aż?) przemijający epizod udarowy, moje pierwsze i ostatnie ostrzeżenie.

Naprawdę warto, nauczyć się objawów udaru. Tu ładna reklama:

Dodajmy do tego opadanie kącika ust, to naprawdę widoczne!

Mamy więc osłabienie, niedowład, zwykle jednostronne, może być drętwienie

Zaburzenia mowy, od bełkotu, aż do niemożliwości mówienia

Zaburzenia widzenia (zazwyczaj połowiczne)

Nietrzymanie równowagi, niepewny chód.

Może występować nagły ból głowy

Najgorsze jest to, że wszystkie widzialne objawy muszą wystąpić. Często (nie zawsze) występują nagle. Ja chyba nie miałam zaburzeń widzenia, nie pamiętam bólu głowy, ale podobno był.

Tu jeszcze infografika ukradziona z facebooka Know stroke
objawy udaru mózgu

Polecam też artykuł, o udarze krwotocznym, objawy mogą być dokładnie takie same jak przy nieokrwiennym, ale tam jest opisane to szerzej,

dodali np. drgawki.

Wg mnie, każdy z naw powinien znać objawy udaru. W Polsce dochodzi do 90.000 udarów rocznie (!!!). Prawdopodobieństwo, że ktoś obok nas będzie potrzebował pomocy, nie jest wcale takie małe. Jak się zachować w razie potrzeby, piszę tutaj. 

Pierwsza pomoc udarowa

left handOstatnio ktoś zapytał mnie, czy istnieje coś takiego jak ‚pierwsza pomoc’ udarowa. Istnieje. Jeśli zauważysz objawy udarowe:

NATYCHMIAST DZWOŃ POD 999 (a w USA CALL 911)

Tak naprawdę nie możesz nic poza sprawnym zawiadomieniem karetki – ze sprawnym opisaniem objawów, gdybym ja dzwoniła na pogotowie, jak już opisałabym objawy, zaznaczyłabym, że to wygląda na udar.

Poniżej, kilka rad praktycznych.

 

Oczywiście, trzeba obserwować chorego, sprawdzać czy oddycha i czy serducho bije, jeśli nie – podjąć resuscytację (zgodnie z aktualnymi normami;p przechodziłam wiele kursów pierwszej pomocy, ratownicy potrafią zmieniać standardy co kilka lat, ostatnim razem uczono mnie 30 uciśnięć klatki piersiowej do dwóch oddechów, zaczynać od oddechów), aż do powrotu krążenia i oddychania, albo do przyjazdu pogotowia.

Jeśli chory oddycha, na pewno warto ułożyć go w pozycji bocznej ustalonej, żeby nie zapadł mu się język ani żeby niczym się nie zadławił (właśnie uświadomiłam sobie, że nie pamiętam jak robi się pozycję boczną ustaloną).

Jeśli jedziesz z chorym do szpitala, to sprawdź, czy gaz jest zakręcony (pozdrawiam moją ocalicielkę, gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności, ryż spaliłby nam chatę, na szczęście mieszkanie ocalało!:)) i czy z wanny woda się nie przelewa. Na pewno będziesz musiał odpowiedzieć w międzyczasie na kilka pytań, jeśli chory jest twoim znajomym, może będziesz potrafił odpowiedzieć, jeśli nie – pewnie na większość odpowiesz milczeniem.

Pamiętaj jednak GODZINĘ UDARU. Tzn. czas, w którym wystąpiły objawy. To może zadecydować o całym leczeniu.

Jeśli masz taką możliwość, weź ze sobą dokumentację medyczną chorego. Ja swojej nie miałam w Warszawie, głupio; ) na szczęście moja współlokatorka znała moje wszystkie choroby, a rodzinka zabrała ze Szczecina wszystkie dokumenty.

NIE DAJ SIĘ PRZEKONAĆ, ŻE NIC SIĘ NIE DZIEJE I NIE TRZEBA KARETKI. Mgliście przypominam sobie, że próbowałam krzyczeć, że nie trzeba karetki. Na szczęście nikt mnie nie rozumiał. ;)

i NIE WIEŹ CHOREGO SWOIM SAMOCHODEM, tylko dzwoń po karetkę. Nie każdy szpital ma „oddział udarowy”. I nie wiesz wcale, który szpital ma właśnie dyżur udarowy. Może wyjedziesz 10 min wcześniej, ale nie oszczędzi ci to korków, miotania się pośród niewiadomych i straty cennych minut.

NIE PANIKUJ, ale pamiętaj, że tu liczy się każda minuta. Moje życie i poniekąd zdrowie uratowała przytomność mojej przyjaciółki, współlokatorki która choć była przerażona, zachowała przytomność, za co będę jej wdzięczna do końca świata i jeszcze dalej:)))

„Tylko zdrowie” udarowe

Spodziewałam się czegoś więcej, niż podstaw dla „błądzących we mgle”. To nie jest zarzut – na pewno istnieje masa ludzi, którym ni zaoferowano tych podstaw i którzy przez długi czas nie są zdolni do tego, by samodzielnie je zgłębić. Ja jednak tna coś inngo, np. podpowiedzi, gdzie w internecie szukać sposobów ćwiczenia koncentracji, jak ćwiczyć, kiedy skończy się już przysługujące nam 80 dni na rehabilitacji. Wyciągnę najważniejsze informacje z tych czterech tekstów, postaram się je poszerzyć „albo nie” i zamieszczę na stronie.