Orteza po udarze mózgu – pomoc w rehabilitacji

sztywny, ręka, stiff, klawiaturaKażdy, kto spędził trochę czasu na oddziale rehabilitacji neurologicznej, widział, jak trudna jest rehabilitacja kończyn (szczególnie górnych – funkcjonalność dłoni przeważnie wraca na końcu…). Widział też, jak niewiele mamy środków, żeby zapobiegać spastycznści i ją rehabilitować.

Jedną z kuracji, z których można skorzystać, są ortezy. Choć wielu z nas nie miało szans z nich skorzystać, prawda jest taka, że wcale nie stanowią jakiejś wielkiej rewolucji czy nowości. Problemem jest ich niedostępność. Wydaje mi się, że ośrodków rehabilitacyjnych nie stać na zakup takiego sprzętu, zatem te, które się na niego zdecydowały, krzyczą REHABILITACJA ORTEZĄ DYNAMICZNĄ, promocja, nowość!

Nie. Chociaż ortezy są coraz bardziej nowoczesne, bywają elektroniczne czy mechaniczne, nie są nowością na rynku.

W większości przypadków są jednak drogie – a to dla większości z nas jest ogromna bariera. I mimo że istnieją możliwości dofinansowania takiego sprzętu dla indywidualnych użytkowników, nie każdy będzie się o nie starał. Również dlatego, że nie wie, że może…

Co to jest orteza?

Orteza (ortopedyczna proteza) to sprzęt wykorzystywany do stabilizacji stawów lub odcinków ciała. Ortezy są używane w rehabilitacji i leczeniu różnego rodzaju schorzeń, problemy z niedowładem i spastycznością są tylko częścią z nich. Nas jednak o wiele bardziej interesują właśnie te, które mogą pomóc po udarze.

orteza po udarze, ortezy neurologizne

spójrzcie na tę różnorodność wyświetlającą się na hasło „ortezy neurologiczne”:)))

Ortezy takie, od tych najbardziej prostych po skomplikowane, mechaniczne wyroby, pomagają w czynnościach taki, jak:

  • utrzymanie prawidłowego ułożenia kończyn,
  • zapobieganie opadania kończyn (stopy),
  • rehabilitacja,
  • przywracanie ruchu w naturalnym zakresie,
  • rozprostowywanie palców w spastyczności!
  • i pewnie szereg innych.

Nowoczesne produkty (takie jak np. szeroko dyskutowane w Internecie ortezy Saebo) chyba naprawdę wspomagają powrót do sprawności. Piszę chyba, bo sama nigdy nie korzystałam (a żałuję, do napisania takiego tekstu wolałabym mieć ortezowe doświadczenie). Przy spastyczności często są czynnikiem, który naprawdę pozwala rozprostować dłoń i odzyskiwać kontrolę w zginaczach. Saebo są rozwiązaniami mechanicznymi. W ich podstawowej formie sprężynki pomagają w wyprostowaniu palców.

I ej, taka orteza Saebo wygląda jak rękawica superbohatera;)

Nie każda osoba ze spastycznością czy niedowładem powinna się kwalifikować do leczenia, ale i tak wielu z nas na pewno nieźle by skorzystało z takiej pomocy.

Niemniej, jak zwykle po udarze orteza nie jest cudownym lekiem na całe zło. Kurcze, nawet z najbardziej zaawansowanym sprzętem trzeba się napocić, żeby wypracować odzyskanie sprawności po udarze mózgu.

Niestety. Ortezy pomagające po udarze tylko wspomagają ćwiczenia. Z ich pomocą (podobno!) efekty przychodzą wcześniej. Dużym plusem jest też, że rehabilitant mający pod opieką grupę 6 osób nie musi stać nad jedną i podtrzymywać cały czas jej nadgarstek, podczas gdy upuszcza klocki do koszyka.

Szczerze mówiąc, od dawna chciałam spróbować takiego sprzętu (na nogę też). Nie, żeby był mi jakoś potrzebny, w tym momencie już nie jest. Chciałabym tylko wiedzieć, jak orteza po udarze mogłaby mi pomóc, jak „to czuć”.

Orteza po udarze mózgu może też być dofinansowana.

Warto dowiedzieć się w NFZ, PFRON czy MOPS, czy też macie taką możliwość i kombinować. Pamiętajmy też, że głośne teraz Saebo nie jest jedyną firmą, na której produkty warto zwrócić uwagę:)

ps

tutaj pisałam, że dofinansowanie sprzętu rehabilitacyjnego przez PFRON jest możliwe. :) bardzo polecam zorientowanie się w możliwościach!!

Pompa baklofenowa u dzieci – problem z dostępem do leczenia

Ile jest kilometrów z Lubina do Szczecina? 721.

Z Przemyśla do Szczecina? 892.

Z Warszawy do Szczecina? 566.

Wiecie dla kogo ważne są te informacje? Dla rodziców, których dzieci mają wszczepioną pompę baklofenową, w związku z tym muszą uzupełniać w niej lekarstwa.

Bo JEDYNYM SZPITALEM W POLSCE, KTÓRY WSZCZEPIA POMPY DZIECIOM (I UZUPEŁNIA LEK) JEST SZCZECIŃSKI SZPITAL W ZDROJACH.

(edit: po opublikowaniu tego tekstu Aga napisala do mnie że jeszcze Copernicus w Gdańsku robi implementację i uzupełnienia dla dzieci. Czyli dwa miejsca na niemal 40 milionowe państwo. Północ Polski ma farta:))

Pompa baklofenowa u dzieci jest więc rzadkością jeszcze większą niż takie urządzenie u dorosłych, a dostępne leczenie jest dla większości Polski niedostępne. Czytaj dalej

Mieszkanko, przyjedź szybko!

Notatka na marginesie

W ostatnim tekście sygnalizowałam, że następna notkę będę pisać z nowego, wspaniałego miejsca. Cześć z Was życzyło mi dobrych wakacji, ale nie o to chodziło. Już nie mogę się powtrzymać i powiem wam przed dokonaniem tej zmiany:

wyprowadzam się od rodziców!!!!!:)))))

Niestety, tydzień po tygodniu tworzą się kolejne problemy, zatem moja wyprowadzka się przesuwa. Realnie myślałam o majówce, jednak moje ogromniaste narożnikowo-łóżko nie chciało nam powiedzieć jak je złożyć. A  jak już się udało to rozkminić, najsiniejszemu z nas (dzięki, Krzysiu!:)) strzyknęło w plecach i go boli..

Niestety, mieszkanie wymaga więcej pracy, niż przypuszczaliśmy (czy może widzieliśmy), być może wyproowadzka będzie się odkładać ale w końcu nastąpi,

a odzyskanie samodzielności po udarze mózgu już niedługo się ziści:)

Czy się boję? Tak. Ale mniej niż moi rodzice – tego akurat jestem pewna;)

Czy jestem gotowa? Tak. Najwyższy czas, żeby ponownie spróbować niezależości.

Czy widzę przede mną problemy? Mnóstwo. Ale czy mamusi i tatusia ich nie mam? ;p

Są różne rzeczy, które mają mi (a właściwie nam) w przeprowadzce. Mianowicie…

  • rodzice mieszkają jeden autobus ode mnie,
  • paracetamol i ketonal istnieją,
  • mamusia mnie kocha i w razie czego, utuli,
  • tak samo tatuś,
  • nie będę mieszkać sama, ale z kumplem,
  • szukam bransoletki informującej opiekunów o ataku padaczki (niestety są bardzo drogie i trzeba je póki co ściągać spoza Polski),
  • leczę się ładnie,
  • umiem gotować, prać i sprzątać (nie umiem ładnie składać ubrań), a w chwili kryzysu w centrum miasta jedzenie na dowóz jest bardziej różnorodne (w porównaniu do wyłącznie pizzowego osiedla moich rodziców),
  • zarabiam hajs, który wystarczy na rachunki i jedzenie,
  • mieszkanie należy do rodziców – więc miesięczne opłaty będę miała najniższe w mieście (postanowili użyczyć mi dom bezzyskowo, ale też bezkosztowo. Ciekawe, ile wody zużywa mój współlokator:D)
  • w gruncie rzeczy wiele chcę, ale niewiele potrzebuję. Odkąd pracuję i tak większość czasu spędzanego w domu odpoczywam. A teraz wyjście z domu będzie mniejszym problemem:))

Myślę, że moja przeprowadzka wyjdzie na zdrowie wszystkim. Są też sytemy, które można zastosować;) o jednym z nich pisałam w Galerii Twarzy – [klik]. Mamo, tato, nie liczcie na to, że będę dzwonić co godzinę. Jakoś sobie ze wszystkim poradzimy;p

Szczerze mówiąc, długo nie wierzyłam, że uda mi się odzyskać samodzielność po udarze. A powoli się udaje. Czy to nie jest spoko?:)

Na zdjęciu prezentuję wam swój narożnik, na którym mogę przyjąć całą rodzinę na raz (a moja mama ma 4 rozeństwa, dodajcie partnerki, kuzynów….) No tak. Cieszę się.

parapetówki już niedługo!

 

 

Po wywiadzie dla gazeta.pl – szaleństwo!

Niedawno udzieliłam wywiadu dla portalu weekend.gazeta.pl. Został on opublikowany w piątek i zrobiło się szaleństwo.

tutaj link do artykułu

Wiadomości, lajki, komentarze…  Dziesiątki, o wiele więcej, niż się spodziewałam. Bardzo mile, ale kilka trafiło się też nieprzyjemnych. Nie to, żeby były hejterskie (tego się spodziewałam), były po prostu bardzo, bardzo krytyczne. Do nich jeszcze wrócę później, bo… „why not”?

Moja pierwsza refleksja kończy się postanowieniem.

Czytaj dalej

Przyczyny udaru (XIII): odwodnienie a udar mózgu

Powtarzanie prawd typu „bez wody nie ma życia” wydaje mi się niepotrzebne, tak samo jak powtarzanie, jakie niedobre jest odwodnienie. Gorsze samopoczucie, funkcjonowanie organów, itp., ale czy ktoś z was zastanawiał się nad tym, czy odwodnienie może być czynnikiem zwiększającym ryzyko udaru?

Otóż tak. 

Brak wody i odwodnienie są powiązane z chwilą udaru dość mocno.

Oto garść faktów:

  • Odwodnienie jest jednym z niezależnych czynników, które mogą powodować udar,
  • (wg. niektórch badań) 60 procent osób trafiających do szpitala z udarem jest odwodnionych w chwili udaru,
  • Ci, którzy są dobrze nawodnieni w chwili udaru, lepiej poddają się leczeniu,

Ale jak to się dzieje?

wodaMechanizm jest dość prosty: jak wiemy, nasze ciała składają się w większości z wody. Tak jest też w przypadku naczyń układu krwionośnego. W czasie odwodnienia, woda zgromadzona w przestrzeni wewnątrznaczyniowej zmniejsza objętość, co skutkuje zmniejszeniem objętości krwi. Gęstsza krew płynie wolniej, pozwalając na łatwiejsze tworzenie się skrzepów. Zatem brak wody wyzwala inne czynniki.

Uważa się, że odwodnienie jest jednym z głównych czynników ryzyka. Na szczęście jest ono łatwe do wykluczenia – o ile pamięta się o piciu…

Co więcej, specjaliści alarmują, że bardzo wiele starszych osób jest przewlekle odwodnionych. Mają oni też często obniżone łaknienie, co koniec końców skutkuje niedożywieniem i pogrszaniem zdrowia. Brak apetytu często też łączy się ze zmniejszonymi ilościami przyjmowanych płynów.

A wiek jest jednym z ważnych, niemodyfikowalnych czynników ryzyka. To, częste odwodnienia, problemy z krążeniem… To sprawia, że emeryci mierzą się z naprawdę ogromnym ryzykiem udaru.

Poza tym warto pamętać, że duże ilości wody są niezbędne dla procesu zdrowienia. Pisałam o tym (tutaj: woda po udarze mózgu) – bez odpowiedniej ilości płynów nie mamy szans na efektywne zdrowienie.

https://www.strokesmart.org/Dehydration-Stroke

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5470225/

 

Galeria twarzy (22): James Hollman, czyli o ograniczeniach

Jakiś czas temu dawałam wam znać na Facebooku, że kupiłam pewną książkę:

Poniżej podzielę się jednym fragmentem (i proszę o docenienie pracy, bo książka cały czas mi się zamyka;)): Czytaj dalej

Spastyczność – przeciwdziałać, nie dopuszczać

Spastyczność, sprastyczność… dziwna rzecz, która u wielu osób jest ostatnią „pamiątką” po udarze. Bywa tak, że wszystko wraca do jako-takiej normy, a przykurczona ręka zostaje.

Nie ma na nią lekarstwa, są sposoby.

mój szpon – niewiele widać, ale tak to mniej więcej wygląda teraz, jak się nie pilnuję

Tak jak z wirusem HIV – świat nie wynalazł jeszcze sposobu na wyleczenie tego świństwa, ale mamy tabletki, które trzymają go na granicy nieistnienia. Takiej, która nie zaraża dalej. Tylko że trzeba je brać regularnie.

Podobnie jest ze spastycznością – istnieją sposoby na zmniejszanie jej skutków. Jeśli nie do poziomu zerowego, to do takiego, przy którym można funkcjonować.

Ale… Wiecie, u osób po udarze spastyczność się rozwija. Dlatego ci, których los nie pokarał nią od razu (ale w sumie ci też), powinni pamiętać, że pozwolenie na trwały przykurcz w stawach pozwoli spastyczności na przejęcie władzy nad ciałem.

Dlatego rehabilitanci każą w czasie rozprostowywać dłoń. Dlatego cały czas słyszę, żeby poluzowywać rękę (moja spastyczność jest bardzo niewielka). Dlatego lepiej przeciwdziałać, niż czekać.

Leczyć wczesne objawy i pamiętać o ‚luźnej ręce‚ – o tym jak, najlepiej zapytać lekarza/fizjoterapeutę/kogoś, kto orientuje się w temacie. Pozostawienie ręki w przykurczu i brak działań sprawiają, że ręka może tak po prostu zostać. A wtedy każda terapia (jak ta toksyną botulinową, czy pompą baklofenową, czy lekarstwami) pozwoli na rehabilitowanie, ale już od początku.

Nie czekajmy. Otwórzmy dłoń po udarze. Nie czekajmy na stały przykurcz.

Renta ZUS po raz czwarty:)

Po raz kolejny zostałam rencistką. Renta z tytułu niezdolności do pracy jest moja. Ja vs. ZUS: 3:0.

Udało się. Jupiiiii!

Muszę powiedzieć jednak, że tym wszystko szło mi dość opornie. Miałam problemy ze skompletowaniem papierów.  Czas oczekiwania na komisję ZUS był koszmarnie długi: zapowiedziane z początku 9 tygodni (sic!) okazało się być bajeczka. Milion kilogramie nerwów. Codziennie wracałam do domu z myślą, czy zastane list od ZUS z wyznaczonym terminem. To było całkiem zabawne, bo w ostatnich miesiącach dostaliśmy na nasz adres sporo listów od tej tej upadającej instytucji. Dziadek umarł, więc korespondencja dot. tej  sprawy przychodziła stosunkowo często. Plus jakieś rzeczy dot. pitow itd, a ja za każdym razem miałam nadzieję że to list z wyznaczonym terminem komisji. Czytaj dalej

czy osoba po udarze normalnie myśli?

W moich statystykach strony zauważyłam, że jakiś czas temu że ktoś znalazł moją lewaczkę po pytaniu

czy osoba po udarze normalnie myśli?

wylew, mózg, brain, drugi wylewGdy przeczytałam to pytanie, najpierw się (trochę) zdenerwowałam, potem się uśmiałam, potem zrozumiałam, że to ważne, ale tragiczne w swojej istocie pytanie. Bo wyobrażam to sobie.

Szpital, kilka dób po udarze mózgu, chory jest slaby, porozumiewa się monosylabami lub w ogóle. A potem długo mówi lub nie, wygląda na zmęczonego i zdezorientowanego,  nawet kiedy mówi, to i tak inaczej.

Rozumiem zasadność pytania. Nie znam odpowiedzi. Czytaj dalej

Udary w młodym wieku NIE SĄ rzadkie

Kiedyś irytowałam się, kiedy ktoś mówił „udar w tak młodym wieku?” i robił minę z serii tych,  które są połączeniem niedowierzania i zgrozy.

Przyznawałam oczywiście rację.  To, co widziałam,  to, co słyszałam, to,  o czym czytałam…. wszystko  wskazywało na to, że udar mózgu w młodym wieku jest rzadkością.

Aż tu Michał Figurski ma udar.  Dowiadujemy się,  że Jesse J doświadczyła go jako nastolatka.

Joanna Kołaczkowska – udar w ciąży.

Luke Perry odchodzi w wieku 52 lat.  Nie tak młodo? Zapytajcie mojej mamy;) pomyślcie,  że kiedyś udary dotyczyły głównie emerytów. Czytaj dalej