A może klamerki?

Mało skomplikowanym, ale wymagającym zadaniem dla mojej łapy, było operowanie klamerkami do rozwieszania prania.  klamerki były szeroko stosowane przez moich terapeutów zajęciowych, wieszalismy je w porządku przez nich określonym.

Dobre ćwiczenie, choć żmudne i po czasie nużące. Ćwiczy jednak dobrze to, czego mi do tej pory brak – ruch precyzyjny przy użyciu siły, bo wiecie, klamerkę trzeba odpowiednio nacisnąć z odpowiednio duża siłą. Wariacji klamerkowych jest mnóstwo,  ale najprostsza to po prostu zabawa klamerkami różnej wielkości.  Byle nie za długo i z przerwami,  bo dłoń strasznie dretwieje od klamerek w nadmiarze.

Ponieważ najlepszą rehabilitacja po udarze mózgu jest codzienna praca, myślę, że rozwieszenie jednego prania dziennie będzie akurat dobrą ilością ćwiczeń klamerkowych, a jeszcze żona będzie wdzięczna (;

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.