Miliard osób choruje na choroby neurologiczne…

Niektórzy z was wiedzą na pewno,  że jestem  trochę mózgowym nerdem. Nie mam żadnego mozgowego  wykształcenia, więc cały czas to,  co czytam mnie zadziwia.

Dowiedziałam się (z poradnika psychologicznego Polityki),  że

Miliard osób na świecie choruje na choroby neurologiczne.

Miliard to 1/7 świata.  Tak mnie to uderzyło,  że potrzebowałem chwili by przyswoić tę informację.

Wg statystyk jedna osoba na 6 będzie miała udar. Trochę to się nie zgadza chyba z tym,  że 1/7  świata ma problem neurologiczny, ale jestem pewna,  że jest na to jakieś racjonalne,  matematyczno-naukowe wytłumaczenie. Choroby wspolistniejace,  różne statystyki itp. Mniejsza o to. Tak czy inaczej to jest ogromna ilość ludzi.

Często powtarzam,  że udar dotknie każdego.  Niekoniecznie to ciebie dopadnie, może to być twój tata,  brat,  przyjaciel,  dziadek,  szef… każdy z nas ma ogromne szanse na to,  że będzie musiał się zmierzyć z okropnym schorzeniem,  które zostawia wielu ludzi w głębokiej niepełnosprawności.

A to przecież nie wszystko.  Demencja, padaczka,  stwardnienia, choroba Alzheimera czy Parkinsona, zaniki mięśni to tylko bardziej znane choroby neurologiczne.

To może być przerażające,  ale taka jest rzeczywistość. Dlatego moim marzeniem jest,  żeby każdy z nas znał symptomy najbardziej powszechnych chorób. Żebyśmy wszyscy wiedzieli,  że trzeba zadzwonić po karetkę,  bo coś wygląda jak zawał.  Serca lub mózgu.

I żebyśmy się badali.  Ubezpieczonego to nie kosztuje nic więcej jak comiesięczne składki.

I żebyśmy o siebie dbali.  Ostatnio prawie zrobiłam głupotę.  Czułam się tak zawstydzona po  zawodach,  że aż szukałam kogoś,  juto poczęstuje mnie papierosem. Nie znalazłam:)

I tak truje ludziom  tekstami „Nie pal, od tego są udary”. I mnóstwo innych.

myślę,  że te statystykę da się znacznie obniżyć.  Więc chciałam tylko powiedzieć,  żebyśmy o siebie dbali.

Jedna myśl nt. „Miliard osób choruje na choroby neurologiczne…

  1. Palić chce mi się regularnie pomimo, że już tyle czasu minęło. Ostatniego papierosa zapaliłam godzinę przed udarem… Czasem aż mnie skręca.. Wtedy zajadam i d..a rośnie… Ale tak samo wciąż jeszcze czasem śni mi się, że pije choć właśnie minęło 7 lat mojej absolutnej trzeźwości… To tak działa.. Wgrywamy na nasz twardy dysk pewne dane i nawet po teoretycznym resecie czasem gdzieś wyskakuje jakiś plik… I kusi… Też wszystkim mówię żeby nie palili. Ale mają to gdzieś. Tak jak ja te 1.5 roku temu… Fajnie byłoby gdyby wszyscy zdawali sobie sprawę z objawów zagrożeń przyczyn itp. Ale nawet wtedy i tak by zapalali tego papierosa czy robili cokolwiek innego durnego… Bo tacy już jesteśmy… Igramy z losem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.