Dlaczego noszę buty na obcasach po udarze?

Przyznaję,  noszę buty na obcasach po udarze mózgu.

Nie jest to łatwe.

Nie jest to wygodne.

Nie jest to obuwie oczywiste dla osób, które przeszły udar mózgu.

Nie każda z nas będzie mogła w nie wskoczyć.

Za każdym razem jak schodzę schodami mam wrażenie,  że umrę.

Mnóstwo minusów, prawda?

póki nie złapią mnie mdłości…

Jednak plusy w moich oczach przeważają minusy bardzo bardzo bardzo mocno.

W butach na obcasach paradoksalnie ładniej chodzę.  Pewnie dlatego,  bo cały czas myślę,  jak stawiam stopę. Wiem,  że bardzo nieszczęśliwy krok może mnie położyć na ziemi (jak każdą kobietę w sumie) i takie wydarzenie ma perspektywę na cofnięcie moich umiejętności pięknego chodzenia.

Przyznaję,  często się chwieję. Ale też nogi (obie! Bo moje krzywulce zawsze miały tendencje do kierowania się ku wewnątrz, a udar tylko to pogłębiał) jakoś prościej stawiam.  W płaskich butach mniej zwracam na to uwagę.  Bo czuję się pewniej.  Chociaż na „grzaskim” dalej jest strasznie.

Obcasy mają też dobry wpływ na moje przeprosty w kolanach.  Są całkiem duże. A obcasy wymuszają na mnie raczej lekko ugięte kolana.  W dobrą stronę;)

Poza tym, obcasy wymuszają raczej ładniejsze trzymanie sylwetki. Jest bardziej wyprostowana itp. Ja tego nie widzę,  ale mama I inne kobiety tak mówią, ufam im jakoś;)

No i, last, but not least, w obcasach nogi wyglądają po prostu lepiej.

To chyba tyle. Zatem…

Buty na obcasach po udarze mózgu nie są takim głupim pomysłem.  Rzecz jasna dla mnie,  oraz dla kobiet, które faktycznie chodzą dobrze bez obcasów.

Teraz akurat drugi dzień łażę po mieście i nogi mnie bolą,  w płaskim (lub w niższym obcasie) byłoby wygodniej,  ale nie narzekam. Trudno.  Jest jak jest;)

Ps dacie wiarę,  że akurat nie mam żadnego zdjęcia na obcasach?(;

Jedna myśl nt. „Dlaczego noszę buty na obcasach po udarze?

  1. Padłam. Szacunek kobieto. Dla mnie obcasy to to samo co podbięgnięcie do autobusu. Czyli zapomnij. Ale prawda jest taka, że nigdy w swoim życiu przed nie byłam jakąś special fanką no i nie uważam żebym to robiła zbyt dobrze. Obcasy były raczej okazją. A teraz są płaskie, wysokie, że zdartymi czubkami. Najlepiej pancerne. Nawet do ślubu szłam w conversach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.