a może mogę strzelać? i lekarze mogą się mylić

strzelanieprzepraszam za milczenie z ostatnich dni. Jeden: w tygodniu miałam dużo do roboty i popołudniami chętnie odsypiałam. Sobotę towarzyską, a niedzielęsmutną, a potem migrenową. Teraz skrobię jednym paluchem na półleżąco walcząc z bólem głowy. możecie mnie trochę pożałować?;)

krótko więc nawiążę do tego, o czym pisałam [tutaj\ – o tym, że nie mogę strzelać. z tą padaczką, po udarze… raczej na pewno nie.

poszłam żegnać trenera, ale akrat był na zapleczu i najierw się pożegnałam ze znajomymi.

tak się pożegnałam, że byłam obecna na kolejnym treningu. ;)

przekonali mnie do szukania. 1. bo jest mnóstwo osob z padaczką strzelających, 2. bzdury, 3. lekarze bardziej się boją, niż znają. i to mnie przekonało:) zaczęłam szukać lekarza, który by mi wypełnił ten świstek. i znalazłam, bo tak raczej widziałam odsyłanie z miejsca na miejsce. a tutaj. aż tu nagle pewien pan doktor, były pracownik neurologii, powiedział „eeej. w ogóle nie widzę powodu dla którego nie mogłabyś strzelać”. i wypełnił papierek.

hurra hurra hurra!

i nawet nie mam za złe tym lekarzom, którzy odmówili współpracy. nie mając gdzie tego sprawdzić, bali się, że  zaszkodzą. nie chcieli brać na siebie odpowiedzialności.

jaki z tego wniosek?

  1. w sytuacjach nietypowych rozmawiajcie z innymi chorymi i…
  2. szukajcie aż znjdziecie(;

 

5 myśli nt. „a może mogę strzelać? i lekarze mogą się mylić

  1. Super, że Ci się udało. Choroba tak wiele rzeczy nam odbiera, że fajnie, że coś udało Ci się zatrzymać!! Bólu głowy współczuję też dziś trochę cierpię ale na własne życzenie bo noc spędziłam z Oscarami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.